Miesięczne archiwum: Czerwiec 2007

19

Cze

sjp

Sarah Jessica Parker pojawiła się w lipcowym numerze amerykańskiego Glamour, promując kolekcję ubrań Bitten, którą zaprojektowała dla sieci Steve & Barry’s. Cóż, obcisłe spodnie w panterkę i marynarskie paski zwłaszcza razem jakoś mnie nie przekonują. Jeansowa kurtka, biała sukienka, kolorowa apaszka na głowę… Tak, wiem, linia nie miała być nowatorska, tylko tania, ale po fantastycznym stylu SJP naprawdę spodziewałam się znacznie więcej. A może w Polsce ktoś by się pokusił, ciekawe jak wyglądałaby kolekcja np. Kayah dla Reserved… :-).



17

Cze

kosmetyk tygodnia

Perfumy Escada Sunset Heat



Trudno jest pisać o zapachach, bo każdy czuje co innego. Szczerze mówiąc rzadko kiedy orientuję się, co mają na myśli autorzy artykułów o perfumach. Mogę tylko dać własne słowo, że ten zapach wspaniale pasuje do najdłuższych dni w roku i pierwszy raz mam ochotę używać innych perfum niż tych od lat nie zmienianych. Ceny nie znam, bo to był prezent :-).

14

Cze

jesień/zima 07/08

Mimo upału skupiam się na kolekcjach na przyszły sezon. Od pokazów minęło już kilka miesięcy, za moment będzie można zobaczyć, co projektanci proponują na kolejną wiosnę (już pojawiło się kilka kolekcji zapowiadających rok 2008). Zimą nie chciało mi się oglądać, co będzie modne, gdy znów zrobi się chłodno, latem widzę, że tym bardziej, ale krótko tu o kilku wyraźnie zarysowujących się tendencjach napiszę.


Po pierwsze: bufki. Zostają i rosną. W ogóle objętość to dobre określenie wszystkiego, co zobaczymy po lecie.


Po drugie: kratka. Ale nie grunge’owa na flanelowej koszuli, vichy w stylu B.B. czy romantyczna w pastelowych odcieniach. To ciężka wełniana krata na mięsistych tkaninach. Przede wszystkim na kurtkach i płaszczach, choć u Kenzo jesienią w kratkę będzie wszystko.



Po trzecie: szary we wszystkich swoich odcieniach. Zróżnicowany fakturalnie i noszony warstwowo. To już nie będzie lejący się dżersej, aczkolwiek można coś upolować na przecenach i połączyć później z grubszymi elementami: wełnianym swetrem czy marynarką.



Po czwarte: akcenty. Ciemne zimowe kolory rozświetlone jedną mocniejszą barwą. Świetny pomysł na dodatki dla osób, które wolą pozostawić swój strój w stonowanej wersji. Mój faworyt to Tommy Hilfiger i cytrynowe buciki.



Po piąte: monokolorystycznie. Głównie w barwach kamieni szlachetnych, choć w kolekcji Diora występują wszystkie kolory tęczy. Tutaj rubin, szmaragd, ametyst i szafir w zaskakującej formie. Płaszcz Prady kojarzy mi się z Oskarem z Ulicy Sezamkowej :-).



Po szóste: kobieco. Spódnice, sukienki, płaszcze, mniej wzorzyście, bardziej fakturalnie. Legginsów brak! Wracają podkolanówki i grube rajstopy.



Po siódme: warstwy. Będzie ciepło i niebanalnie.




9

Cze

lilly loves

Jedna z moich ulubionych „sukienkoholiczek”, piosenkarka Lilly Allen, spróbowała sił jako projektantka dla brytyjskiej sieciówki New Look. Ile w tym jej własnych pomysłów, a ile komercji, zostawię do dyskusji innym. Zdecydowanie natomiast projekty były utrzymane w jej stylu. W kolekcji Lilly Loves można było znaleźć sukienki, dwa rodzaje butów (na obcasie bez czubka oraz trampki, które Allen uwielbia łączyć z sukienkami) oraz trochę akcesoriów. Wszystko działo się ponad miesiąc temu, więc nie sądzę, żeby można było jeszcze coś znaleźć w sklepach. Ale na pocieszenie kilka zdjęć.