7

sie

Z pamiętnika zakupoholiczki…

…czyli jak skusiły mnie przeceny. Od jakiegoś czasu tak łatwo się nie daję wyprzedażom, aczkolwiek nawet orientując się w sztuczkach merchandiserów można się czasem zapomnieć. Zwłaszcza gdy na wystawie widzę magiczny napis „minus 70%”. W pierwszej fazie przecen znalazłam beżowy trencz Zary (pisałam o nim wcześniej) . Potem długo nic, w sumie nie potrzebowałam niczego nowego. Aż w ostatnich dniach wpadłam po uszy. Nie wiem, jak to się stało, ale nagle w sklepach pojawiły się rzeczy, które przymierzałam jeszcze przed obniżkami, a potem byłam pewna, że zostały wykupione. Zastanawiam się, czy to dlatego, że przestało mi zależeć na ich posiadaniu. Bo często tak jest, że gdy się czegoś szuka, to się nie znajduje. Albo czegoś się nie kupi i potem żałuje kilka lat. Przynajmniej ja tak mam :-). Więc idąc za przypadkiem nabyłam dwie sukienki: lnianą beżową i zieloną w kwiaty (Mango i Vero Moda), kimonową bluzkę Sisley, top Benetton oraz czarną długą koszulę Pepe Jeans (z niej jestem najbardziej zadowolona) za -70% właśnie, czyli bez nadwyrężania budżetu. Miło w środku lata kupić letnie rzeczy za taką cenę. Ale czy z zimowymi zakupami mam się wstrzymywać do połowy zimy? Przecież nie dam rady! :-). Nazywam się Harel i jestem zakupoholiczką.

4 myśli nt. „Z pamiętnika zakupoholiczki…

Dodaj komentarz
  1. justmoos

    Ja pójdę dalej…mało, że jestem zakupoholiczką, to jeszcze jestem maniaczką allegro i nie mogę wytrzymać tygodnia, by nie zostawić ‚u kogoś’ swoich pieniędzy…na szczęście godziny spędzane na tym serwisie wyleczyły mnie z kupowania choćby skarpetek xD A co do letnich przecen, to upolowałam w Zarze wcześniej upatrzoną tunikę, przecenioną o 70%, z której również jestem niesamowicie dumna:)

    Odpowiedz
     
  2. superoffca

    oo tak allegro za bardzo wciąga.. też tak miałam przez jakiś czas.. ale teraz to wole biegac po sklepach i kupowac i kupowac.. a te przeceny mnie przerazaja bo chcialabym kupic tyle rzeczy, ktore mi sie spodobaja a jednak nie zawsze budzet mi na to pozwala..

    PS. boski blog.. same konkrety i zero lania wody ! :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *