11

sie

rockowo

Do napisania tej notki natchnęła mnie kampania Divided (jednej z linii H&M, w zamierzchłych czasach, kiedy jeszcze w Polsce nie było tej sieci, nosiła ona nazwę Rocky). Wczoraj zahaczyłam o H&M w centrum i zobaczyłam te zdjęcia powieszone na ścianach. Nic odkrywczego. Styl rockowy przewija się non stop, raz mniej, raz bardziej. Moją uwagę zwróciła modelka. Czy Czytelnikom ona kogoś nie przypomina?



fot. Daniel Jackson


Oto podpowiedź (i odpowiedź :-):



Debbie Harry, wokalistka grupy Blondie powraca jako ikona stylu. Tak, wiem, to też nie jest odkrywcze. Nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni. Ale ta fryzura moim zdaniem jest niezła. Ze stylem, nazwijmy go rockowym do tej pory nieźle radziła sobie Avril Lavigne, choć jeszcze do niedawna w jej wykonaniu był mocno młodzieżowy. Istnieją także weterani, choćby Ozzy Osbourne :-).



Jak umiejętnie korzystać z tego stylu, aby nie wyglądać zbyt śmiesznie ani zbyt strasznie? Jak zwykle można postawić na dodatki nie zmieniając tego, w czym chodziliśmy dotychczas. Czarna torba z suwakami czy ćwiekami (np. w kształcie serc i gwiazdek z Zary), szalik w kontrastowe paski (przypomina dzianiny Soni Rykiel), czarne botki za kostkę (to będzie przebój sezonu; z jednej strony się cieszę, bo są dostępne we wszystkich sklepach, ale z drugiej czy to przyjemne chodzić w tym samym co wszyscy…?). Wraca szkocka krata (czy mi się wydaje, czy ona wraca co jesień?), tym razem nawet na butach. Zamiast dodatków sprawdzi się zwykła koszulka z nadrukiem. Obowiązkowy element stylu to obcisłe spodnie. Dla odważnych skórzane.




Koszulki, kurtka, sukienka i portmonetka - Topshop; duża tobra – Zara; mała torba – Mango; botki i szalik – Promod; balerinki – French Sole.


Źródło zdjęc: people.com, hm.com, promod.com, topshop.com, mango.com

3 myśli nt. „rockowo

Dodaj komentarz
  1. justmoos

    A ja już zdążyłam się obłowić w bluzkę od H&M z drugiego zdjęcia xD a co do Avril i jej rockowego stylu…ona z kolei zdążyła go zdradzić z Chanel. No, ale gdyby mi zaproponowali kilka milionów za ‚ugrzecznienie’, to też bym odstawiła się w atłasy:P Choć nie powiem…cenię w ludziach konserwatyzm w kreowaniu własnego stylu.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *