12

paź

Louis Vuitton

Czyli Marc Jacobs po raz trzeci w tym sezonie. Było trochę śmiesznie, trochę strasznie, gdy jako pierwsze na wybiegu pojawiły się upiorne pielęgniarki z kolejnymi literami nazwy firmy na czepkach (czyżby wariacja na temat odwyku? ostatnio zrobiło się to modne). Cała kolekcja do obejrzenia tutaj. Ja jednak chciałabym zwrócić uwagę tylko na dodatki. A zawężając temat maksymalnie, na torebki. Z tym samym monogramem od lat, ale odświeżane co sezon przez Jacobsa raz w mniej, raz w bardziej udany sposób. Wersja na lato 2008 jest kolorowa i w specyficzny sposób elegancka. Trudno mi sobie wyobrazić np. Audrey Hepburn noszącą takie połączenia kolorystyczne, jednak ona kojarzy mi się z typowym brązowo-beżowym logo. Wyobraźnia działa za to w inną stronę. Z lekkim przerażeniem myślę o podróbkach nowych modeli. Bo tego chyba póki co nie da się uniknąć, mimo że kary także za posiadanie są coraz surowsze (zwłaszcza we Francji). I znów zmieniłam temat… :-). Wracając do głównego wątku, zdecydowanie najbardziej poproszę wersję czerwono-fioletową. Prezenty przyjmuję od poniedziałku do piątku ;-).

5 myśli nt. „Louis Vuitton

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *