5

lis

Warstwy

Wreszcie listopad. Wreszcie zrobi się zimno. Może to brzmi tak, jakbym zwariowała, ale jest coś w zimowych miesiącach, czego nie ma w innym czasie: można kombinować z warstwami. I to na tyle sposobów, że zimowa garderoba może być znacznie mniej liczna niż letnia. Przynajmniej w moim przypadku to się sprawdza. Rękawiczki z palcami, na to rękawiczki bez palców. Getry na grube rajstopy, a na wierzch niekoniecznie całkiem zakryte buty. Marynarka, a na nią luźny płaszcz i wszystko sciągnięte grubym paskiem. Sukienka na wełniany golf, a wokół szyi wełniany szalik. Możliwości jest nieskończenie dużo. Wymieniłam tylko podstawy, które każdy zna. Podoba mi się sesja na temat w Teen Vogue autorstwa Thomasa Schenka. Poniżej jej fragment.


7 myśli nt. „Warstwy

Dodaj komentarz
  1. vilette

    ale wg mnie w warstwach wyglądają dobrze jedynie chude i drobne dziewczyny.
    ja z moim 1,80 cm w wełnianych warstwach wyglądałabym jak góra albo zapasnik sumo.

    however uwielbiam szary kolor. taki do wtulenia się ^^

    świetny blog, nie zaniedbuj nas! :D

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *