10

lis

Stam for Miss Sixty


Podoba mi się jesienna kampania Miss Sixty. Przede wszystkim ze względu na udział Stam, mojej ulubionej modelki. Ale także stylizacje na zdjęciach są wyjątkowo niezłe. Miss Sixty zazwyczaj uderzało w bardziej kiczowaty ton. Poniżej ulubione zdjęcie. Zwróćcie uwagę, drodzy Czytelnicy, na formę spodni. Czyżby przyszło nowe? Ni to bryczesy, ni rurki. Miła alternatywa dla nieco już opatrzonych kształtów. Plus botki, których jeszcze nie znalazłam, ale aktualnie jestem w dość specyficznym położeniu i przez najbliższy czas nie będą mi potrzebne. To tłumaczy moją nieobecność, a przynajmniej znacznie mniejszą frekwencję na blogu niż jakiś czas temu. Ale aż tak osobiście nie będzie i nie podzielę się szczegółami, bo to nieistotne. Wracając do Stam, skórzana kurtka, kolejny obowiązkowy element tego sezonu i smoky eyes, których za żadne skarby nie potrafię sobie zrobić nie narażając się później na pytania otoczenia, co mi się stało ;-). I fryzura. Gdyby jeszcze rozjaśnione blond włosy same chciały się tak układać…




4 myśli nt. „Stam for Miss Sixty

Dodaj komentarz
  1. rrr22e

    Miss Sixty ma fajne ubrania a co do spodni to przypominają mi trochę te marchewki co nosiła moja mama jak była młoda, bo piękna to jest nadal:PP

    Odpowiedz
     
  2. rrr22e

    Jeszcze co do tych spodni…, to marcheweczki są zwężane tylko przy kostkach a te już w kolanach.
    Ach i jeszcze jedno…wiecie może gdzie można kupić taką kurtkę?, bowiem bardzo mi sie podoba.

    Odpowiedz
     
  3. ryfka81

    Mam nadzieję, że cokolwiek tam u Ciebie się dzieje, niebawem się naprostuje / uspokoi / przejdzie :)
    A spodnie świetne :)

    Pozdrawiam bardzo ciepło!

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *