29

gru

Tendencje wiosna/lato 2008 (5)

Ostatnio trafiłam na kilka rewelacyjnych fashion-blogów, których autorki mają niesamowitą zdolność wyszukiwania pięknych ubrań w sklepach z tanią odzieżą. Takie sklepy potocznie nazywają się „vintage stores”, co od razu nadaje im innego, lepszego znaczenia ;-). Po czym przeglądając wiosenne kolekcje zauważyłam, że projektanci czerpią od takich osób garściami. Wiadomo, inspiracje płyną także z innych źródeł, choćby z filmów czy tzw. ponadczasowych „ikon stylu” (jakoś nie przepadam za słowem „ikona” w tym znaczeniu, zwłaszcza gdy jest ono tożsame z nazwiskiem Kate Moss, ale o niej tu dziś nie będzie). Retro może być wzór albo forma ubrania. Rzeczy wzorowane na tych z przeszłości mają jedną zaletę, która mnie przekonuje: są wykonane ze znacznie lepszych materiałów niż poliester („keep away from fire” – przeraża mnie ten napis umieszczony na metkach zaraz obok instrukcji prania). Dlatego sama bardzo rzadko korzystam z second handów. Ale jeśli znajdę tam coś z bawełny lub wełny, biorę natychmiast. W ten sposób jesienią znalazłam kaszmirową marynarkę Strenesse, przypominającą te z kolekcji Balenciagi, o której dla przyzwoitości nie powinnam już tu wspominać, bo robiłam to zbyt często przez ostatnie miesiące i to jeszcze z chorobliwym zachwytem… Wracając do tematu retro-vintage, przewiduję kulminację tego stylu w nadchodzącym sezonie. Jest o tyle przyjemny, że trudno znaleźć dwie podobnie ubrane osoby, mimo że mają o nim dokładnie to samo zdanie. Wiadomo, jeśli coś pojawi się w sieciówkach, istnieje ryzyko ataku klonów, ale od czego są akcesoria? A tak swoją drogą, jak reagujecie, drodzy Czytelnicy, gdy zobaczycie kogoś ubranego podobnie do siebie? Ja się uśmiecham, ale nie zawsze trafiam na odpowiedź w tym samym tonie :-).



4 myśli nt. „Tendencje wiosna/lato 2008 (5)

Dodaj komentarz
  1. kartonowy_swiat

    Bawi mnie ten napis na metce. Jakbym nie wiedziała do czego służy ubranie ;)

    Nie lubię spotykać osób, posiadających ten sam element garderoby co ja. Ale zawsze twierdzę, że to ja wyglądam lepiej! (KARTON, nie bądź próżna! ;)

    Odpowiedz
     
  2. yashczoorka

    ja na szczescie nigdy nie widzialam nikogo kto był ubrany tak samo jak ja od tego jest „własny styl”!! ale mialam wiele osób ktore próbowało kopiować …

    Odpowiedz
     
  3. foamclene

    …strasznie mi sie spodobaly te stylizowane na air hostess „kostiumy”
    ze smiesznymi kapelutkami
    wogole urzekla mnie ta kolekcja ;)
    Marc by Marc Jacobs

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *