5

sty

Tendencje wiosna/lato 2008 (11)

Ogłaszam wielki powrót długich sukienek. Wiadomo, one zawsze były, ale raczej w wersji wieczorowej. W roku 2005, kiedy nastąpiła kuliminacja stylu boho, występowały wszędzie i o każdej porze dnia. Obecnie są bardziej stonowane i nie tak bardzo zdobione. Jeśli sznur korali, to do jednokolorowej wersji. Jeśli kwiatowy wzór, to już bez ozdób. Talia podkreślona lub podwyższona. Im więcej zużytego materiału, tym lepiej. Poniżej przedstawiłam proponowane przez projektantów sukienki, ale podobnie ma się rzecz ze spódnicą. Koturny odchodzą w zapomnienie, zastępujemy je butami na platformie, ale równie dobrze sprawdza się obuwie płaskie – wtedy jednak mile widziany podwyższony stan. Moją faworytką jest długa czarna sukienka dzienna – trzeba się nieco napracować żeby nie wyglądać rano jakby się zapomniało drogi do domu z nocnego balu (jedyną osobą, która mogła sobie na to pozwolić i to w celowo wieczorowej wersji była Holly Golightly :-)).

7 myśli nt. „Tendencje wiosna/lato 2008 (11)

Dodaj komentarz
  1. particularola

    Hej! Stwierdziłam, że powinnam się w końcu przywitać po dwóch miesiącach nawiedzania Twojego bloga;) A więc ściskam serdecznie! Dzięki za wszystkie notki! Są świetne i nakłaniają mnie do rozpoczęcia własnej dziłalności blogowej! Mam nadzieje, że wkrótce coś takigo „ogarnę”;)
    A co do sugestii, to czekam również na jakis artukuł o butkach na wiosnę i lato. Jak tam się ma bananowy obcas oraz rzymskie sandałki?:)
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  2. e.milia

    A to dobrze się składa ;))) O dawna uwielbiam nosić długie spódnice czy sukienki znów tak się składa, że przypadkiem są modne. Krótkie też lubię, ale do długich mam słabość :)
    O, i widzę też kapelusze na tych zdjęciach :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *