21

lut

Marni na jesień 2008

Za miesiąc wiosna i ostatnią rzeczą, na którą mam ochotę, jest analizowanie jesienno zimowych pokazów 08/09, które trwają w najlepsze. Ale kolekcji Marni nie mogę przemilczeć. Po pierwsze dlatego, że Consuelo Castiglioni należy do moich ulubionych projektantów. A po drugie zauważyłam coś niepokojącego. Czy tylko ja widzę rozwiązania charakterystyczne dla Miucci Prady w poprzednich sezonach? Czy to plagiaty, czy raczej swobodne nawiązania? A może korzystanie z czegoś, co weszło na dobre do mody? Mam mieszane uczucia, aczkolwiek kolekcja Marni tradycyjnie bardzo mi się podoba.



Od lewej: Marni a/w’08, Prada a/w’07; Marni a/w’08, Miu Miu a/w’07.



Marni a/w’08, Prada a/w’07, Marni a/w’08, Prada s/s’08.



Marni a/w’08, Prada a/w’07, arni a/w’08, Prada a/w’07.


Źródło zdjęć: www.style.com

7 myśli nt. „Marni na jesień 2008

Dodaj komentarz
  1. poshash

    Mi ta kolekcja jakoś nie przypadła do gustu. A podobieństwo rzeczywiście jest duże, powiedziałabym nawet, że za duże. Hmmm…ciekawe…

    Odpowiedz
     
  2. shifty833

    Rzeczywiście! :) duże podobieństwa… Prawdopodobnie Marni chce przemycić do 2008 roku trendy lansowane przez Pradę, ale w trochę innym stylu. Czytałam gdzieś na zagranicznym forum, że kolekcja Prady nie spotkała się z tak dużym zainteresowaniem jak się tego spodziewali, może dlatego Marni w tej sytuacji spróbowała „ulepszyć” kultowe detale :) Trochę szkoda gdyby się okazało, że to jednak jest plagiat, szkoda bo projektanci na tak wysokim szczeblu, powinni mieć wypracowany własny, niepowtarzalny i przede wszystkim rozpoznawalny styl.

    Odpowiedz
     
  3. persikka

    Nie wiem, jakoś nie jestem przekonana… tzn. jakieś podobieństwo oczywiście jest, ale czy nie jest ono bardziej kwestią stylizacji i małego rozmiaru zdjęć? Wydaje mi się, że twórczy wymiar mody tkwi raczej w szczegółach, których tutaj nie widać, więc nawet jeśli moglibyśmy mówić o nawiązaniach, to na pewno nie o plagiatach.
    Poza tym te zdjęcia w kontekście całej kolekcji też wyglądają trochę inaczej – a kolekcja jako całość nie jest chyba szczególnie pradopodobna?
    Co nie oznacza, że uważam, że CC nie inspiruje się Miuccią Pradą, po prostu uważam, że nie jest to jakiś niepokojący poziom zaispirowania;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *