Miesięczne archiwum: Marzec 2008

31

mar

Pytanie do Czytelników

Ostatnio dużo myślę nad kolejnym blogowym projektem i w związku z nim dokładniej przyglądam się ludziom na ulicach. Tak się składa, że głównie są to ulice warszawskie, ale nie sądzę, żeby miało to duże znaczenie. W każdym razie jest fantastycznie. Nie wiem czy to wiosna, czy mój dobry humor (a co za tym idzie spojrzenie na świat przychylniejszym okiem :-)), ale nie ma dnia, żebym nie miała ochoty zrobić komuś zdjęcia. I tu pytanie do Czytelników. Czy zaczepieni na ulicy dalibyście się sfotografować i umieścić potem na blogu o modzie ulicznej? Bez nazwisk, bez adresów :-). Tyle pięknych stylowych pomysłów wokół, aż się prosi, żeby to gdzieś zebrać. Zresztą… konkretną odpowiedź na to pytanie muszę poznać zadając je wprost konkretnej osobie, ale ciekawa jestem Waszego zdania.

29

mar

Nosić co się chce

Blog Susie Bubble znany jest od dawna, ponieważ była jedną z pierwszych szafiarek na świecie. Razem z Agathe (Style Bytes) przecierały szlaki kolejnym osobom chętnym pokazać zawartość swoich szaf. Od stycznia tego roku Susie prowadzi osobny blog poświęcony tylko i wyłącznie swojemu stylowi Style Bubble Daily Wear. I nie prezentowałabym bloga, którego zapewne prezentować nie trzeba, gdyby nie pewna refleksja. Otóż jak się ubiera Susie? Czy goni za trendami, a może przypomina własną babcię? Ani w jednym, ani w drugim nie widzę nic złego, dopóki w tej pogoni lub stylizacji na 70+ towarzyszy nam własna chęć. Ona nosi co chce (być może moje słowa wydadzą się szalone w swej oczywistości, bo teoretycznie każdy z nas nosi co chce). I nie dość że nosi co chce, to jeszcze fotografuje się jakkolwiek, po amatorsku, nie dbając od tło czy jakość zdjęć. Co w takim razie sprawiło, że jest znana na całym świecie, a niemalże każdy blog o modzie ma ją w swoich zakładkach? Moim zdaniem zaważył tu autentyzm. Takie rzeczy po prostu widać. Zastanawiam się tylko, czy Susie zrobiłaby „karierę” jako bloggerka w naszej blogosferze? Być może ilość „dobrych rad” zupełnie by ją przytłoczyła? :-).

27

mar

Shirt dress po raz kolejny

Tym razem pomysły jak nosić. Z czarnymi rajstopami sama praktykuję, zresztą trudno inaczej o tej porze roku. Można próbować z kolorowymi, te sukienki są na tyle klasyczne, że da się szaleć z dodatkami. Pasek w innym kolorze też jak najbardziej. W związku z obecnością kołnierzyka w większości przypadków, z biżuterii zamiast naszyjnika polecam bransoletki. Jeśli chodzi o buty, pełna dowolność. Kalosze mogą wyglądać równie ciekawie jak eleganckie sandały. Zresztą w ogóle aż się prosi zacytować samą siebie i odesłać w sprawie tego co modne, a co niemodne do własnej notki na temat. Radość czerpana z mody to priorytet.



Źródło zdjęć: www.asos.com

26

mar

Kolory wiosny

I pomyśleć, że wiosna trwa dopiero od kilku dni (w pogodzie prawie tego nie widać…), a już niektóre z przedstawionych na poniższych zdjęciach rzeczy są poprzeceniane lub dawno zniknęły z półek… Do rozbielonych błękitów i musztardowych żółci dokładamy szary, może jeszcze jakiś mocniejszy akcent i mamy wiosenną paletę barw, nie tylko według sieci H&M.




Źródło zdjęć: hm.com

25

mar

Pozdrowienia

Dziś nietypowo. Chciałabym serdecznie pozdrowić dziewczynę, która kilka dni temu dzielnie przemierzała warszawskie ulice ubrana w żółte rajstopy, śliczne brązowe zamszowe pantofelki, czarne szorty i wełnianą kurtkę przewiązaną paskiem. Nie wiem, czy słyszała komentarze przechodniów na temat swojego wyglądu (który w dodatku jakoś specjalnie odbiegający od normy nie był! Po prostu wyglądała interesująco). Jeśli tak, mam nadzieję, że się nie zraziła i nigdy w życiu ze swojego stylu nie zrezygnuje. Ja słyszałam i zadziwiło mnie, jak obcy ludzie mogą komentować czyjś wygląd. Ile złośliwych słów pod adresem jedynej ciekawie ubranej osoby na ulicy… Pozdrawiam też kobietę spotkaną niedawno w klubie, której połączenie białej krótkiej shirt-dress z błyszczącymi czarnymi legginsami wywołało komentarze jakoby zapomniała włożyć spodni. Pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne pomysły, na które inni nie mają odwagi. Nie pytam, dlaczego tak jest. Dlaczego ludzie tak chętnie krytykują wygląd obcych osób tylko z takiego powodu, że wyglądają oryginalnie. Pytam o co innego: skąd ta agresja? Może daje coś, o czym nie wiem? :-)