25

mar

Pozdrowienia

Dziś nietypowo. Chciałabym serdecznie pozdrowić dziewczynę, która kilka dni temu dzielnie przemierzała warszawskie ulice ubrana w żółte rajstopy, śliczne brązowe zamszowe pantofelki, czarne szorty i wełnianą kurtkę przewiązaną paskiem. Nie wiem, czy słyszała komentarze przechodniów na temat swojego wyglądu (który w dodatku jakoś specjalnie odbiegający od normy nie był! Po prostu wyglądała interesująco). Jeśli tak, mam nadzieję, że się nie zraziła i nigdy w życiu ze swojego stylu nie zrezygnuje. Ja słyszałam i zadziwiło mnie, jak obcy ludzie mogą komentować czyjś wygląd. Ile złośliwych słów pod adresem jedynej ciekawie ubranej osoby na ulicy… Pozdrawiam też kobietę spotkaną niedawno w klubie, której połączenie białej krótkiej shirt-dress z błyszczącymi czarnymi legginsami wywołało komentarze jakoby zapomniała włożyć spodni. Pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne pomysły, na które inni nie mają odwagi. Nie pytam, dlaczego tak jest. Dlaczego ludzie tak chętnie krytykują wygląd obcych osób tylko z takiego powodu, że wyglądają oryginalnie. Pytam o co innego: skąd ta agresja? Może daje coś, o czym nie wiem? :-)

12 myśli nt. „Pozdrowienia

Dodaj komentarz
  1. carolinah

    po raz pierwszy dodaję komentarz na moim ulubionym fashion blogu:) bo mnie też to kiedyś spotkało. Ośmieliłam się założyć czerwony trencz dobrych kilka lat temu.. i chociaż staram sie nie przejmować takimi rzeczami, do dziś pamiętam uszczypliwy komentarz za moimi plecami, „co ona na siebie założyła..”

    Odpowiedz
     
  2. blondynechka

    Też chciałabym pozdrowić dziewczynę rozdającą w tychach ulotki w odważym (nie plastikowym!) ciemnorożowym zestawieniu: rajstopy- kurtka. Ale trzeba być optymistką, Polska ulica staje się coraz ciekawsza i coraz bardziej tolerancyjna :)

    Odpowiedz
     
  3. vintage-project

    Polacy sa bardzo nietolerancyjni, zwlaszcza jesli chodzi o stroj. Zalozysz cos bardziej odbiegajacego od normy i juz slyszysz za soba wyzwiska, smiechy..
    Ja obiecalam sobie,ze w tegoroczne lato chodze tylko w kolorach :)
    pozdrawiam

    Odpowiedz
     
  4. vintage-gurus

    Ja też pozdrawiam wszystkie odważne – bo tak chyba można je nazwać? Nie ma się co przejmować, w Polsce jeszcze przez jakiś czas tak będzie, ale mam nadzieję, żę jednak niedługo staniemy się bardziej tolerancyjni:)

    Odpowiedz
     
  5. pangenialna

    zazdrość jak nic:)

    Często w moim mieście spotykam się z krytyką mieszkańców i znajomych. Idąc ulicą ludzie potrafią na głos komentować to jak jestem ubrana i jak wyglądam. Staram się nie zwracać uwagi na te uszczypliwości ale czasami robi mi się naprawdę przykro.
    Co innego jak pojadę za granicę… Jak jesem u mojej Babci w Szwecji to na ulicy czuję się dziwnie jak jestem ubrana „normalnie”. Tam wszyscy noszą kolorowe, szałowe, fajne ubrania. Wyglądają lepiej lub gorzej lecz każdy przechodzień się do każdego uśmiecha. Sygnalizuje „hej, fajnie wyglądasz”. Pomiędzy ludźmi na ulicy panuje jakaś niespisana umowa. To jest naprawdę cudowne. Ciekawa jestem ile lat musi minąć aby u nas też tak było…

    Przyłączam się do pozdrowień, bądźcie odważne Dziewczyny!

    Odpowiedz
     
  6. m23p31

    Moim zdaniem to nie zazdrość:) Tez tak kiedyś myslałam. Tak naprawdę, te komentarze… to nic innego jak dialog z samym sobą. Oni nie chcą przekonać Ciebie (czy kogo tam), że zle wyglądasz, oni muszą sobie wytłumaczyć, jak to odbierają. Lubię zagadnienia socjologiczne, ale myślę, że to niby polskie zakompleksienie jest przereklamowane, tu wcale nie chodzi o kompleksy. Bo zeby miec kompleksy, trzeba miec wyobraznie, a wlasnie tego brakuje najbardziej w Polsce – WYOBRAŹNIA i WRAŻLIWOŚĆ NA PIĘKNO, pamietając, że piękno nie jest obiektywne ofkors;)

    pozdrawiam poraz pierwszy
    Marika

    Odpowiedz
     
  7. ingeboorg

    Brak wyobrazni i bardzo sztampowe poczucie piekna to jedno, brak dystansu do siebie, do ubioru, do wystroju mieszkan, to drugie. Kazda indywidualnosc jest tlamszona, bo wiekszosci brak indywidualizmu. Polacy, jesli tylko moga przywiazuja o wiele wieksza wage do wlasnego wygladu, niz inne znane mi z dluzszego pobytu nacje europejskie. Tak wystrzelonych i zrobionych studentek jak w Pl nie widzialam w zadnym kraju eropejskim. Smiertelnie powazne traktowanie wlasnego wygladu/interiordesign, a co za tym idzie nuda, to cecha typowo polska.

    Odpowiedz
     
  8. shifty833

    Boję się, że jeszcze długo… długo się to nie zmieni. To naprawdę przykre, że ludzie są tak nietolerancyjni a to „tylko” ze względu na ubiór! Być może ludzie nie są jeszcze przekonani, ale myślę tak samo – to po prostu zwyczajny brak wyobraźni (o czym już wspomniano). Muszę przyznać, że u mnie w mieście jest nadzwyczaj dobrze. Bardzo dużo osób próbuje swoich sił w Street Fashion i jest ich coraz więcej. I naprawdę efekty są niesamowite. Cóż można więcej napisać… Do odważnych świat należy! Trzymam kciuki za wszystkie trendsetterki !!!

    Odpowiedz
     
  9. sarnulek

    Zajrzyj na forum Moda do najnowszego wątku o Piksi i zobacz ile złych emocji i jaki „ślinotok jadu” wzbudzić może czyjś strój i twarz.. („wredny uśmiech”, „wypacykowana pannica” itd.) I to piszą „otwarte modowo” (bo nie jedno widziały) kobiety. Co się zatem dziwić konserwatywnej ulicy…
    Niemniej to przykre zjawisko.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *