1

kwi

Być jak Stephanie Forrester

Ach, kto nie marzy, by choć na moment stać się Stephanie Forrester… Nawet jeśli nie stać nas, by codziennie zamawiać nowe kwiaty do pięćdziesięciu wazonów w apartamencie w Los Angeles, możemy poczuć się jak ona dzięki odpowiedniej stylizacji. Modną w nadchodzącym sezonie ultramarynę łączymy z delikatnym kwiecistym wzorem. Do tego przełamująca ostrą barwę biała spódnica i kremowe buty bez czubka. Makijaż dyskretny, szminka w odcieniu delikatnego różu. Aby osiągnąć fryzurę a’la Stephanie należy podnieść włosy u nasady za pomocą elektrycznej lokówki. Good luck!



Bluzka w kwiaty: Zara; spódnica, żakiet i szal: H&M; buty: Nine West; szminka: Bourjois; farba do włosów: Garnier, lokówka: BabyLiss.

6 myśli nt. „Być jak Stephanie Forrester

Dodaj komentarz
  1. shifty833

    Ja się zastanawiam czy ona w ogóle ma żakiety w innym kolorze… Niebieski to zdecydowanie jej ulubiony kolor :) i ten finezyjny loczek na grzywce :) A więc, to teraz trendy? hehe :D i zgadzam się z Ryfką… Sally Spectra była lepsza :)

    Odpowiedz
     
  2. dzowa

    A ja bym prosiła o wskazówki jak postawić sobie grzywkę „na żagielek” – inspiracja muzyczna – wczesna Shazza.

    Twoja porada – rewelacja :))

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *