30

Kwi

Niestety…

Kto sobie ostrzył pazurki na tę sukienkę Reserved („zainspirowaną” tym projektem DVF ;-)), będzie musiał przeżyć rozczarowanie… Chyba że nie przeszkadza mu cieniutka jak firanka tkanina i brak podszewki. Nie rozumiem. To mógł być strzał w dziesiątkę. Na zdjęciu wygląda przepięknie, a sprzedawcy w Reserved chyba mieli już dość pytań o to, kiedy pojawi się w sklepie („Jest pani dziś piętnastą osobą” – dowiedziałam się niedawno ;-)). Teraz wisi w widocznym miejscu i być może nawet szybko zniknie, ale ja na pewno się do tego nie przyczynię. 



Źródło zdjęcia: www.groszki.pl.

11 myśli nt. „Niestety…

Dodaj komentarz
  1. zelda_79

    Również czekałam na tą sukienkę.. i równie mocno się rozczarowałam. Dodam jeszcze, że egzemplarz, który ja widziałam w sklepie już był pozahaczany, co oznacza, że materiał jest bardzo niskich lotów..a szkoda…

    Odpowiedz
     
  2. agnieszkack

    Ja też czekałam. Nie tylko na tą sukienkę, ale i całą kolekcję. Szkoda, że Reserved tak do tego podeszło, bo mogli zrobić prawdziwą furrorę. A w takim razie chyba nawet nie wybiorę się do sklepu.

    Odpowiedz
     
  3. haddaway

    Hm,ja też byłam w reserved i rzeczywiście widziałam tę sukienkę uszytą z okropnego materiału – bardzo cienkiego i pogniecionego.Ale na końcu wieszaka była jedna jedyna, w rozmiarze 42, ta sama sukienka ale z normalnego,porządnego materiał! (tylko że wzorek zamiast żółty był zielonkawy) Nie wiem o co chodzi,nie dopytywałam sprzedawczyń ale ta jedna była naprawdę z dobrego materiału!

    Odpowiedz
     
  4. alex_koz

    Harel, czytasz w moich myslach, albo ja w twoich :)) dokładnie to samo dziś pomyślałam o tej sukience: że mogła być hitem, pojawia się wszak na wszystkich bilbordach, no i inspiracja od najlepszych, a tymczasem sukienka jest po prosty przezroczysta. nota bene, przezroczystość, brak podszewek i cienkie tkaniny to problem wielu ciuchów tej kolekcji, projekty fajne, wykonanie fatalne.

    Odpowiedz
     
  5. ameliamaj

    Dziewczyny, a moze po prostu Reserved nie pilnuje swego chinskiego(?) wykonawcy?Przeciez wszem i wobec wiadomo ze rzeczy te sa szyte poza granicami naszego kraju.Czytalam niedawno w jakiejs gazecie historie o mlodych projektantach co zaczynali w firmie, zamowienie zostalo wyslane do Chin, a to co przyszlo to mialo tylko kilka detali wspolnych z projektem oryginalnym. W sumie z tego co wiem to wysyla sie tam przedstawicieli ktorzy sprawdzaja i wybieraja tkaniny etc, ale licho ich wie….Pamieta, jakosc i swiezosc reserved sprzed kilku lat..gdzie sie to podzialo????Teraz albo obrosli w poirka albo sobie bimbaja albo juz nie wiem co….ale przeciez na tym ostro mozna sie przejechac(spadek jakosci ubran)- pomijajac fakt ze wcale nie sa znowu az takie tanie jesli wezmiemy pod uwage jakosc materialu…

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *