5

cze

Przetrwać lato (2)


Ktoś kiedyś powiedział, że lato jest w złym guście. I choć od zawsze lato uwielbiam, jest w tych słowach coś prawdziwego. Jasne, tu przychodzi na myśl kolejne powiedzenie traktujące o gustach i dyskusji o nich (a raczej delikatnej aluzji, by owej dyskusji nie podejmować). Ale czasem granice są konieczne, a ich przekroczenie niestety w złym guście bywa. Oto kolejny problem nadchodzącej pory roku: upał. Co za tym idzie upał w połączeniu z wymogami oficjalnego stroju, a także niepisanymi podstawami estetyki obowiązującymi w danym społeczeństwie. Nie ma ratunku. Jeśli mamy ten komfort i pracujemy w klimatyzowanych wnętrzach, problem praktycznie nie istnieje. Ale w każdym innym przypadku jest trudno (klimatyzowane uczelnie to w ogóle trudno mi sobie wyobrazić, choć może takie bywają…) 


Weźmy na przykład wspomniane przez mnie japonki. Osobiście trudno mi sobie wyobrazić chodzenie w upał na wysokim obcasie w butach zakrywających przynajmniej połowę stopy. Japonki japonkom nierówne, nawet jeśli niektóre modele są modne (choć jeśli chodzi o Havaianas, ich czas minął, i to dawno - a więc mamy spokój i nie zostaniemy posądzeni o bycie fashion victims :-)), moda ta dotyczy zdecydowanie miejsc o charakterze kurortowym. Wyjątki niech sobie tę regułę potwierdzają (dziś trzymają się mnie powiedzenia, za którymi wcale tak bardzo nie przepadam…). Cóż, zawsze istnieje opcja przyczłapania do pracy czy szkoły w japonkach, niosąc eleganckie buty na zmianę we wciąż modnej dużej torbie :-).


Podobnie ma się rzecz z zakryciem ramion – niech sobie na nas czeka lekki sweterek czy żakiet z krótszym rękawem, który włożymy już po przyjściu na miejsce. I tu kolejny problem. Rozdmuchany do granic możliwości. Wystające ramiączka od stanika. Rzecz ma się dokładnie tak samo jak z japonkami. Wszystko zależy od ich gatunku. Gdy ramiączko jest ładne i nie wystaje ewidentnie, tylko czasem mignie, może być nawet w zupełnie innym kolorze niż reszta stroju. Druga sprawa to okazja. Nawet żeby nie wiem jak ładne były ramiączka czy sznurki od naszego hawajskiego bikini, w pewnych momentach po prostu nie wypada go nosić. Ramiączka silikonowe… Kiedy pierwszy raz się spotkałam z tym zjawiskiem, byłam pewna, że to taśma klejąca, która przypadkowo znalazła się na plecach. Osobiście nie przepadam. To takie średnio pomyślne udawanie, że czegoś nie ma. W dodatku te ramiączka szybko się niszczą i wyglądają wyjątkowo nieestetycznie, i zamiast udawać, że ich nie ma, przyciągają niepotrzebną uwagę.


Hmmm… im więcej myślę o lecie, tym więcej trudnych tematów się pojawia :-). Więc ciąg dalszy wkrótce nastąpi.

20 myśli nt. „Przetrwać lato (2)

Dodaj komentarz
  1. cledomro

    te plastikowe ramiączka są wg mnie wyjątkowo obrzydliwe. a kto oglądał satc, ten wie, że wystający stanik czasem może „zrobić” strój ;).

    a lato najchętniej przeleżałabym pod wiatrakiem, nie wychodząc z domu :))).

    Odpowiedz
     
  2. e.milia

    Eh, upały są straszne :) ale cóż zrobić, trzeba przetrwać.
    Nie lubię japonek, nie jest mi w nich wygodnie. Wolę jakieś płaskie i maksymalnie odkryte sandałki, które jednak trzymają nogę w kostce.
    A na moich wyjazdach wakacyjnych, które zakładają dużo chodzenia, zwiedzania, jeżdżenia z miejsca w miejsce różnymi środkami transportu, niejednokrotnie dźwigania plecaka z wszystkimi rzeczam itd. nawet przy upałach wymagają wygodnych sandałów, np sportowych.

    No ale wyjazdy wakacyjne tego typu wymagają odmiennego podejścia do ubrań i mody ;)

    Odpowiedz
     
  3. annikinstarkiller

    Lato to rzeczywiście kłopotliwy okres jeśli chodzi o ubiór. Ja wyraźnie oddzielam ciuchy plażowe od tych na codzień, dllatego skręca mnie, kiedy widzę dziewyczny przychodzące na egzamin w japonkach, czy na zajęcia w bluzkach mało co zakrywających, a najlepiej w górze od bikini pod tym;) Rozumiem, że jest gorąco (bo i ja odczuwam upał, jakąś kosmitką nie jestem;]), ale trzeba mieć jakieś elementarne wyczucie okazji:) Plus te wszystkie wystające ramiączka od biustonoszy, stringi powyciągne nad spodnie, ubrania o rozmiar za małe na daną osobę – o tym już nawet nie wspominam hihi, bo temat jest często wałkowany.

    Odpowiedz
     
  4. rayon_de_soleil

    Wystające ramiączka od stanika nie są zbyt urodziwe, szczególnie te silikonowe, które tak naprawdę są doskonale widoczne. Myślę, że ładne ramiączko od nowego :) stanika może jednak czasami wystawać, w końcu to lato :)

    Odpowiedz
     
  5. novamoda

    ostatnio w dzien dobry tvn stylistka wypowiadała się, że latem mężczyźni nie powinni nosić w mieście krótkich (zakrywających tylko pupę) szortów typu bermudy, bo to nie jest eleganckie. moda uliczna przyjela juz niektore rzeczy na dobre i pewne formy stały się codziennością nawet o tym nie wiedzialam bo tak jak pisze – przyjelo sie juz ze takie szorty mezczyzni u nas nosza, a okazuje sie ze pasuja tylko w ameryce oczywiscie w miastach ale tych nadmorskich gdzie na plaze jest rzut beretem

    ostatnio czytalam o dress code. ostatnio w urzedzie skarbowym widzialam kobiete w okienku ubraną jakby miala zaraz po pracy isc na dyskoteke. nie ubrala sie stosownie, miala duzy dekolt i blyszczace dodatki na bluzce w zywych kolorach oraz krotka spodnice (widzialam bo wstała skserowac dokumenty) jej ubiór nie był odpowiedni do stanowiska, jakie wykonywala.

    Harel prosze napisz tez o dress code, bo ciekawi mnie ten temat :)
    p.s. Twój blog jest super, a ja wreszcie się zalogowałam !

    Odpowiedz
     
  6. ingeboorg

    O tak lato to nielatwa modowo pora roku. Nie dosc, ze bezlitosnie odkrywa niedoskonalosci figury (te wylewajace sie faldy spod przykrotkich koszulek), to jeszcze dotkliwiej niz w okresie zimowym obnaza w wielu przypadkach kompletne nedostosowanie stroju do okazji. Panie urzedniczki i sekretarki w strojach plazowo-urlopowych, czy Hausfrau z dzecieciem spacerujaca przy upalnych temperaturach w butach na kilkunastocentymetrowym obcasie. Harel, swoja droga uwazam, ze na twoim poczytnym blogu brakuje w cyklu przemyslen modowych tego tematu: stroj a okazja. Zycze udanych urlopow.

    Odpowiedz
     
  7. e.milia

    No właśnie, strój a okazja – wszystko zależy od okoliczności.
    Inaczej ubieram się latem w mieście, inaczej do pracy czy na uczelnię, inaczej na wieczór. A jeszcze kompletnie inaczej, jak wyjeżdżam na wakacje. I tu też wszystko zależy od tego, jaki charakter mają te wyjazdy. Bo inne ubrania zabiorę ze sobą na wycieczkę do Paryża czy innego miasta, inne na pobyt nad morzem w hotelu, inne w góry albo na żagle, czy pod namiot, a jeszcze inne na wakacje, w których jeżdżę z plecakiem przeróżnymi środkami transportu z miejsca na miejsca, zwiedzając różne miasta i państwa. Dostosowując strój do okazji, czasem trzeba patrzeć na to, co wypada nałożyć, a czasem kierować się tym, co wygodne i praktyczne.

    Odpowiedz
     
  8. szaroburokolorowe

    ja ogólnie nie przepadam za klapkami,biorąc pod uwagę fakt,że przez częste chodzenie w takich klapkach może dojść do uszkodzenia stawu skokowego i ogólnie jeśli ktoś ma płaskostopie lub jakąś inną wadę związaną z budową stopy to takie klapki i japonki,jeszcze bardziej uwidaczniają i pogłębiają defekt.chociaż może i dlatego ich nie lubię,że już od zawsze jestem przyzwyczajona do obuwia korekcyjnego,jak byłam mała przez długi czas chodziłam z biodrem wyskakującym ze stawu,bo kiedy się rodziłam pielęgniarka (sucz.) wyrwała mi go ze stawu i trudno było go nastawić z powrotem,mimo że byłam szczupłym,lekkim dzieckiem miałam płaskostopie (ludzie błędnie kojarzą pes planus,czyli to zniekształcenie stopy z osobami otyłymi,chociaż u nich przecież też często występuje) i musiałam chodzić w takim właśnie korekcyjnym obuwiu.no ale cóż,w miarę dorastania musiałam się przyzwyczaić do faktu,że nie dla mnie sandałki na obcasach,ni delikatne klapeczki na szpilce… :)

    Odpowiedz
     
  9. modomania

    co za ulga, że nie chodzę do pracy i nie mam takich dylematów :) osobiście lubię japonki, ale w mieście są niepraktyczne – w tym ulicznym kurzu stopy się strasznie brudzą, a to wygląda okropnie. Podobnie jak silikonowe ramiączka – nie, wcale ich nie widać, szczególnie jak odbijają światło albo są już pożółkłe :)

    Odpowiedz
     
  10. blondynechka

    Tak lato to zdecydowana udręka jeśli chodzi o ubiór dla miastowiczów. Jakoś nadal nie mogę zrozumieć dlaczego gdy temperatury podchodzą pod 30 stopni celcjusza wszystkie dziewczyny na mieście zaczynają się na siłe rozbierać i paradować w zamałych bluzeczka, za krótkich spódniczka, w których i jest im gorąco bo są szyte ze sztucznych tkanin. Czy nikt nie słyszał o przewiewnych, może nie co szerszych ubraniach z bawełny, batystu itd? Przecież w sklepach jest taki wybór. Kolejnym hitem są tony cekinów i błyszczące tkaniny, które odbija słoneczne światło. Ahhh i co najważniejsze szał na kolory.. czerwony, zielony, żółty wszystko fajnie wyglądało na wybiegu ale na mieście to poprostu niegustowna Jamajka.

    Odpowiedz
     
  11. dana_oj_dana

    tak czytam tego posta i Wasze komentarze, i przypomina mi się tylko notka o tym, że każdy powinien nosić to co lubi, w czym dobrze się czuje. Zalatuje mi trochę hipokryzją…
    A co do mody „letniej” to myślę że to kwestia odrobinę większego wysiłku w kompletowaniu stroju i wszystko będzie super :) Czyż to nie jeszcze większa frajda ubrać się w zgodzie z własnym gustem i do tego gdy nie jest za prosto? : Dla mnie bomba :)
    Co do tych wszystkich opisów osób, to też się uśmiechnęłam, bo kolor żółty i zielony to rzeczywiście maxymalnie tandetny hit tego lata :) hihi

    Pozostaje i w tym znaleźć pozytywną stronę…i… „wśród tandety lśniąc jak diament” starać się być odrobinę bardziej świadomym swego wyglądu. :)

    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    Odpowiedz
     
  12. tuzilove

    No tak upaly to upaly…a tylko ze Polsce to nia ma takie upaly jak u nas w Wloszech…=) Chociaz w tym roku to nie wiem nawet czy w cialgu lata bedzie w ogole slonca widac w mojm miescie bo tu ciagle pada…!!!!ale…napewno dobry sposob zeby nosic stanik i zeby nie bylo widac ramionczkach jak nie wolno nam je pokazac to jest kupic stanik bez ramionczkach!!Ja mam maly biust i w ciaglu lata uwielbiam nosic stanikòw bez ramionczek bo jest wygodny i malo go widac pod bluskami…!A jak by to byla tylko jedna okazia gdzie ma sie nie pokazywac ramionczek z stanika to mozna kupic taki stanik z ramionczkami ktorych mozna zdjac!Ale problem z butami zostanie…..
    p.s. mam nadzieje ze dobrze po polsku napisalam :) przy naj mniej zebyscie mogly zrozumiec o co mi chodzilo!! :)

    Odpowiedz
     
  13. ewaxii

    Dla mnie silikonowe ramiączka to najgorsze co może być. Fatalne rozwiązanie, wyglądają bardzo nieestetycznie zwłaszcza kiedy przykleją się do ciała. Fuj!
    Niestety są często stosowane zwłaszcza na uroczystościach typu studniówki.

    Odpowiedz
     
  14. diaspora13

    a może zamiast silikonów kostium kąpielowy? podpatrzyłam takie rozwiązanie na berlińskich ulicach, wygląda nieźle, zwłaszcza do letnich sukienek:)

    Odpowiedz
     
  15. mademoiselle.elisabeth

    ha, moja uczelnia jest tak w 80% klimatyzowana. jak mam w planach wizytę w czytelni, to zawsze muszę wziąć jakiś sweterek lub dużą chustę, bo wręcz zimnawo się robi czasem.

    za to japonek na niezobowiązujący spacer w mieście, albo nawet na uczelnię do luźnych długich spodni będę bronić. i chociaż sama nie ubiorę ich do krótszej spódnicy, to raczej dlatego, że nie lubię w spódnicy w płaskich butach paradować, a nie przez same japonki.

    Odpowiedz
     
  16. turzyca

    Skomentuje sobie te stara notke, tak dla porzadku. ;)

    Bo Szaroburokolorowe myli sie mowiac, ze plaskostopie i japonki to zla kombinacja. Wrecz przeciwnie: japonki zmuszaja stope do pracy, ktora wysklepia sklepienie stopy. :) Przy moim slabo wyksztalconym podbiciu (plaskostopia juz nie mam, ale niedaleko odeszlam) ortopeda na widok japonek sie rozpromienia, bo to oznacza, ze przez caly dzien mimochodem cwicze wlasciwe miesnie. Warto tylko wybierajac japonki, szukac takich porzadniejszych, o odpowiednio grubej podeszwie amortyzujacej kroki, Scholl ma takie w swojej ofercie, ale gdzie indziej tez da sie je upolowac.

    Co innego obcasy, takze w sandalkach, te faktycznie przy problemach z prawidlowym wysklepieniem stopy i stawami skokowymi nie sa wskazane.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *