28

cze

Przygotuj się na shopping

Ma być wygodnie. To podstawa udanej wyprawy na zakupy. Najważniejsze są buty. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy, jakie dystanse pokonują nasze stopy w czasie wyprzedaży. Poza tym duża torba, do której będziemy mogły włożyć część zdobyczy. Strój nie powinien być zbyt skomplikowany, gdyż czeka nas zapewne wielokrotne przebieranie w przymierzalniach. Im mniej, tym lepiej. No i portfel… pełny :-). Zgodnie z trendami, w marynarskim stylu.



Źródło zdjęć: hm.com; mango.com

9 myśli nt. „Przygotuj się na shopping

Dodaj komentarz
  1. modomania

    Ja teraz na wyprawy sklepowe zakładam tylko sukienkę (łatwo się przebierać), no i oczywiście płaskie buty. Nie znoszę shoppingu zimą, wtedy trzeba za sobą ciągnąć płaszcz, szalik, w ciuchach za gorąco…koszmar! Teraz jest idealna pora, do tego wyprzedaże, więc korzystajmy :)

    Odpowiedz
     
  2. kajakajak

    Ta bluzka jest genialna! Czemu u siebie jej nie widziałam?!
    Ja na shopping ubieram się raczej w zestaw „góra- dół”, żeby podczas mierzenia nie rozbierać się do ‚golasa’. Sukienki wydają mi się w tej akurat sytuacji niepraktyczne. Aczkolwiek je uwielbiam. :)

    Odpowiedz
     
  3. dana_oj_dana

    przeglądając Twój blog o modzie mam wrażenie,że Twoje zakupy i styl opierają się na wejściu do H&M i powiedzeniu „proszę wszystko z tego manekina”.Co sprawia,że wyglądasz tak samo jak setki innych dziewczyn z nielicznymi wyjątkami..
    Na lookbooku widać,że potrafisz być kreatywna i wymyślić coś więcej niż proponuje nam H&m..

    Odpowiedz
     
  4. harel

    Cóż… Prawda jest taka, że w internecie sensowne zdjęcia ubrań ma głównie H&M. Bardzo chętnie proponowałabym coś innego (i nie chodzi mi wyłącznie o konkurencyjne sieci, ale np. różne fajne ciuchy vintage), ale niestety z tym jest problem. Wychodzi więc na to, że H&M mnie sponsoruje, mimo że to ja im płacę, nie na odwrót :-).
    Proponując stylizację np. „na shopping” prezentuję zdjęcia dostępne w internecie, ale liczę także na wyobraźnię Czytelników, którzy będą potrafili stworzyć własny zestaw w oparciu o tę propozycję. Dla mnie to oczywiste.
    Gdybym chciała prowadzić coś w stylu Avanti, nie starczyłoby mi czasu na fotografowanie wszystkich ubrań wypożyczanych ze sklepu…
    Z drugiej strony mogłabym pokazywać ubrania sieci niedostępnych w Polsce, ale za to ciekawszych pod względem stylu. Ale mnie osobiście by denerwowało, gdybym zobaczyła coś, czego nie mogę mieć :-). Błędne koło.
    Więc, drodzy Czytelnicy, musicie jakoś wytrzymać ten H&M…

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *