9

lis

Studniówka… rok później

Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniom Czytelników (albo w tym wypadku jednak Czytelniczek) postanowiłam poruszyć ten temat raz jeszcze. Czuję się trochę tak, jakbym nie zdała matury, bo znów na horyzoncie pojawiła się studniówka :-). Co się może zmieniać w modzie studniówkowej? Towarem, który już zaczął straszyć w tzw. specjalistycznych sklepach, próbuje się po raz kolejny udowodnić, że będą modne tafty z czarno czerwonym połyskiem i niczym niezastąpiona długość maxi. Proponuję podejść do sprawy przewrotnie. Zero czerni, same radosne kolory. Fasony i bardzo typowe, i nowoczesne. Wiadomo, pieniądze zamiast na kieckę od Diora lepiej odłożyć na najdłuższe wakacje stulecia (wyobrażacie sobie? Cztery miesiące zasłużonych wakacji! Do końca życia to będę wspominać :-)), więc warto spojrzeć na temat perspektywicznie. Skoro sukienka i tak ma być, niech nam posłuży jak najdłużej, zwłaszcza jeśli będzie szyta na zamówienie. Z takim podejściem łatwiej będzie wydać nawet troszkę więcej niż pierwotnie planowałyśmy :-). Oto kilka inspiracji.

Dla mających brzuszek do ukrycia, a nogi do podkreślenia:



Dla mających talię do podkreślenia i biodra do ukrycia:



Dla posiadaczek małego biustu:


Dla tych, które z trudem rezygnują z czerni. „Szary jest nową czernią” – mówi Harel, a ona nigdy się nie myli :-).



Źródło zdjęć: polyvore.com

P.S. Panie, które studniówkę mają już dawno za sobą, a osoby w wieku studniówkowym zwracają się do nich per „pani” (właśnie mi się niedawno zdarzyło…) są upoważnione do wykorzystania tematu jako inspiracji karnawałowej ;-).

P.S.2: A komu brakuje długich sukienek i zdjęć z wybiegów, odsyłam tutaj.

8 myśli nt. „Studniówka… rok później

Dodaj komentarz
  1. anuszkin

    świetne sukienki,ale wątpię,żeby któraś krawcowa bądź krawiec uszyli chociaż w 30% podobne sukienki,bo jestem pewna,że i materiały z tu pokazanych sukienek są świetne,ale nieziemsko drogie ;-)

    Odpowiedz
     
  2. anuszkin

    zapomniałam dodać,że moimi faworytami wśród sukienek są (zaczynając od góry):
    pringle i d&g
    Philip Lim i Matthew Williamson
    philosophy
    no i cały świetny dół bottega veneta,alexander mcqueen,preen,moschino cheap&chic

    i rację masz Harel (jak zwykle) z tym,że szary to nowa czerń,sama się łapię na tym,że wymyślam sobie eleganckie zestawy w odcieniach szarości ;-)
    No ale drogie Panie,nie wyrzucajmy czerni,ona jest do zastąpienia tylko na jeden sezon,a przez resztę dni króluje ponadczasowa,wielka,piękna,elegancka i nonszalancka w zależności od połączenia i sposobu noszenia CZERŃ!

    Odpowiedz
     
  3. blondynechka

    och!! piękne szczególnie ta szara od preen i philosophy aż bym znowu sobie poszła na studiniówkę.
    Dziewczyny nie kupujcie czarnej sukienki na studniówkę bo potem ją będziecie mogły odwiesić do szafy! a tak po tem jak już będziecie na 3 lub 4 roku studiów jak się zacznie tematyka ślubów będziecie mieć sukienkę jak znalazł na nie jedno wesele :)

    Odpowiedz
     
  4. agrado_22

    Szkoda, że nie trafiłam na takie propozycje 4 lata temu przed moją studniówką. nie miałam wtedy kompletnie pomysłu na sukienkę i zdałam się na moją mamę, która uczy w liceum. w efekcie miałam taką sukienkę jaką opisałaś: czarną z tafty, długość maxi, z tiulem, która wisi w szafie i nie sądzę, żebym kiedykolwiek ją włożyła po raz kolejny. Twoje propozycje są naprawdę idealne na studniówkę. wszystkie mi się szalenie podobają. pozdrowienia:))

    Odpowiedz
     
  5. kociaszafa

    Przedstawiłaś naprawdę śliczne kreacje :) Szkoda, że moja studniówka była tak dawno, wtedy raczej rządziła tylko czerń i bordo :) A teraz wiem, że najlepiej bym się czuła w pierwszej sukience od Pringle :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *