17

lis

Foksy

Anna Wintour niech sobie dalej nosi na szyi prawdziwe futra. Ja znalazłam ostatnio coś znacznie bardziej oryginalnego: Foksy marki Celapiu. To wełniane szaliki w kształcie „tradycyjnego” lisa dostępne w dwóch formach: krótszej płaskiej i dłuższej z trójwymiarową głową i łapami. Lis może pozostać naturalnie rudy albo zaszaleć i przemalować się na kobalt, śliwkę lub inny z ośmiu dostępnych kolorów. Nie mogę się oprzeć, by nie przytoczyć fragmentu opisu znalezionego na stronie sklepu, który mówi, że liski zainspirowane są zarówno kiczem, jak i ekologią. Jeśli to kicz, to w najlepszym znaczeniu tego słowa. Ekologia w tym wypadku to sprawa oczywista. Foksy wywołują same pozytywne reakcje, czego skutkiem jest choćby powstanie Foksy Community, gdzie można zaprezentować swój osobisty sposób na lisa. Więcej Foksów można obejrzeć (i oczywiście zamówić) tutaj.



Oprócz lisów w sklepie można znaleźć czapki udające fryzury i bardzo praktyczne dwuczęściowe rękawiczki. Warto im się przyjrzeć, nie tylko ze względu na zbliżającą się zimę. Może to być jeden z lepszych pomysłów na prezent świąteczny.



Źródło zdjęć: celapiu.pl

7 myśli nt. „Foksy

Dodaj komentarz
  1. ryfka81

    Harel, naprawdę mnie wkurzasz. Czy Ty zawsze musisz być ze wszystkim pierwsza? Dzisiaj właśnie dostałam superową czapkę Celapiu (model Timoszenko, a jakże) i chciałam w najbliższym czasie zabłysnąć na blogu oryginalną notką, a tu bach! Harel mnie ubiegła. Niniejszym strzelam focha.

    Odpowiedz
     
  2. szabiiik

    A ja właśnie ostatnio znalazłam te liski w sieci i tak strasznie mi się spodobały!
    Ale Ryfka ma rację- znów jesteś (jak z prawie wszystkim ostatnio ze wszystkim) pierwsza. xP

    Odpowiedz
     
  3. miss_large

    te liski są śliczne. Wiem, że byłabym w stanie zrobić sobie takiego sama (nie chcąc się chwalić), ale w odniesieniu do poprzedniej notki – czy to byłby plagiat i podróbka?

    Odpowiedz
     
  4. jgn

    miss_large – wydaje mi się, że jeżeli zrobiłabyś sobie takiego liska na własny użytek (bądź podarowała swojej przyjaciółce), to nie jest plagiat, tylko inspiracja. Nie czerpałabyś bowiem z tego zysku, tylko używała prywatnie.
    Nie mówiłabyś też że to z Celapiu, tylko że sama zrobiłaś – więc nie byłaby to też podróbka.
    Co innego gdybyś całe dnie siedziała i robiła na drutach liski, które potem być za ciężkie pieniądze sprzedawała na allegro.
    Przynajmniej mi się tak wydaje.

    A co do samych lisków – są w porządku, ale czapki bardzo mi się nie podobają (no chyba że Ryfka pokarze mi ich ukryte piękno ;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *