25

lis

Frędzle na cztery sposoby

Beżowa sukienka z frędzlami jest tak mocno promowana przez H&M, że istnieje duże ryzyko spotkania więcej niż dwóch na jednej imprezie. Czy jedyna stylizacja, jaka przychodzi do głowy to ta na lata dwudzieste? Proponuję zrezygnować z tonu retro na rzecz inspiracji całkiem współczesnych.

Pierwsza: Maison Martin Margiela – beżowe botki i bransoletka udająca gwiazdkę na prezencie plus błyszczące legginsy. Mało koloru, dużo architektury.

Druga: Marni – obszerny kardigan zebrany w talii paskiem, długie kozaki i akcent kolorystyczny w postaci rękawiczek.

Trzecia: dla tych, którzy wiedzą, któż to taki Blair Waldorf, czyli dla wtajemniczonych i zapewne wciągniętych przez serial z taką sobie fabułą, ale za to bajecznymi stylizacjami – „Gossip Girl”.

Czwarta: tak, tak, Carrie Bradshaw. Styl pełen kontrastów, do dynamicznych frędzli „ciężka” skórzana kurtka, a buty i torebka zamiast pozostać w cieniu, grają rolę główną.



Źródło zdjęć: polyvore.com

11 myśli nt. „Frędzle na cztery sposoby

Dodaj komentarz
  1. majself

    Mnie się też ostatnia podoba najbardziej, ale ubrałabym się raczej w trzecią. Ostatnio szalenie podobają mi się żakiety i kurtki w tym stylu. Ogólnie jednak – lata 20 jak najbardziej, ale sukienki z frędzlami nie, chyba że do tańca (orientalnego).

    Odpowiedz
     
  2. styledigger

    O nie moja droga, tak się bawić nie będziemy! O ile tą białą koszulę jeszcze zniosłam, to czwarta propozycja to jawnie ściągnięty pomysł z mojego pomysłu na nowy post:) Za to nr 2 natychmiast kopiuję:)

    Odpowiedz
     
  3. mala.maddy

    Podglądam od paru dni Twoje dwa blogi i może to co powiem, nie postawi mnie w najlepszym świetle, ale w tym momencie mam tylko jedno pytanie.
    Skąd masz na te ciuszki pieniądze?
    Bo wiesz, ja modę też kocham, sklepy też, ale ..
    pozdrawiam serdecznie.
    Maddy.
    lafemka@interia.pl

    Odpowiedz
     
  4. harel

    @stylegigger: telepatia w sekcie zatacza coraz szersze kręgi ;-)

    @mala.maddy: a to jest moja prywatna sprawa, której na pewno nigdy na blogach nie będę poruszać. Podobnie jak kilku innych. W końcu tajemniczość to mój znak rozpoznawczy. Pozdrawiam także!

    Odpowiedz
     
  5. miss_large

    najbardziej podoba mi się ostatnia. Zgadzam się z tobą, że prawdopodobieństwo spotkania się jest bardzooooo duże, ale mimo wszystko uważam, że stylizacja retro jest najładniejsza. Gdybym miała odpowiednią figurę w podskokach wsiadłabym do pociągu i pojechała do najbliższego H&Mu

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *