28

sty

Metka by Traczka

Dziś będzie coś całkiem nowego. Ostatnio wybrałam się z wizytą do showroomu „Metka by Traczka”. Za tą nazwą nazwą kryje się niezwykle pozytywna osoba, Anna Traczewska. Projektuje ona między innymi woreczki podróżne na bieliznę, które nie raz tu zachwalałam (zresztą nie bez powodu, kiedyś kupiłam je na prezent świąteczny, ale obdarowałam nim siebie i od tamtej pory towarzyszą mi w każdej podróży, spełniając swoje zadanie idealnie, a między wyjazdami pomagają mi zachować porządek w bieliźniarce). Pracownia mieści się w Warszawie, prawie dokładnie na granicy między Śródmieściem a Mokotowem. Za niepozornie wyglądającymi drzwiami kryje się raj dla każdego, kto lubi wzory, kolory i niebanalne pomysły.




Każdy gość ma do wyboru ogromną ilość materiałów, z których mogą powstać woreczki na bieliznę, podróżne apteczki, torby ekologiczne, torby na matę do jogi, a nawet pokrowce na pieluszki. Każda z tych rzeczy może zostać ozdobiona napisem, ręcznie wyszywanym przez autorkę. Za troczki służą satynowe wstążki lub sznurki w najróżniejszych kolorach. W najnowszej kolekcji „Metka by Traczka” znajdziemy duży wybór delikatnych pasków, w tym motywy marynarskie, kratki, kropki i przepiękne wzory kwiatowe. Wśród tkanin przeważa bawełna, choć znajdą się też luksusowe szlachetne materiały.





Ja akurat trafiłam na rozpędzoną linię produkcyjną czerwonych apteczek :-). Uwaga, ten uśmiech jest zaraźliwy i w żadnej apteczce nie będzie na niego lekarstwa!





W międzyczasie można wypić pyszną herbatę albo kawę, poprzeglądać czasopisma i miło pogadać z panią projektantką. Nasze tematy? Oczywiście buty (wymieniłyśmy się bezcennymi adresami fajnych sklepów), fryzury (obydwie jesteśmy na etapie zapuszczania włosów, choć w różnych fazach ;-)) i moda na nadchodzącą wiosnę (jakżeby inaczej?)



Między owocową a zieloną herbatą nastąpił trudny moment decyzji… Nie było łatwo.





Wreszcie po długich wahaniach padło na komplet „Cherry Blossom” z szyfonu w przepięknym kolorze, ozdobiony satynową wstążką.




„Nigdy nie przypuszczałam, że tak to się rozkręci” – mówi Anna, wspominając pierwsze woreczki, które uszyła przed świętami w 2006 roku na prezenty dla najbliższych. Rozkręciło się i to fantastycznie. Pracownia jest tak przytulna, że nie chce się z niej wychodzić. A na ścianie ciekawostka: oryginalna tkanina Marimekko kupiona okazyjnie przez internet. Żałuję, że nie zrobiłam jej zdjęcia, ale to jest jeszcze jeden powód, by zachęcić Czytelników do odwiedzenia „Metki” osobiście.



fot. Harel


Szczegółowe informacje można znaleźć na blogu Metka by Traczka.

Serdeczne podziękowania dla Anny za gościnę i cierpliwość (trochę nabałaganiłam, wybierając woreczki do zdjęć :-)).

P.S. Woreczki można kupić też przez internet, adresy sklepów na blogu autorki!

23 myśli nt. „Metka by Traczka

Dodaj komentarz
  1. ryfka81

    Woreczki-apteczki są przecudne! Te na bieliznę oczywiście też, chociaż chyba szkoda by mi było wsadzać do takiej fajnej torebki brudy z podróży.

    Odpowiedz
     
  2. agrado_22

    A może sprawić sobie taki woreczek? dwa razy w miesiącu jestem zmuszona wyjechać na weekend i zazwyczaj pakuję wtedy bieliznę do worka foliowego. o ileż przyjemniej byłoby wkładać ją do takich eleganckich woreczków. niestety, w Warszawie nie mieszkam, więc pozostaje mi odwiedzić stronę.

    A reportaż naprawdę fachowy! pozdrowienia:)

    Odpowiedz
     
  3. boovca

    Harel! z tego zdjecia bije takie cieplo jestes przesliczna osobą! blog lookbook niestety nie uwidacznia Twojego piekna (twarz prawie ciagle zakrywasz wlosami) wiec ta fotka mnie powalila na kolana !! fotki przesliczne super reportaz a woreczki cudowne

    p.s. i Ty jestes juz mezatka? nie pytam o wiek normalnie lekki szok

    pozdrawiam :)

    Odpowiedz
     
  4. zimon3

    O tak, pamiętam jak pisałaś o woreczkach „czyste-brudne” inspirowanymi m.in. bodajze kolekcją Marc by Marc Jacobs na wiosnę ’08. A co do reportażu to wasze uśmiechy mówią same za siebie, idzie wiosna!

    Odpowiedz
     
  5. bandicoooot

    Świetna wyprawa ,aż sama mam ochotę odwiedzić Panią Traczkę :)
    Wszystko mi się tu dubluje w tym twoim reportażu :)
    Po dwa woreczki na zdjęcie :)
    Po dwa dołeczki uśmiechowe u Ciebie i Pani Traczki :)
    Dwie śliczne torebki na herbatkowym zdjęciu :) Ta wężowa to traczki (nie żebym była fanem „gadzich” akcesoriów ,ale ta mi się podoba :)
    I dwie superaśne uśmiechnięte Panie :)

    Odpowiedz
     
  6. harel

    Dziś odpowiadam zbiorowo. Dziękuję Wam serdecznie w imieniu swoim i bohaterki wpisu!

    A jeśli chodzi o torebki, moja biała jest z Topshopu (wyprzedaż! :-)), a pochodzenia „traczkowej” nie znam, choć miałam o to zapytać, bo jest świetna i bardzo, bardzo na czasie w nadchodzącym sezonie.

    Odpowiedz
     
  7. metka_by_traczka

    Szanowne Panie, Metka by Traczka też bardzo serdecznie dziękuje za miłe słowa i śle promienny uśmiech.

    Omawiana wcześniej torebka z prawie-węża na zdjęciu nie jest moja, należy do Moni, utalentowanej stylistki. Torebka z nadchodzącej kolekcji H&M, o ile dobrze zrozumiałam narzeczonego Moni, który torbę mi wręczał. Dopytam i gdybym coś tu pokręciła, dam znać.
    Drogiej Harel bardzo dziękuję za wizytę i taki fajny wpis, że pękam z dumy.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do swojej pracowni :-)

    Metka by Traczka

    Odpowiedz
     
  8. bandicoooot

    Właśnie odwiedziłam „Traczkowy Blog” i tam znowu ta torebka :) No ja spać dzisiaj nie będę :) Co gorsza mam same torebki w beżowej tonacji :) Kolejna byłaby już grzechem :)

    A może kiedyś udałoby się odwiedzić Traczkę większą grupą :)

    Odpowiedz
     
  9. swistunka

    Obserwuję tego bloga już od jakiegoś czasu (i zawsze z chęcią tutaj powracam) i nigdy nic nie skomentowałam, ale ten wpis sprawił, że po prostu muszę! :)
    Harel! To co robisz na swoich blogach jest świetne (i to nie tylko ze względu na tematykę, ale także na ciepło, jakie się tutaj wyczuwa). Notki, prócz tego, że ciekawe i treściwe, to skutecznie poprawiają humor (zwłaszcza ta dzisiejsza z dwoma uchachanymi paniami ;) ). Dzięki ci za to, i gratuluję bloga.
    Ps. Skoro już zaczęłam, to może się rozkręcę i będę się tutaj produkować częściej :D

    Odpowiedz
     
  10. finn-uala

    Nie komentuję bo zawsze mam jakieś problemy z wysłaniem komentarza ale dziś zaryzykuję. Chciałam Ci przyznać wyróżnienie za to, że codziennie inspirujesz mnie kolejna dawką mody i nie tylko;) Twój blog wyróżnia się na tle innych:) Rano zaczynam od niego dzień;) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  11. carolinah

    Ja również dołączam się do wyrazów uznania :)
    Bardzo podoba mi się Twoje subiektywne spojrzenie na modę, Twój styl, zarówno ten pisania, jak i osobisty z „lookbook’a”, kreatywność i pozytywne spojrzenie.
    Życzę wielu, wielu sukcesów (nie tylko w pisaniu).

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *