Vintage Girl

Wielbicielom klimatów retro chyba nie trzeba przedstawiać Vintage Girl – kobiety, która garściami czerpie inspiracje z przeszłości. Jej blog to prawdziwa kopalnia stylowych pomysłów. Ciekawostki ze świata mody (tej obecnej oraz tej, która nigdy nie przemija), piękne zdjęcia, mnóstwo ciuchów vintage oraz dział „hand made”, który polecam szczególnie – może dlatego, że sama też lubię coś czasem wyprodukować :-). Miesiąc vintage nie mógłby się zakończyć bez tego wywiadu. Panie i Panowie, przedstawiam Vintage Girl!

Jak w trzech słowach opisałabyś swój styl?
Retro, pin up, rockabilly.

Jakie jest Twoje pierwsze wspomnienie związane z modą?
Pierwsze wspomnienie to grube katalogi niemieckiej firmy wysyłkowej Quellle, które wertowałam bez przerwy, wycinałam z nich stroje i wklejałam do specjalnego zeszytu. Moimi ulubionymi działami była bielizna i biżuteria 🙂

Skąd się wzięła u Ciebie fascynacja vintage?
Z filmów. Uwielbiam stare filmy z lat 30-stych, 40-stych i 50-stych. Podziwiałam aktorki z tamtych lat, ich stroje, dodatki, fryzury, zakochałam się w tym stylu i zaczęłam szukać rzeczy podobnych, bo o prawdziwych „perełkach” z tamtego okresu, mogłam tylko pomarzyć.

Czy masz jakieś zasady, którymi się kierujesz, kupując w ciucholandach?
Staram się wybierać ubrania dobre gatunkowo, bo wtedy mam pewność, że nie zmienią swojego kształtu zaraz po pierwszym praniu. To chyba jedyna zasada.

Złota rada dla tych, którzy nie wiedzą, od czego zacząć takie zakupy?
Otwartość. Nie warto iść na „polowanie” secondhandowe z zamiarem znalezienia konkretnej rzeczy, bo to tak nie działa jak w sklepach. Nie należy też kategorycznie zarzekać się, że czegoś tam nie założymy, bo czasami wystarczy daną rzecz zwęzić czy skrócić, aby leżała idealnie.

Pytanie już tradycyjne: Twoje największe skarby z lumpeksów?
Biało-niebieska sukienka z końca lat pięćdziesiątych, z dopasowaną górą i rozkloszowanym dołem. Czarny brytyjski toczek. Czerwona paryska ołówkowa sukienka z galerii ubioru Estilo.

W jakie elementy garderoby warto według Ciebie inwestować?
Zdecydowanie w płaszcze, pamiętajmy, że nosimy je przez trzy,cztery miesiące w roku, muszą więc idealnie pasować do naszego stylu, być ciepłe i nie za ciężkie. 

Które trendy na najbliższy sezon przemawiają do Ciebie najbardziej?
Na pierwszym miejscu trend marynarski z wiosennej kolekcji Dolce & Gabbana. Uwielbiam paski, kotwice, połęczenie bieli, granatu i czerwieni. Na drugim rozkloszowane sukienki w grochy na sztywnych halkach,falbany, taki retro romantyzm jak w kolekcji Betsey Johnson.

Mini czy maxi?
Zdecydowanie midi 🙂

Czy masz jakiś zestaw na sytuacje awaryjne, który zawsze się sprawdza?
Ołówkowa spódnica, dopasowany sweter, sznurowane botki i w drogę.

Kto albo co Cię inspiruje?
Jest tego mnóstwo: od starych filmów, fotosów, obrazów z lat 1920 – 1950, poprzez styl pin up girls,rockabilly, a na blogach street fashionowych i szafiarskich z całego świata skończywszy. Jeśli chodzi o osobę, jest to niezmiennie Dita von Teese 🙂

Serdecznie dziękuję za rozmowę!

9 Komentarze

  • shava-shava
    Posted 25 lutego 2009 10:53 0Likes

    Ta dziewczyna jest niesamowita.

  • e.milia
    Posted 25 lutego 2009 13:36 0Likes

    Z przyjemnością wchodzę na blog Vintage Girl. Jak dla mnie jest wyjątkowy – podziwiam za konsekwencję i dopracowanie w stylizacjach. Oraz dobór dodatków, tych detali, które często przyciągają uwagę.

  • add2fashion
    Posted 26 lutego 2009 13:34 0Likes

    oryginalne stylizacje i ciekawy artykul o kolekcji d&g. inspirujace.

  • cynamonowa6
    Posted 26 lutego 2009 14:26 0Likes

    Od początku istnienia Twego bloga odwiedzam go regularnie, ale dopiero teraz założyłam swój ciuchowy blog i dopiero teraz mogę u Ciebie komentować 😉 Dla wielu, a szczególnie dla mnie jesteś prawdziwą inspiracją i cieszę się, że miałam szczęście do Ciebie trafić. Pozdrawiam ciepło 😉

  • boovca
    Posted 26 lutego 2009 21:22 0Likes

    Harel az sie boje co w marcu bedzie tematem przewodnim?
    od tej tuzinkowej ilosci notek o vintage poprzestawialo mi sie w glowie i omijam juz ciuszkolandy

  • ryfka81
    Posted 27 lutego 2009 10:20 0Likes

    Vintage Girl nie da się pomylić z żadną inną szafiarką. To zdecydowanie nasza polska Dita! 😉
    PS
    Oj, Boovca, Boovca…

  • e.milia
    Posted 27 lutego 2009 10:22 0Likes

    A ja właśnie planuję natarcie na ciucholandy, bo już wieki w żadnym nie byłam, a tu się przypomina, jakie perełki można tam wyłowić 😉

  • boovca
    Posted 27 lutego 2009 13:26 0Likes

    Ryfko czy cos nie tak? czy zawsze musisz miec ostatnie zdanie? 🙂

  • adelajda09
    Posted 27 lutego 2009 20:02 0Likes

    dla mnie dość przecietny to blog – mało oryginalnych stylizacji, mało kreatywności

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu