23

kwi

Trendy bardzo subiektywne

Z roku na rok z trendami jest coraz trudniej. Zalewa nas mnóstwo informacji o tym, co będzie modne, a co było i już nie wróci (a i tak wraca). Sama się tym zajmuję dość intensywnie i opisuję różne tendencje i zjawiska. Jest ich tyle, że trudno się zdecydować, co naprawdę się podoba, a co przyszło nam do głowy tylko dlatego, że jest uparcie lansowane przez różne źródła. To trochę jak z muzycznymi listami przebojów – zwykle znajdują się na nich te piosenki, które są najczęściej odtwarzane przez stacje radiowe, a nie te, które mają rzeczywistą wartość artystyczną. Poniższe przykłady to kierunki, które najbardziej przypadły mi do gustu. Nie wykluczają innych, ale to na nich skupiam się najbardziej. Oto lista subiektywna bardziej niż kiedykolwiek.

Marynarskie paski – żadna to nowość w moim przypadku, bo od pasków jestem uzależniona już kilka dobrych lat. Kojarzą mi się z Paryżem, a takie skojarzenie nie może być negatywne. Gdy nie mam czasu na długie rozważania, co na siebie włożyć, wybieram proste dżinsy, koszulkę w paski, baleriny i trencz. Zestaw niezastąpiony.



Kwiaty i koronki – trudno mi w to uwierzyć, ale jeszcze rok temu koronki zupełnie mi się nie podobały. Na kimś, owszem, ale na sobie? Kwiatowo – koronkowe wiosenne wybiegi zainspirowały mnie do tego stopnia, że obecnie jestem na etapie poszukiwania koronkowej sukienki. Tak to jest, jak na suknię ślubną wybierze się skromne kimono :-).



Szale i chusty z różnych stron świata to nawet nie trend, to moje życie :-). Nie wiem, czy kiedykolwiek mi się znudzą. Latem przekształcają się w spódnicę, top albo turban. Akurat tak się złożyło, że tej wiosny będę w nich bardzo na czasie :-).



Ćwieki – na butach i paskach. Własnej roboty lub gotowe. Nie ma tu jednak ani cienia inspiracji wiekowymi subkulturami. Tworzymy nową: subkulturę wielbicielek stylu Carrie Bradshaw :-).



Japonia i okolice – wzory kwitnącej wiśni, kimonowe rękawy, paski obi, pałeczki we włosach – czyli dość stereotypowa wizja. Na tyle jednak przekonująca, że nawet Marc Jacobs się skusił i wykorzystał obi zarówno w swojej autorskiej kolekcji, jak i tej dla Louisa Vuittona.



Tatanka! – na to hasło zareagują filmowo wtajemniczeni :-). Te buty kupiłam trochę zamiast kowbojek, wobec których wciąż jestem dość nieśmiała. Gdy je przymierzyłam, nie mogłam się oprzeć – to najwygodniejsze pantofle, jakie kiedykolwiek miałam! Alternatywa dla balerinek i dość zaskakująca jak na mnie zmiana frontu :-).



Kulki! Oto efekt fascynacji letnią kolekcją Driesa van Notena i geometryczną biżuterią. Byłam gotowa zrobić coś podobnego sama, ale w końcu znalazłam genialne bransoletki za… 20zł.



I jeszcze trochę biżuterii, ale tym razem zmiana kontynentu. Te kolory to moja letnia paleta barw. Świetnie wyglądają łączone w dowolny sposób. Ostatnio odkryłam zestawienie elektrycznego błękitu i cynobrowej czerwieni (a tak swoją drogą, pamiętacie, drodzy Czytelnicy, tajemniczo brzmiące nazwy plakatówek? Ochra, siena palona czy cynober właśnie na zawsze wryły mi się w pamięć).



Znudziły mi się Wayfarery i wszelkie nimi inspiracje. Teraz czas na kocie oczy, zarówno w kwestii oprawek, jak i makijażu. Na razie jestem na etapie poszukiwania eye-linera, który by się nie rozmazywał – może przy okazji ktoś doświadczony coś mi podpowie?



Róż – w tym sezonie to on jest moim ulubieńcem. Nie potrzebuję szminki, przetrwam nawet bez cieni do powiek. Ale róż być musi. Jestem wierna wypiekanym różom Bourjois, choć niedawno spróbowałam konsystencji musu i muszę (musę?) przyznać, że też jest niezły. Do opalonej cery polecam brzoskwiniowe odcienie.



fot. Harel

I czyż ta wiosna nie jest piękna?

18 myśli nt. „Trendy bardzo subiektywne

Dodaj komentarz
  1. kasia.wska

    od paru lat używam eyelinera lancome. drogi jak jasny piorun, ale zastyga na skórze a cieniutki film, który się nie paprze. genialny. napiszę Ci dokładnie jak się nazywa, jak będę miała chwilę. pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  2. agnieszkack

    Tak jak ty z koronkami, ja mam z ramionami z lat 80. Najpierw je wyklęłam, powiedziałam, że jesienią prędzej nago wyjdę niż z wypchanymi ramionami, a tu proszę, przyglądam się uważnie kolekcjom i widzę cudeńka, które chętnie powiesiłabym w swojej szafie. Za to do marmurkowych dżinsów i tak się nie przekonam! o! :)

    Odpowiedz
     
  3. szanowna_autorka

    eye-linera nie uzywam, wiec niestety nic nie doradze.
    wg mnie w wyborze okularow nie powinno sie kierowac moda, tylko nalezy sobie odpowiedni do twarzy fason dobrac, tak robie przynajmniej ja i troche sie podsmiechuje z tych dziwnych modnych twarzy z ogromnymi okularami:)) ale ja w ogole modna nie jestem;)
    koronki sa babcine, moim skromnym subiektywnym zdaniem.
    i nigdy w zyciu nie wloze kowbojek, ani przedstawionych przez Ciebie ‚pantofli’:)))
    natomiast paski, szale, husty, motywy kwiatowe, wiosenny makijaz, bizuteria – w moim przypadku delikatniejsza, jak najbardziej.

    Odpowiedz
     
  4. bukszpani

    Przetestowałam kilka eyelinerów…(od jakiegoś czasu jestem ich fanką). Mam dość głęboko osadzone oczy dlatego kreska musi być bardzo trwała, inaczej odbija się i ściera (już po godzine!). Wydaje mi się że, żaden eyeliner w kredce nie dorówna temu w tuszu… Kreska zrobiona eylinerem w tuszu trzyma się na moich powiekach cały dzień! w idealnym stanie :D Minusem tego typu eylinerów (jak dla mnie) jest efekt… Tusz robi kreskę precyzyjną a kredka „naturalną”.
    Zniechęcona kupowaniem w ciemno, skorzystałam ostatnio z doświadczenia innych (recencje różnych kosmetyków na pewnym portalu) i zakupiłam eyeliner w tuszu za 12zł firmy Yoko (chciałam sprawdzić czy sobie poradzę bo słyszałam, że wymaga to wprawy). Dziewczyny pisały, że tani a świetny… ja się z tym zgadzam. :)

    Odpowiedz
     
  5. styledigger

    Ooo moje Deichmannowe mokasynki- masz rację, są niesamowicie wygodne. Zawsze je wrzucam do torby, gdy idę gdzies w jakichs „niepewnych” butach- tak na wszelki wypadek. Co do biżuterii, to jestem na etapie poszukiwania jakiegoś efektownego naszyjnika i blizej niesprecyzowanych bransoletek- Twoje sa ekstra.

    I na koniec małe info- pamiętasz pastelową torbę z H&M o ktorej rozmawialysmy w Akademii Fotografii? lookbook.nu/look/103753-Ooh-La Teraz przecenili je na 30 zł!

    Odpowiedz
     
  6. heike_kitsch

    Bardzo przypadł mi do gustu Twój subiektywny wybór trendów, zwłaszcza, że sama jestem wielbicielką pasków pod każdą postacią, geometrycznej biżuterii (skąd te bransoletki? bo naprawdę fajne :), chust i apaszek wszelakich i wygodnych butów nawiązujących do indiańskich/westernowych klimatów. Bardzo mnie zatem cieszą Twoje ‚predykcje’ :)

    A co pastelowych kopertówek – ta ze zdjęcia zalinkowanego przez styledigger dawno mnie urzekła, ale że w lakalnych haemach jej nie było, udałam się na poszukiwania czegoś zbliżonego i ku wielkiemu zaskoczeniu znalazłam świetną prawie bliźniaczkę w bershce. Co prawda cena nieco wyższa nż 30 zł (bodajże 99), ale za to kopertówka jest wykonana z mięciutkiej skóry i jej łatki są we wszystkich moich ulubionych odcieniach pastelowych barw. Szczerze polecam!

    Odpowiedz
     
  7. harel

    @kasia.wska: będę wdzięczna za info :-)

    @agnieszkack: oj, ja też marmurków jakoś nie trawię. Za bardzo mi się kojarzą z podstawówką :-). Chociaż niektóre osoby potrafią stworzyć świetne marmurkowe stylizacje, ale wolę podziwiać z daleka.

    @szanowna_autorka: z modą na konkretne okulary chyba nigdy się nie wygra… Ja muszę przyznać się bez bicia, że często jej ulegam. Na szczęście w „kociakach” jest mi do twarzy. Za to w awiatorach, o których marzyłam długi czas, wyglądam jak stary zbok, co się urwał z lat siedemdziesiątych :-)
    A co do butów, wciąż nie uważam ich za najpiękniejsze na świecie, ale po prostu genialnie się w nich czuję.

    @bukszpani: o, o, właśnie, najpierw muszę poćwiczyć, ta cena eye-linera bardzo mi odpowiada. Dziękuję!

    @styledigger: świetny pomysł z noszeniem zapasowych butów w torbie!
    A pastelowa kopertówka w Warszawie przeceniona tylko na 50zł… Wciąż się koło niej kręcę, poczekam, może jeszcze przecenią.

    @heike_kitsch: kulkowe bransoletki kupiłam w Cubusie, ich cena pozytywnie mnie zwaliła z nóg. W dodatku była promocja na dwie rzeczy w cenie jednej, więc wzięłam dwie sztuki i efekt jest lepszy od oryginału :-)

    Odpowiedz
     
  8. kinomi.chan

    Jakie cudowne okulary!!! Proszę, zdradź gdzie można je znaleźć? Poszukuję takich od dłuższego czasu, na szczęście czasy „much” na 3/4 twarzy chyba się kończą, a przynajmniej różnorodność jest większa niż w zeszłym roku.
    Koronki i tiule to mój hit od dawna, a ostatnio mama wyszperała mi w lumpeksie za 5 złotych sukieneczkę białą(!) złożoną z warstwowych falbanek(!) z koronki(!). Takiej kwintesencji trendów dawno nie widziałam :)
    Ćwiekom przyglądam się z coraz mniejszą ostrożnością, kiedyś bym nie założyła, ale ostatnio kupiłam w Primarku różową sukienkę o kroju do złudzenia przypominającą tą z kolekcji Williamsa dla H&M – i zaprezentowane tu u ciebie na blogu połączenie z ćwiekowanym paskiem baaardzo mnie zainspirowało. Nie wiem czy odważę się tak wystroić, ale poszukuję.

    Odpowiedz
     
  9. ewaxii

    Do tej pory żałuję, że nie kupiłam w zeszłym roku wielkiego naszyjnika w H&Mie, z kolekcji MARIMEKKO. Teraz szukam coś w tym stylu, ale narazie nie ma efektów.
    I też jestem za okularami – kocie oczy. Od wiosny paraduje w takich. Znalazłam idealne (oczywiiście w H&Mie;)) z czarnymi oprawkami w kolorowe groszki :) Urzekły mnie od razu i nie rozstaje się z nimi nawet na chwilę.

    Odpowiedz
     
  10. agentka102

    polecam ci tez eyeliner miss sporty – jest bardzo trwały a kosztuje jakieś 8-9 złotych
    tylko odkręć go zanim kupisz i zobacz czy pędzelek jest w porządku, bo mi juz dwa razy się trafił taki lekko rozczochrany i musiałam przekładac pędzelek z poprzedniej buteleczki

    Odpowiedz
     
  11. harel

    @kinomi.chan: okulary kupiłam w jakimś niepozornym sklepie we Francji dwa lata temu. Ale myślę, że podobne mogą się trafić w jakiejś sieciówce.

    @ewaxii: chyba wiem, o którym naszyjniku piszesz… Też mi się podobał.

    @agentka102: świetnie, dzięki za radę :-)

    Odpowiedz
     
  12. fabrykat.blogspot

    nigdy wczesniej nie komentowalam u ciebie na blogu, mimo ze czytam regularnie od bardzo dawna. uwielbiam twoje spostrzezenia i styl pisania. musze tez przyznac, ze budzisz we mnie pozytywna tesknote za warszawa :)

    co do eyelinerow, to jak zwykle, ile kobiet, tyle opinii. ja polecam dwa: Estee Lauder, Zero Smudge Liquid Eyeliner (drozyzna, ale nie do zdarcia z oka) oraz MAC Fluidline (w sloiczku), ktory z odpowiednim pedzelkiem pozwala zdzialac cuda na powiece.

    Odpowiedz
     
  13. trendstation

    ja od 2 lat uzywam DiorEyeliner i nie zamienie go na inny nigdy , perfekcyjna kreska , zrobisz nim co chcesz i wszytcy sie pytaja jak ja robie tak idealne kreski bo jeszcze w zyciu takich nie widzieli :) warto zainwestowac jest wydajny , super efekt i utrzymyje sie caly dzien :) Pozdrawiam cieplutko

    Odpowiedz
     
  14. buddhaforme

    Podoba mi się ta lista. Mi najbardziej podeszły z tego marynarskie paski, kwiaty i koronki. Choruję na jakąś ‚koronkowa’ bluzkę :). No i jestem na etapie szukania bluzki w paski – garanatowo-białe (eentualnie czarnobiałe) ale z rękawkiem 3/4. Albo dłguim do skrócenia. A dżinsy, koszulka, baleriny i trencz to ostatnio mój niezastąpiony zestaw do szkoły – z tym że koszulka nie w paski, a jednokolorowa ;)

    Odpowiedz
     
  15. rejcz

    swietne propozycje i z kazda sie zgadzam.! moze jezeli wyprobujesz juz te eyelinery to podzielisz sie swoimi opiniami, ktory najlepszy dla poczatkujacych? rowniez jestem na etapie poszukiwan. pozdrawiam :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *