5

maj

Bubble Factory

Gdy po raz pierwszy zajrzałam na stronę Bubble Factory, byłam pewna, że to nie jest zwyczajne miejsce. A gdy przy pewnej tajemniczej okazji, która już niedługo tajemnicza być przestanie, spotkałam dwie fotografki i założycielki Fabryki Baniek (bo tak ją sobie z polska nazywam), mój zachwyt stał się bezgraniczny. O co chodzi? A o to, że pewnego dnia dwie kobiety znane w naszym blogowym świecie jako Aife i Villk postanowiły wprowadzić w czyn marzenie o stworzeniu niezależnego zespołu fotograficznego, któremu niestraszne żadne wyzwanie. Wykonują najróżniejsze zadania, od sesji mody po reportaże ślubne. Wszystkie ich zdjęcia mają jedną cechę wspólną: są naładowane nadzwyczajnie pozytywną energią. Sama miałam okazję stanąć przed ich dwoma obiektywami i muszę przyznać, że już po pierwszych pięciu sekundach czułam się jak Kate Moss. Pytania miałam tylko trzy. Więcej słów nie potrzeba. Zresztą zajrzyjcie do nich sami, drodzy Czytelnicy i przekonajcie się, że Harel znów miała rację :-).

Skąd pomysł na ten genialny interes?
Prosto z Sokowirówki, a konkretnie z Sokolnik, czyli miejsca w którym miała miejsce nasza pierwsza sesja. W drodze po maszynkę do baniek, która pojawiła się niezależnie w naszych głowach i którą musiałyśmy mieć podczas zdjęć, rozmawiałyśmy o marzeniach i wtedy pierwszy raz pojawiło się Bubble Factory – czyli nasz zespół, który będzie je realizował.

Jaki jest zakres działań Bubble Factory? Czy można u Was zamówić dowolną sesję? Np. ktoś sobie marzy, by mieć zdjęcia jak z sesji mody dla Vogue, czy jest to wykonalne?
Bezkres. Podejmujemy się każdej sesji, doświadczamy i ciągle rozwijamy nasze doświadczenia. Robiłyśmy sesje indywidualne modelkom i prywatnym osobom, nasze zdjęcia pojawią się w zerówce magazynu Dillemmas, współpracujemy z wizażystkami i stylistkami. Ciągle jakieś nowe pomysły i coraz więcej zapału. Za nami pierwsze zdjęcia ślubne i to kolejne pole do rozwoju w fotografii reportażowej i plenerowej. Inspiracją jest każdy człowiek, który pojawia się przed obiektywem, każde miejsce i rzecz. To dopiero początek drogi, strach się bać co będzie dalej.

Na ile wcześniej trzeba się do Was zgłosić, by zaklepać sesję w określonym terminie (ślub, rodzinne uroczystości itd.).
Nie mamy jeszcze takich problemów, dlatego śmiało można pisać. Znajdziemy czas :)

Podsumowując: my mamy marzenia. One je spełniają. A zaczęło się od tego, że spełniły własne.



Zdjęcia: Bubble Factory

12 myśli nt. „Bubble Factory

Dodaj komentarz
  1. ryfka81

    Potwierdzam. I jeszcze jedno: na zdjęciach dziewczyn KAŻDY ładnie wychodzi :)

    PS Harel, czy Ty mnie zawsze musisz ze wszystkim ubiec?

    Odpowiedz
     
  2. harel

    @ryfka81: ubiec, ubiec, ale to Ty masz ich logo w zakładkach, ja też takie chcę! :-)

    @czula-halina: a pani jak zwykle skora do żartów ;-)

    Odpowiedz
     
  3. ryfka81

    Harel, mogłaś jakieś foto zapodać, coby unaocznić niedowiarkom. Wiadomo, że każdy może sobie sprawdzić na stronie czy blogu dziewczyn ( bubblefactory.blox.pl/html ), ale nie każdemu się chce :)
    Też z niecierpliwością czekam na pierwszy numer Dilemmasa, bo tam na pewno będzie co podziwiać. A póki co moja ulubiona sesja BF to sesja Doriany, szczególnie te zdjęcia: bubblefactory.blox.pl/resource/doriana1.jpg

    Odpowiedz
     
  4. majself

    Ja też najbardziej lubię sesję Doriany – i nawet, przyznam się, mam Dorianę na tapecie w komputerze. Ale ćśś!

    Ciekawe, bo na maszynkę do baniek na zdjęciach też zachorowałam swego czasu, i efekty były spektakularne… Co prawda nie aż tak bardzo jak u opisywanych dziewczyn, ale mimo wszystko.

    Odpowiedz
     
  5. kajka_21

    zdjęcia dziewczyn są po prostu fenomenalne!!! Dawno nie oglądałam tak ciekawych i tak „świeżych” fotografii!! Jestem całkowicIe na TAK!:) i życzę powodzenia w spełnianiu marzeń swoich i innych:) Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *