14

maj

Odd Molly

Mała przerwa od prostych fasonów i oszczędnych krojów. Odd Molly to taka marka, która na pierwszy rzut oka może się wydawać krzykliwa i nazbyt kolorowa, ale gdy raz się spróbuje, trudno się będzie oderwać. To rzeczy wykonane niezwykle precyzyjnie i zaprojektowane tak, by czuć się w nich i swobodnie, i kobieco. Od niedawna jest dostępna także w Polsce, choć ceny nie należą do zachęcających.
A zaczęło się zupełnie przypadkowo, gdy niezależna projektantka Karin Jimfelt-Ghatan i … były mistrz świata w skateboardingu (!) Per Holknekt spotkali się przy okazji jakiegoś projektu w agencji reklamowej w Sztokholmie. Pół godziny później mieli gotowy pomysł na markę odzieżową – nie miał on nic wspólnego z pierwotnym celem ich spotkania. Cóż, nie znamy ani dnia, ani godziny, w której można spotkać swoją bratnią duszę – jak widać, w interesach to też ma swoje zastosowanie :-).
Odd Molly to nazwa na cześć pewnej dziewczyny, którą Per zapamiętał ze skate’owskich czasów. Jako jedyna pozostawała obojętna na nieodparty urok chłopaków na desce, w związku z czym budziła ich największe zainteresowanie. Ubrania Odd Molly tworzone są właśnie z myślą o kobietach, które ubierają się dla siebie. Takich, które nie tylko chcą dobrze wyglądać, ale także dobrze się czuć w tym, co mają na sobie. Przez sześć lat popularność marki wzrosła tak bardzo, że obecnie jest dostępna w ponad 1500 miejscach na całym świecie. Ma na swoim koncie także kilka ważnych nagród dla firm odzieżowych.
Gdy pierwszy raz zetknęłam się z tymi ubraniami, miałam ochotę wykupić całą kolekcję. Jednak w związku z tym, że tania nie jest, postanowiłam się zainspirować i nadać kilku swoim ciuchom podobny charakter. Relacja zapewne za jakiś czas ukaże się na Lookbooku, tymczasem zachęcam do obejrzenia kolekcji Odd Molly w sieci. I jeszcze ciekawostka (już kończę, już kończę), cała strona internetowa została wykonana na bazie zdjęć oryginalnych tkanin, z których szyte są ubrania tej marki.



Źródło zdjęć: oddmolly.com

7 myśli nt. „Odd Molly

Dodaj komentarz
  1. julka_zlotov

    Straszny oczopląs, za dużo wzorów i kolorów na raz – jak dla mnie. Ale za to podoba mi się ich bielizna i ten płaszczyk w rogu w kolorze, którego nazwy nie znam :)

    I strona tez świetnie pomyślana.

    Odpowiedz
     
  2. metka_by_traczka

    Metka by Traczka się zakochała w Odd Molly. Super poczucie humoru, bardzo kobiece. Oczywiście oczopląs przy oglądaniu całej kolekcji, ale pojedyńćze egzemplarze to prawdziwe perełeczki. Dzięki Harel!

    Odpowiedz
     
  3. e.milia

    Niesamowicie podobają mi się niektóre rzeczy – kobieco, kolorowo, wzorzyście. Czasami nawet zestawienia wzorów i kolorów mnie nie odstaszają, ale zachęcają. Bardzo.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *