31

sie

Spotkanie!

Wciąż jestem pełna wrażeń, więc ten wpis może być bardziej chaotyczny niż zazwyczaj :-). W ostatnią sobotę w Warszawie zagęszczenie blogerek na metr kwadratowy gwałtownie wzrosło. A wszystko dzięki firmie LPP (właścicielowi Reserved, Mohito, Cropp i House), która postanowiła zaprosić nas do swojego showroomu. Muszę powiedzieć, że strasznie miło jest być docenianą – zwłaszcza w sferze, która jeszcze rok temu niewiele osób w Polsce interesowała. A już na pewno nie marki odzieżowe. Okazuje się, że zdanie blogerów (a w tym wypadku blogerek) liczy się coraz bardziej.
W kwestii Reserved miałyśmy opinie dość jednogłośne: że zbyt zachowawczo, szaro-buro i nie najlepiej z jakością – ale też niezawodnie jeśli chodzi o ciuchy typu basic oraz kolekcję męską (to zaskakujące, niemal wszyscy nasi mężowie, narzeczeni czy też konkubenci ubierają się właśnie tam! – i to bardziej my narzekamy, że w każdym sezonie jest to samo – panom jakoś to nie przeszkadza :-)).
Jednak Reserved się zmienia – tego między innymi się dowiedziałyśmy. Bardzo chętnie będę te zmiany obserwować, bo, szczerze mówiąc, szkoda mi było w ostatnich sezonach, że całkiem dobrze zapowiadająca się marka zmieniła się na niekorzyść. Na początku obecnego stulecia z przyjemnością zaopatrywałam się w ich ciuchy, jeździłam specjalnie kawał drogi do Galerii Mokotów, bo tam był najlepszy wybór. A potem albo jakość gwałtownie spadła, albo ja stałam się bardziej wymagająca – w każdym razie coraz trudniej było mi tam znaleźć coś dla siebie. Na przykład często fasony były świetne, ale materiał beznadziejny. Zresztą nie raz tu pisałam na ten temat.
To co zobaczyłam na wieszakach w showroomie naprawdę mile mnie zaskoczyło, bo potwierdza słowa, które usłyszałyśmy. Marka jest znacznie bardziej wyczulona na trendy – mam nadzieję, że w kolekcje będą coraz odważniejsze. Znalazłam kilka naprawdę zachwycających elementów i nie byłam osamotniona.

Prezentacja na temat powstawania kolekcji:



W międzyczasie to, co lubimy najbardziej (oprócz ciuchów, rzecz jasna): stół pełen smakołyków :-)



Blogerki!

Cudak, Ryfka i Morven :



Natalka i Sara (czyli ekipa Dilemmas Magazine), Jagna i Dagmara:



Baglady, Jagodda, Miriam i Nihania:



Ala i jej urocza siostra Magda:



Ewa oraz ekipa Urban Chic:



Uwaga! Ujawniła się Czuła Halina! Teraz już wszyscy wiedzą, że to moja mama :-). Cały czas ją namawiam do założenia bloga. Z takimi butami na pewno szybko zdobyłaby popularność.



fot. Jagna Jaworowska

A to znalezisko, w którym chciałam niepostrzeżenie opuścić miejsce spotkania. Wrodzona uczciwość (odziedziczona wiecie po kim? ;-)) mi nie pozwoliła. Za duży? Może odrobinkę. Marzę o szlafrokowym płaszczu od pierwszej chwili, gdy obejrzałam jesienną kolekcję Driesa van Notena. Wiem, wiem, na tym zdjęciu wyglądam kompletnie bałaganiarsko…



Czuła Halina też upatrzyła sobie pewien interesujący egzemplarz:



Poznałam fajnych facetów, ale okazali się być mało rozmowni.



Blondyn nawet nie chciał na mnie spojrzeć, ale do zdjęć pozował z chęcią.



A poniżej buty, które chcę mieć (jedne i drugie)! Od lewej: Sourcarpets i Areta



Oraz kawałek stroju Jagny, której blog Banana dawno temu zainspirował mnie do założenia własnego. I ta torba… Najbardziej wpływowy blog o modzie zobowiązuje ;-).



Podsumowując – było świetnie! Już czekam na kolejne spotkanie. A o jesiennej kolekcji Reserved niedługo tu wspomnę.

16 myśli nt. „Spotkanie!

Dodaj komentarz
  1. zimon3

    Uwielbiam Twoje zdjęcie w kapeluszu zrobione przez Magdę i zapodane przez Alice na szafiarkowym forum ;) Widać, że bawiłyście się świetnie, szafiarki to fajne babki!

    Odpowiedz
     
  2. harel

    @zimon3: też lubię to zdjęcie i niedługo je tu pokażę :-). Bawiłyśmy się świetnie. Ja wprawdzie jestem byłą szafiarką, ale komplement o fajnych babkach chętnie wezmę do siebie ;-)

    Odpowiedz
     
  3. jgn

    Twoje foto, gdy opierasz się o tego zabójczo przystojnego faceta – świetne :)

    No proszę, a mój dół zasłużył u Ciebie na osobne zdjęcie :) Dziękuję! I po raz n-ty mówię, że strasznie się cieszę, że mogłam Cię w końcu spotkać ‚osobiście we własnej osobie’.

    Odpowiedz
     
  4. karolina.pw

    Strasznie się cieszę, że mogłam poznać samą, słynną Harel we własnej osobie i jej Mamę (nawiasem mówiąc, nie mialam pojecia, że ta świetnie ubrana kobieta nią jest, ale z drugiej strony przeciez nie mogło być inaczej:)
    pozdrawiam serdecznie Was obie!

    Odpowiedz
     
  5. 6roove

    fajnie zobaczyc Was razem na zdjeciach, a co dopiero tam byc :) z Ciebie Harel bije sama slodycz, no nie wiem, naprawde, kojarzysz mi sie z taka mila osoba
    czarne koturny to buty Arety z walkonthepavements.blogspot.com :)
    ja chetnie poznam wlascicielke tych karmelowych
    a i Twoje sa niezle
    pzdr :)

    Odpowiedz
     
  6. harel

    @agatiszka: to następnym razem koniecznie przybywaj!

    @jgn: ale ten facet to straszny sztywniak – nie dało się pogadać nawet o pogodzie. Ja też się cieszę, że wreszcie poznałam Cię „na żywo”!
    Co do Czułej Haliny mam to samo zdanie. A jeśli nie bloga, to przynajmniej jakieś gościnne występy na blogach o modzie :-).

    @karolina.pw: też się cieszę, że Cię poznałam. A tak przy okazji, miałaś fantastyczną bluzkę! Tylko oczywiście było nas tyle, że zapomniałam Ci powiedzieć to osobiście :-)

    @6roove: he he, czasem bywam miła :-)

    Odpowiedz
     
  7. ryfka81

    Myślę, że gdyby Czuła Halina założyła bloga, a Ty wróciłabyś na Lookbooka, to Jane z Sea of Shoes i jej mamusia mogłyby się schować! ;)
    Fajnie było, tylko krótko. A zgrandżowane printy śnią mi się po nocach :)

    PS Pierwsze buty to sourcarpets.blogspot.com/

    Odpowiedz
     
  8. morven

    Czuła Halina zrobiłaby prawdziwą furorę! Serio. Nasze mamy też czekają na bloga. Moja w każdym razie czeka na pewno.
    Harel, jak miło było znowu Cię spotkać. Do zobaczenia wkrótce na babskich pogaduchach i zakupach (i wreszcie ktoś mieszka w moim mieście – do tej pory miałam przykre uczucie, że wszyscy są z Krakowa).

    Odpowiedz
     
  9. czula-halina

    Może i założyłabym bloga,ale wrodzone lenistwo oraz moja własciwa praca(w której się nie lenię) są przeszkodą nie do pokonania.A moze kiedyś namyślę się?Pozdrawiam wszystkie szafiary,które miałam przyjemnosć poznać w sobotę na spotkaniu,jestem pod dużym wrażeniem ich wszystkich zebranych w jednym miejscu oraz każdej z osobna.Do zobaczenia w przyszłości!

    Odpowiedz
     
  10. metka_by_traczka

    Nareszcie dział marketingu i PR tej firmy ruszył głową. Dziewczęta przecież Wy jesteście dla nich boginiami ;-) Za niewysoki koszt (na litość – catering nie kosztuje tak wiele, plus gadżety), w zamian za to mają darmowy PR jak się patrzy. Jedna pani drugiej pani ;-)
    w każdym razie cieszę się, że może coś fajnego się pojawi, ja tam lubię Reserved i coś sobie sprawiam. Jakość faktycznie bywa taka sobie, kiedyś było lepiej. W męskich kolekcjach też nie za wiele się dzieje, nasi faceci nie piszą blogów modowych ;-)))

    Odpowiedz
     
  11. harel

    @ryfka81: może wreszcie Czuła Halina się namyśli :-)
    Widziałam u Ciebie, że sprawnie przyswoiłaś sobie slang branżowy ;-).

    @morven: miło bardzo! No, proszę pani, niedługo wszystkie galerie nasze! ;-)

    @czula-halina: namyślaj się! Blogosfera Cię potrzebuje!

    @sarasumi: dzięki!

    @metka_by_traczka: bardzo się z tego cieszę. A jaka się czuję doceniona!

    @baglady: wielkie dzięki za cynk!

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *