15

paź

Szmatrix Rewolucje

Cóż, nie wzięłam ze sobą aparatu, bo byłoby mi zdecydowanie za ciężko, ale na niejednym blogu (a przede wszystkim na Luli) można znaleźć dokumentację ostatniego sobotniego popołudnia. Wreszcie miałam okazję uczestniczyć w prawdziwym „swapie” i jestem zachwycona (pewnie także dlatego, że nieźle się obłowiłam).
Chciałabym serdecznie pozdrowić byłą już właścicielkę prześlicznej torebki Pierre Balmain (jest cudna!) oraz przemiłą dziewczynę, z którą ubiłam niezłą transakcję (dla obydwu stron, jak sądzę) wymieniając buteleczkę perfum Miracle (odrobinkę używanych) na superową misiowatą bluzkę w paski z gigantycznym golfem. Gdy już się składałam, ze zdziwieniem odkryłam, że została mi tylko jedna rzecz! Plus oczywiście nieco szmatrixowych owoców. Poniżej relacja video, a w pewnym momencie Harel jak żywa oraz jej zdobycze :-)



7 myśli nt. „Szmatrix Rewolucje

Dodaj komentarz
  1. harel

    @zielona-karuzela: skarb niezwykły, ja jej już na pewno na nic nie zamienię :-)

    @foamclene: paski z golfem w użyciu… Włożę na kolejny reportaż terenowy i zaprezentuję tutaj :-)

    Odpowiedz
     
  2. heike_kitsch

    Znakomite łupy, a jakże! Zresztą znając Twoje szczęście i oko do perełek wszelakich, wcale nie jestem zaskoczona. A tak poza tym – zgadnij, kto jeszcze zaopatrzył się w pasiasty wór z zary… heh :) Wór był samoprezentem z okazji szczęśliwego zakończenia wiesz czego, zakupionym dosłownie 2 godziny po. Czasem myślę, że to jednak dobrze, że nie mieszkamy w tym samym mieście… (-:

    Odpowiedz
     
  3. harel

    @heike-kitsch: oj dobrze, dobrze… Bo ja z kolei zaopatrzyłam się w sznurowane trzewiki z Topshopu :-). Ale z drugiej strony możemy się umówić, że na kolejne spotkanie robimy się na bliźniaczki ;-).

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *