24

paź

No proszę…

Nie zgadniecie, co mi się ostatnio zamarzyło. Od czasów liceum czegoś podobnego nie nosiłam, a tu nagle „bum!” i znów mam ochotę na plecak. Wszystko przez pewną panią, z którą niedawno miałam okazję pracować. Przez trzy dni biegałam jak szalona z torbą na ramieniu, a w torbie miałam mniej więcej dwa kilo rzeczy do pracy niezbędnych plus oczywiście to, co każda szanująca się kobieta w torbie mieć powinna (i nie mam na myśli bałaganu ;-)). I nagle objawiła się ta kobieta: jakieś dwadzieścia lat starsza ode mnie, ale ubrana bardzo podobnie (dżinsy i czarna góra), z tą różnicą, że jej ramiona znajdowały się na tej samej wysokości, podczas gdy moja prawa strona była o pięć centymetrów niżej niż lewa :-). Zaopatrzona była w przepiękny czarny plecak, o który oczywiście natychmiast ją spytałam. „A, to kupiłam w H&M kilka lat temu” – odpowiedziała, a ja niemal padłam na miejscu. Bo widziałam ten plecak tych kilka lat temu. I widziałam czerwoną karteczkę z napisem „minus 50%”. I go nie kupiłam… Teraz oczywiście za nic nie mogę znaleźć nawet odrobinę podobnego. Znacie ten ból, drodzy Czytelnicy?

66

P.S. Na koniec mały apel: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie – proszę o kontakt! :-)

16 myśli nt. „No proszę…

Dodaj komentarz
  1. agatiszka

    Ja swój czarny skórzany kupiłam na targu z używanymi rzeczami za 5zł, jest trochę jakby po przejściach (mój brat spytał czy mam go z pomocy dla powodzian?), ale spełnia swoją rolę, odciąża i cieszy :)

    Odpowiedz
     
  2. aga.pier

    ale tych kilka lat temu bys i tak go nie nosiła, dlatego nie kupiłaś. a widzę, że plecaki już się pojawiają w kolekcjach projektantów więc czas odświeżyć swój. a m-c temu miałam pomysł by przerobić dwa paski na jeden bo plecak jest fajny, jasny i z grubej świńskiej skóry

    Odpowiedz
     
  3. dakota77

    No, ja sie twardo trzymam, bo plecak ostatni raz nosilam w liceum, no, moze na studiach, ale tak czy siak dawno temu. I jak na razie nie mam ochoty na powtorke z rozrywki, chocby plecak byl Alexanda Wanga:)

    Odpowiedz
     
  4. majself

    Ja też się twardo trzymam, a to dlatego, że mimo wieloletniego noszenia plecaka mam jedno ramię wyżej – konsekwencje krzywego siadu nad lekcjami. Torebka sprawia, że mogę tę nawykową złą postawę korygować, a od plecaka koszmarnie bolą mnie plecy.

    Poza tym jakoś nie umiałabym się przyzwyczaić z powrotem do noszenia wszystkiego ZA sobą, a nie PRZY sobie, pod ręką (dosłownie!).

    Odpowiedz
     
  5. harel

    @szymon-fotograf: dzięki za trop!

    @zielona-karuzela, agatiszka: sama się z siebie śmieję, bo na ten pomysł nie wpadłam!

    @aga.pier: no właśnie, jak tu przewidzieć, co będzie się podobać za kilka lat? Na szczęście mamy fajne sklepy vintage ;-)

    @majself, dakota: ja już pod koniec liceum porzuciłam plecak, bo wydawał mi się za bardzo szkolny. A wiadomo, zazwyczaj w tamtych czasach za wszelką cenę chciało się dodać sobie wieku i powagi :-). No i zaczęło się torebkowe skrzywienie…

    @maoam.c: jak dla mnie za mało „plecakowe” to cudo. Za bardzo udaje torebkę ;-)

    Odpowiedz
     
  6. anio_i_takie_tam

    Ostatnio w lumpkach ciągle natykam się na plecaki. Kojarzą mi się „internetowo” bo raczej nie widziałam na żywo kogoś z takim (o tym efekcie w jakimś wywiadzie mówiła Ryfka w temacie słynnego naszyjnika i spodni dziadka).

    Odpowiedz
     
  7. ryfka81

    A więc to prawda. Morven okazała się prorokiem – plecaki wracają do łask. Ratuj się kto może! ;)
    Ja jakoś nie mogę się do nich przekonać – za bardzo przypominają mi dawne czasy. Ale skórzana teczka (taka, co można do ręki albo na plecy) – bardzo chętnie.

    Odpowiedz
     
  8. gladys_g

    ja się przeprosiłam z plecakiem po miesiacu noszenia oprócz torebki także cieżkawego laptopa na 1 ramieniu. Nie jest super piękny, ale moje plecy oraz lewa stopa są mi wdzięczne ;)

    Odpowiedz
     
  9. patmod

    patmod.blogspot.com/

    Piszę drugi raz, poprzedni chyba się nie załadował…

    Jeżeli model taki czy zbliżony Cii odpowiada, odstąpię następny jaki znajdę u siebie na wsi :)

    Daj znak jakby co,
    pozdrawiam
    P.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *