3

sty

Ach, ten H&M…

Zima w pełni, mrozy zmuszają do przedkładania komfortu cieplnego nad modny wygląd, a H&M serwuje nam takie obrazki… W dodatku to, co sklep proponuje na wiosnę, już od grudnia pojawia się na wieszakach. Prawdę mówiąc, gdy pierwszy raz obejrzałam całą kolekcję, nie zachwyciła mnie ani trochę. Ale potem pośród kwiatów i mocno ozdobnego etno, które ostatnio do mnie nie przemawiają, znalazłam bardzo przyjemne linie proste (albo prawie proste).



Marynarka z podniesionymi ramionami i dodatkowym zapięciem na cienki pasek jest naprawdę godna uwagi. Mam nadzieję, że w rzeczywistości prezentuje się tak samo ładnie jak na zdjęciu.



Jedyne, co do mnie wcale nie przemawia, to część kolekcji w łączkę, wyprodukowana z recyklingowanego poliestru. Sam wzór jest w porządku, przypomina zeszłoroczne wiosenne wyczyny Luelli Bartley. Rozumiem przesłanie ekologiczne albo raczej recyklingowe. Ale szczerze mówiąc nie mam ochoty nosić na sobie poliestru, tym bardziej z odzysku. Wolałabym go odnaleźć w jakiejś innej formie (może toreb na zakupy albo parasolek?). Bo mimo że materiał ten jest cieniutki i całkiem miły w dotyku, kompletnie się nie nadaje na żadną porę roku, a wiosnę i lato w szczególności. Więc szczególne zwracanie naszej uwagi na skład materiału za pomocą dużej zielonej (a jakże…) metki nie jest moim zdaniem trafionym pomysłem. Ale tu już wypadałoby zacząć nowy duży temat tzw. ekologii w przemyśle odzieżowym i chwytów (ciosów? ;-)) marketingowych, a ponieważ jest niedziela, przysługuje mi prawo oddania się lenistwu i nieporuszania dyskusyjnych tematów :-).


Źródło zdjęć: hm.com.

8 myśli nt. „Ach, ten H&M…

Dodaj komentarz
  1. frenja

    Górny rząd zdjęć rewelacja z drapowaną sukienką na czele. Drugi rząd ciut gorzej, ale nie źle. Za to łączka? Ble. Ogrodniczki są tak strasznie infantylne, że mogłabym uwierzyć w zasadność tego projektu tylko gdyby miał się znaleźć w dziale dziecięcym.

    Odpowiedz
     
  2. harel

    @nurka: ha ha!

    @zielona-karuzela: biała też ładna :-)

    @oliwiora: niestety w informacjach prasowych nie podają, z jakich linii pochodzi dany ciuch. Jednak sądząc po poprzednich sezonach, większość rzeczy jest zapewne z Trendu. Kwiatki na pewno – i w tym wypadku to tylko lepiej ;-). A rzeczy, tak jak napisałam, pojawiają się stopniowo już od grudnia. Kwiatki są na pewno, marynarek jeszcze nie widziałam.

    @frenja: łączkę trzeba by naprawdę umiejętnie wystylizować, żeby coś sensownego z tego wyszło. Ale i tak raczej żartobliwie niż na poważnie.

    Odpowiedz
     
  3. misself

    A ja ostatnio się rozglądam za ogrodniczkami… Ale na pewno nie w kwiatki. I NA PEWNO NIE z poliestru. Błe. Nie znoszę podróbek czegokolwiek, a jak się kiedykolwiek miało na sobie jedwab, to poliester jest jak Polo Cocta.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *