17

mar

Celine?

Bynajmniej! Takie rzeczy dzieją się aktualnie w Reserved. Podczas ostatniej wizyty w sklepie miałam wrażenie, że ubrania są jakoś sensowniej porozwieszane: kolorami, stylami – jak u konkurencji! No i znacznie bardziej „naśladują” to, co miało miejsce na wiosennych wybiegach (nawet troszkę żałowałam, że na militarną koszulę skusiłam się u Szwedów – była droższa, a bardzo podobna). Tu khaki, tam marynarskie paski, widać inspiracje takimi kolekcjami jak Chloe, Balmain, Celine, Alexander Wang – naprawdę duży postęp (jakość pozostaje typowa dla sieciówek. Rzeczy ponadczasowych lepiej szukać w innych źródłach…).
Z jednej strony fajnie, wreszcie jest na czasie i „zgodnie z trendami” (już mam dość tego określenia, ale lepszego nie mam na ten moment). Z drugiej podobne rzeczy znajdziemy teraz w każdym sklepie z tego przedziału. Ale jest jeden spory plus. Nareszcie możemy kupować wersje polskie (nie piszę, że w 100% polskiej produkcji, bo…  naprawdę chcemy teraz o tym dyskutować i psuć sobie humor? ;)).
Ponadto na stronie internetowej można obejrzeć sporą część kolekcji (także w stylizacjach – całkiem niezłych) oraz sprawdzić dostępność produktu w danym sklepie. Informacje te aktualizowane są codziennie. Mam tylko jedną uwagę: z przyjemnością dowiedziałabym się, jaki jest skład materiału poszczególnych ubrań. Takich informacji niestety na stronie nie ma.


Źródło zdjęć: reserved.com

14 myśli nt. „Celine?

Dodaj komentarz
  1. blondynechka

    Nie wierzę własnym oczom…. czy to aby na pewno reserved? czy aby nie kryje się za tym jakiś podstęp (np. jest to kolekcja z wystawy, która w sklepie jest niedostępna)? Nie uwierzę dopóki nie przymierzę
    a co do polskiej produkcji… znalazłam na to sposób: szyję sobie sama ubrania :D

    Odpowiedz
     
  2. harel

    @poshash: to prawda. Ja jestem zaniepokojona, bo coraz więcej rzeczy chcę kupić :)

    @aniapinkowska: :)))

    @czula-halina: bo Ty to zawsze wyprzedzisz każdy trynd!

    @blondynechka: Reserved. I to nie żadne widma typu reserved-fashion, których nigdzie nie ma, tylko Reserved z krwi i kości, ogólnodostępne.

    @oliwiora: kurteczka w drugim rzędzie klasa! :)

    Odpowiedz
     
  3. blu88

    niby lepiej, ale z drugiej strony mam wrażenie, że te ubrania wciąż źle leżą. kurtka z drugiego rzędu bardzo kiepsko się układa, szczególnie na osobie z większym biustem. jak dla mnie – lepiej, ale wciąż daleko do ideału :) poza tym co zauważyłam: reserved ma bardzo fajną biżuterię, jednak ceny… zupełnie z kosmosu.

    Odpowiedz
     
  4. harel

    @blu88: na mnie ta kurtka właśnie dobrze się układała (w przeciwieństwie do koszuli safari :) i gdyby była z odrobinę bardziej miękkiego materiału, nie zastanawiałabym się wcale. Ale co do ubrań na osoby z dużym biustem, rzeczywiście w sieciówkach (i nie tylko) jest dramat. Zwłaszcza jak chce się mieć rzeczy dopasowane…

    @metka_by_traczka: może jeszcze będą?

    Odpowiedz
     
  5. blondynechka

    Do reserved przybyłam, zobaczyłam i nawet nie przymierzyłam…. ubrania co prawda są ale fatalnie wyeksponowane. Gdyby nie to, że spodobała mi się ta różowa (beżowa?) bluzka w ogóle bym na nią nie zwróciła uwagi bo leżała pognieciona na stole, szkoda bo na zdjęciu wygląda super a w sklepie tragicznie :/

    Odpowiedz
     
  6. monuka

    długo sie tylko przygladalam harel twojemu blogowi ale postanawiam sie teraz troszeczke wypowiadac stawiac smiale komentarze, re- troche mdle kolory ale takie tendencje i chyba te kolory wiekszosc kobiet postarzaja. pozdrawiam

    Odpowiedz
     

Odpowiedz na „ewchen.majAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *