Miesięczne archiwum: Kwiecień 2010

29

kwi

Chic Alors!

Najtrudniej wpaść na najprostszy pomysł. Taki wniosek (po raz kolejny) wysnułam, tym razem przy okazji dzieł Francuzki Heloise Mialhe, tworzącej zaskakującą biżuterię pod nazwą „Chic Alors!”. Kołnierzyki solo to rzecz warta uwagi, w szczególności gdy ma się ochotę na odrobinę inspiracji Miu Miu albo kupiło tę tunikę, która niestety, mimo pozorów, w kołnierzyk wyposażona nie jest.
Ale nie samym Miu Miu człowiek żyje, taką biżuterię nosi się świetnie bez względu na modę. A kupić można ją w warszawskim Blind Concept Store przy Mokotowskiej 63/100.







Zdjęcia: Blind Concept Store

21

kwi

Justyna Chrabelska

To taka kobieca przewrotność. Z jednej strony szukam czegoś oryginalnego i najlepiej niepowtarzalnego, a z drugiej wciąż ląduję w sklepach gigantów szybkiej mody, by wyjść z tym, w czym chodzi trzy czwarte otoczenia. Ostatnio jednak coraz częściej wychodzę z niczym, a teren poszukiwań poszerzam o miejsca lokalne.
Kolekcje Justyny Chrabelskiej miałam okazję oglądać w wersji cząstkowej w różnych sesjach fotograficznych. A to mignęła sukienka z niebieskiego dżinsu, a to różowa jedwabna bluzka. Chcę to mieć! Niestety, wśród adresów innych sklepów na końcu magazynu, pod nazwiskiem projektantki zawsze był podany tylko numer telefonu. Niestety dla mnie, jako osoby, która w pisaniu jest wylewna, ale w dzwonieniu pod „obce” numery już nie.
W końcu jednak miłość do mody pokonała nieśmiałość i umówiłam się na spotkanie w pracowni. Dwa krótkie słowa: było warto!

W pozytywnym amoku krążyłam wśród wieszaków z kolekcją na wiosnę/lato 2010, zupełnie zapominając o zielonej herbacie, którą projektantka we własnej osobie zaproponowała mi na powitanie. Te ubrania są genialne! Już na zdjęciach prezentują się interesująco, ale na żywo… Przede wszystkim sam pomysł: rękawy przypominające pąki kwiatów, półkoliste wykończenia, marszczenia, falbanki, koronki – przy tylu romantycznych detalach te ciuchy pozostają nieskomplikowane i gotowe do noszenia na co dzień. Ponadto, co podoba mi się niezmiernie, kolekcja jest spójna i bez problemu można by z niej sobie skomponować całą sezonową garderobę. Przepięknie uszyta, precyzyjnie wykończona (to już natręctwo, zawsze zaglądam na lewą stronę ;)), ze świetnych gatunkowo materiałów.
Przejdźmy do spraw może nie najważniejszych, ale istotnych. Cena… I teraz chciałabym podzielić się z Wami tym, co ostatnio mocno mnie męczy i zastanawia. Jak bardzo zostałam rozpuszczona przez wspomnianą tu na początku szybką modę? (nie, nie jestem jej przeciwna, wręcz uwielbiam i życia sobie bez niej nie wyobrażam). Otóż tak bardzo, że z początku (na szczęście tylko z początku ;)) nie potrafiłam sobie przeliczyć, że zamiast dwóch wizyt w Zarze mam oto jedną u Justyny Chrabelskiej. I zamiast dwóch bluzek będę miała jedną. Ale za to jaką!


Zdjęcia: justynachrabelska.com

P.S. A już niedługo w Warszawie Justyna Chrabelska otwiera swój pierwszy butik!

(wieczorna aktualizacja)
Zaproszenie dla wszystkich Czytelników bloga! :)

20

kwi

Lato…

Nie należę do osób, które tęsknią za szkołą, ale jednej rzeczy mi brakuje: tych prawdziwych długich letnich wakacji. Odliczania ostatnich czerwcowych dni ciężkiej pracy i wreszcie cudnego wolnego czasu. Każdy dzień był jak sobota. Już od kwietnia przywoływałam sobie ten nastrój, wyciągając z dna szafy letnie ciuchy i nosząc je mimo kapryśnej pogody.
Ten klimat wciąż w sobie noszą niektóre z moich ciuchów. Beżowy kombinezon na ramiączkach, sukienki w kwiaty, kimonowe bluzki… A przypomniałam sobie o nim, oglądając kolekcję Fashion Agains Aids, już tradycyjnie wypuszczaną na lato przez H&M. Tym razem to jednak nie t-shirty, a cała gama ubrań w stylu… hmmm… festiwalowym? Letnim? Etnicznym? Hippisowskim? Zarówno powiązane ze światem muzyki modelki jak i super swobodna forma ciuchów tworzą połączenie tak wakacyjne, że odechciewa mi się pracować :).



Z informacji technicznych: kolekcja FAA H&M pojawi się 20 maja 2010 i będzie dostępna w dwóch sklepach: w Warszawie przy Marszałkowskiej i w Krakowie w Galerii Krakowskiej.



Zdjęcia: H&M

8

kwi

Iloko

Sklep Iloko odkryłam przypadkiem. Gdzieś nagle zauważyłam zdjęcie cudnego naszyjnika i link (czyli reklamę po prostu :)). Weszłam, a pięć minut później już robiłam tam zakupy. Naszyjnik, który kupiłam, zbiera tyle komplementów, że postanowiłam podzielić się z Czytelnikami oficjalnie źródłem jego pochodzenia. Zwłaszcza że naszyjników w Iloko znajdziemy mnóstwo. I jeszcze bransoletki, wisiorki, kolczyki, klipsy, broszki (jest taka jedna w kształcie muchy – po prostu genialna)… A poza tym przepiękne ozdoby do włosów: spinki, opaski i diademy.
Ja jednak skupiam się na naszyjnikach, bo to ostatnio moja ulubiona biżuteria. Marni, Lanvin, Burberry – patrzyło się i wzdychało. A teraz można wreszcie kupić podobne, tylko w ludzkiej cenie.
 



Zdjęcia: iloko.pl

7

kwi

Jane Birkin

Mimo że jest Angielką, jej styl określa się jako typowo francuski, a dokładniej rzecz biorąc, paryski. Gdy oglądam jej zdjęcia, mam wrażenie, że były robione wczoraj, nie czterdzieści lat temu. Przez jakiś czas „odgapiałam” od niej fryzurę (co zresztą notorycznie czynią jej córki: Charlotte Gainsbourg i Lou Dillon), teraz pozostały mi inspiracje odzieżowe.
Niedawno w wywiadzie z Jane Birkin znalazłam bardzo fajne stwierdzenie: „I feel most comfortable wearing oversized men’s clothes. I think that ‚I couldn’t care less’ attitude makes people think you have some sort of style”.
Pewnie troszkę kokietuje, ale podobają mi się te słowa bardzo.

jane3


jane2


jane1

polyvore.com

I pomyśleć, że te zdjęcia wcale nie zostały zrobione na bloga z modą uliczną… Nie do wiary!