6

kwi

Mohito

To będzie chyba najbardziej spóźniona notka ze spotkania w showroomie LPP, ale trudno. Jak zwykle było świetnie. Tyle maniaczek mody i zakupów w jednym miejscu – wreszcie można gadać tylko i wyłącznie o ciuchach, mając pewność, że nikogo się nie zanudzi!



Tym razem kuszono nas ciuchami i dodatkami Mohito. O ile do Reserved zdarza mi się zaglądać, a co jakiś czas nawet coś kupić, o tyle do zeszłego tygodnia w Mohito nie byłam nigdy. Więc prezentacja kolekcji okazała się jak najbardziej na miejscu. Zdecydowanie najbardziej podobały mi się teczki z inspiracjami. Każdy trend miał swoją, a w niej zdjęcia, kawałki materiałów i wybór kolorów przewodnich. Chętnie bym robiła takie teczki na własny użytek. Może wtedy łatwiej by było się zorientować we własnej szafie? ;)



Trendy w Mohito spełniają standardy europejskie. A mianowicie: znajdziemy tam cętki, lekkie militaria i dżins w sielskim wydaniu – czyli to, co każda sieciówka musi obecnie oferować, by utrzymać się na brutalnym rynku :). W sumie coraz bardziej mi się podoba, że mamy wybór. I możemy wspierać rynki szwedzkie, hiszpańskie albo polskie, bez specjalnej różnicy w jakości (tak, wiem, pisałam podobnie przy okazji Reserved, ale znaczy to tylko tyle, że moje obserwacje się nie zmieniły i rośnie nam kolejna sieć warta uwagi).



Poniżej wiosenna paleta kolorystyczna.



I mój numer jeden: wężowa kopertówka (którą podobno mam dostać w prezencie – to tekst do Czułej Haliny, tak dla przypomnienia ;))). Polecam dodatki zarówno Mohito jak i Reserved. W tym roku to prawdziwe szaleństwo.



No i odrobina Harel.



Oraz Jagoda i Czuła Halina.



Na koniec wisienka na torcie. Prawda, że niezłe?





Zdjęcia: harel, LPP, Pani Ekscelencja, Agacior89.

15 myśli nt. „Mohito

Dodaj komentarz
  1. harel

    Ja właśnie jakoś tam nie trafiłam. Niczym mnie nie zachęciło do tej pory. A tu naprawdę fajne rzeczy. Na przykład ogromne dżersejowe szale w różnych kolorach – jak kiedyś szukałam, to albo nie było, albo absurdalna drożyzna. W Mohito są chyba po 39,90 – czyli ponad połowę taniej niż w Zarze. A bardzo podobne.

    @czula-halina: może jako dodatek do kasku? ;)

    Odpowiedz
     
  2. metka_by_traczka

    Harel, co ja bym bez Ciebie zrobiła. Do dzisiaj rano nawet nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak Mohito ;-)
    Najbardziej mi przypadły do gustu te białe sukienki – w sam raz na lato. I obiecuję, że nie włoże, póki moja skóra nie zmieni się w brązową na chorwackiej plaży :-)

    Odpowiedz
     
  3. elfik-pl

    Wezowa kopertowka zaiscie boska! ach czemuz nie mieszkam w Ojczyznie?:)no dobra, bardziej klasyczna mam z COS-a. Ciuchy w Mohito bardzo fajne, czy dobra jakosc?na zdjeciu trudno ocenic. Podoba mi sie bardzo ten T-shirt w czarne cetki. A co do Ciebie na zdjeciu-masz swietny naszyjnik- co to?mozesz zdradzic? poluje na podobny od dawna, a co widze to jakies takie olbrzymie, nie pasuja do mojej malej postury;)i czy bluzka to TA bluzka?:)

    Odpowiedz
     
  4. Gość: czarnaFiga, 87-205-139-236.adsl.inetia.pl

    Kupiłam sobie w tym slepie przecudnej urody płaszczyk limonkowy. Przecudny do pierwszego prania. Teraz jest jakby oliwkowy zgniły. Jedyny plus to to, że nie zeszmacił się, nie zmechacił i rękawy nadal są dłuższe od podszewki. Szkoda. Był naprawdę przepiękny.

    Odpowiedz
     
  5. Gość: , 89.72.74.12*

    błękitna kiecka to kopia zary- nie ładnie mohito, trzeba wyznaczać trendy a nie kopiować, a jak kopiować to prosto z wybiegów

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *