12

sie

Minefy

Pamiętam jeden z moich większych strachów z dzieciństwa. Otóż bałam się okładki pewnej książki. Ba, bałam się nawet jej grzbietu, który zdobiła miniatura okładkowego obrazka. Na obrazku była dziwna twarz ujęta w literę T.
Od tamtej pory grafiki z twarzą zawsze wywołują u mnie pewien niepokój. Może dlatego nie potrafiłam pozostać obojętna na twórczość Ewy Zwolińskiej: zbiór ludzkich min ujętych w proste formy odzieżowe. Trochę straszne (ale to moje osobiste odczucie, mocno powiązane ze wspomnianym dzieciństwem), lecz przede wszystkim fascynujące. Minefy (bo tak się nazywają) robione są na zamówienie, co daje nam szansę na zdobycie egzemplarza jedynego w swoim rodzaju. Poniżej moje ulubione modele.







Zdjęcia: Tomasz Bardadin

5 myśli nt. „Minefy

Dodaj komentarz
  1. Gość: illusionist, 188.33.189.3*

    Ja może nie mam takich koszmarów z dzieciństwa, ale i tak uważam, że trochę są przerażające te koszulki. Ale jednocześnie piękne, nawet nie tylko nadruk, ale też kształt koszulki. :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *