16

sie

Plastikowa jesień

Brzmi groźnie? Całkiem niesłusznie. Dzięki Plastikowemu najbliższa jesień będzie plastikowa, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. Żadnego kiczu, słowo. Nawet żadnych kauczuków (choć akurat w tym przypadku zmieniłam zdanie i lubię, a jeśli sympatia wzrośnie, zacznę kolekcjonować!). Proponuję nową wersję cytowanego słowa w encyklopedii mody: plastikowy – związany z Plastikowym, zaprojektowany/stworzony przez Plastikowego.
Jego jesienna kolekcja zachwyca. Jest bardziej rozbudowana niż ostatnia i, uwaga, bardziej kolorowa! Wciąż jednak zachowuje plastikowy styl, co cieszy i dobrze wróży na przyszłość. Lubię konsekwentnych projektantów, którzy posługują się własnym językiem i jednocześnie ani przez chwilę nie nudzą.

Niebieska sukienka z pierwszego zdjęcia pojawiła się we wrześniowym numerze Elle (w absolutnie genialnej sesji z ciuchami w 100% od polskich projektantów). Najpierw zwróciłam na nią uwagę, a dopiero za chwilę doczytałam, któż jest autorem tego dzieła. Bardzo się ucieszyłam, że Plastikowy zaczął być wreszcie doceniany nie tylko przez niszowe wydawnictwa, lecz także przez te docierające do dużo większej liczby odbiorców. To wielki sukces. Gratuluję z całego serca!
Mimo że ceny jego ubrań są dość wysokie, wciąż nie tkwią po drugiej stronie bariery dostępności. Da się, naprawdę. Wciąż to powtarzam: zamiast dwóch/trzech kiecek w Zarze… itd. :). Poniżej fragment wspomnianej kolekcji.







Źródło zdjęć: plastikowy.eu, fot. Zbigniew Olszyna

10 myśli nt. „Plastikowa jesień

Dodaj komentarz
  1. Gość: elfik-pl, host81-138-10-62.in-addr.btopenworld.com

    Ach, super. Taka piekna dekonstrukcja:) ta ostatnia sukienka by mi sie przydala, choc moze nie w tym mysim kolorze (bo wygladalabym jak mysz;)

    Odpowiedz
     
  2. Gość: , d31-103.icpnet.pl

    Podziwiam determinację Plastikowego, co mam jednak do zarzucenia – ubrania żyją oddzielnym życiem od ciała na które zostały założone. Trochę więcej ergonomii a modelka nie wyglądałaby tak sztucznie.

    Odpowiedz
     
  3. Gość: X, public-gprs43742.centertel.pl

    Miłe zdjęcia. Jeśli natomaist chodzi o rzeczy to są absolutnie nieużytkowe – wynik przypadku i upięcia na manekinie. Jeśli sukienka marszczy się i źle układa na modelce – któż w niej będzie dobrze wyglądał?
    Zadziwiające jest to, że takie rzeczy podpisywane są jako „ubrania od projektanta”.

    Odpowiedz
     
  4. Gość: , ip66-116.iwacom.net.pl

    Miałam kilka ubrań od Plastikowego. Nigdy bym nie powiedziała, że są nieużytkowe. Wszystkie genialnie leżą. A to, że nie są obcisłe i są pomarszczone – to nie są ubrania na aerobik, zawsze się w nich dobrze czuję.

    Odpowiedz
     
  5. harel

    Też jestem szczęśliwą posiadaczką plastikowych projektów i bardzo dobrze się noszą. Żyją razem z właścicielką, że tak się wyrażę :).

    Odpowiedz
     
  6. Gość: Fju, chello089078135127.chello.pl

    wybuchnęłam śmiechem widząc te włosy :D Nie podobają mi się jego projekty.

    Odpowiedz
     
  7. Gość: , aeen49.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zostałaś otagowana nalogowa.blogspot.com/2010/08/tag-10-rzeczy-ktore-lubisz.html :)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *