28

sie

Ulubione – część kolejna

Czas na aktualną porcję ulubionych blogów.

Park & Cube – mój absolutny numer jeden. Przynajmniej w ostatnich miesiącach. Pod względem wizualnym perfekcyjny. Idealne wymiary (przynajmniej na moim monitorze ;)), piękne zdjęcia. Styl autorki, jak to się mówi, bezcenny. Może nie powinnam się przyznawać, ale zdarza mi się kupić coś tylko dlatego, że Shini ma podobne. Wszelkie Francuzki z pastelowymi makaronikami mogą się chwilowo schować! :)))

Garderobe 33 – blog nie tylko o modzie. Są i wnętrza, i ciekawe projekty (ostatnio schody Origami), i awangardowe nowinki. Jest nawet szafa autorki, choć niestety dosyć rzadko. Odkryłam kilka dni temu, więc wciąż jestem na etapie odkrywania nowych (starych) wpisów.

The Glamourai – kobieta kameleon. Wystarczy sobie zajrzeć w losowo wybrane miesiące archiwum, by to stwierdzić. Ona naprawdę potrafi bawić się modą. Nosi rzeczy, których nie znajdzie się na zdjęciach w Vogue. Staroświeckie, jakby z innego świata. Ale łączy je w taki sposób, że potem pragnienie ich posiadania będzie nam spędzać sen z powiek przez długie tygodnie.

Fashion Chalet – dajcie mi jej nogi, to będę tu wklejać swoje zdjęcia codziennie! ;).

A może Wy, drodzy Czytelnicy, macie jakieś blogowe odkrycia? Choć blogów jest coraz więcej, ja wciąż jestem ich głodna!

27 myśli nt. „Ulubione – część kolejna

Dodaj komentarz
  1. peek-a-boo

    Park&Cube jest genialna, nie tylko ma rewelacyjne zdjęcia ale i świetnie pisze. Gdybym sobie miala wybrac nowe „ja” na nowe dziesięciolecie to bez wahania wskazałabym własnie ją ;). Aw swoim „zestawie” nie masz chyba dziewczyn, ktore oglądam od czasu do czasu z przyjemnoscią i z równą przyjemnoscią czytam :
    smietnikowe-lanspudernice.blogspot.com/

    Odpowiedz
     
  2. pani_la_mome

    Garderobe 33 – fajnie, że o nim wspomniałaś, nie znałam, a mają dobre pomysły np. kapturo-torba:)
    Kiedyś natrafiłam na clothescamerasandcoffee.blogspot.com/ i zachwyciłam się niepowtarzalnym stylem autorki, przyrodą, która jest obecna prawie na każdych zdjęciach. To coś niepowtarzalnego!

    Odpowiedz
     
  3. fifitrixibell

    No litości, przecież Ty masz lepsze nogi od tej panny z Fashion Chalet!
    Nogi mają być zgrabne, nie tylko długie i chude, o!
    Swoją drogą szkoda, że już nie prowadzisz drugiego bloga.

    Odpowiedz
     
  4. Gość: misshocked, staticline50614.toya.net.pl

    Ostatnio ulubione (bardzo możliwe, że znasz, Harel, ale mam nadzieję, że jednak nie, i że polubisz :)):
    zanitazanita.blogspot.com/ – blog głównie szafiarski, choć pojawiają się też sesje z magazynów, relacje zza kulis pokazów mody, lookbooki itp. Piękna dziewczyna z cudownymi ubraniami, zestawionymi czasem w klasycznie prosty, czasem w zaskakujący sposób. NIESAMOWITE zdjęcia – autorka robi je także innym.
    toujoursenvogue.blogspot.com/ – profil bloga nieco zbliżony do polskiego fashion-voyage.blogspot.com/ , choć nastawiony również na inne dziedziny sztuki oraz ich związki z modą. Przypomniał mi o kilku malarzach i filmach, które uciekły (niezasłużenie :)) z pamięci.
    Pozdrawiam ciepło z Łodzi!

    Odpowiedz
     
  5. misshocked

    Aha, i jeszcze wspomniany kiedyś przez Ciebie vintage-hunters.com/ , który stał się regularnym blogiem z modowymi inspiracjami. Ubolewam nad brakiem RSSa na tej stronie i rzadkimi aktualizacjami – Monika z VH nie ulega owczym pędom i naprawdę inspiruje.

    Odpowiedz
     
  6. morven

    Ze smutkiem stwierdzam, że żeby blog był popularny, nie wystarczy się ciekawie ubierać. Trzeba jeszcze być młodym (maks 30 lat, im więcej tym ciężej) i być bardzo ładną osobą. Osoby w typie „next door girl” odpadają w przedbiegach – wystarczy zresztą zerknąć na blogi, które zaproponowaliście w komentarzach, żeby się o tym przekonać. Dlatego ja ciągle wiernie kibicuję blogowi Vslava: vslvstyle.blogspot.com/ – jest tak kompletnie inny na tle ślicznych, drobniutkich dziewczyn i chłopaków w typie modela.
    No i czekam, aż bloga szafiarskiego założy ktoś taki jak Beth Ditto, demonstracyjnie brzydka i czyniąca z tego swój znak firmowy.

    Odpowiedz
     
  7. nszafa

    Z częścią zdania napisanego przez Morven się zgodzę – „ładnym i młodym” na pewno jest łatwiej dotrzeć do szerokiej publiczności, łatwiej jest wpasować się w gusta estetyczne, w ogóle może być łatwiej się „pokazać”. Choć swoją drogą, sieć jest już pełna „ślicznych blogów śliczny osób”, więc na pewno jest nisza i miejsce na inne niż głównonurtowe (chciałam napisać mainstreamowe, ale się w myśli się zganiłam :P) piękna; zresztą niektóre z tzw. czołowych blogerek, choćby polskich, w kanonach klasycznego piękna się nie mieszczą, moim zdaniem, choć fakt – są najczęściej szczupłe lub bardzo szczupłe. Sama lubię blogi różne – z dobrymi tekstami, z ciekawymi osobowościami, ale także po prostu z pięknymi zdjęciami i ubraniami – nie czytuję magazynów modowych i one są dla mnie tych magazynów namiastką. Nie myślę, żeby było coś złego w tym, że lubimy oglądać ładne zdjęcia ładnych dziewczyn :)

    Polecam jeszcze advancedstyle.blogspot.com/ – zdecydowanie stylowy, wcale nie młode osoby, nie wiem, czy Harel już kiedyś o nim nie wspominała.

    Odpowiedz
     
  8. Gość: I love You Mr Lumiere, drf186.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A czy znacie może jakieś blogi filmowe?
    Chętnie poznałabym jakieś, na razie zaczynam prowadzić swój! :)

    iloveyoumrlumiere.blogspot.com/

    Odpowiedz
     
  9. Gość: mrc, itw186.internetdsl.tpnet.pl

    Zgadzam się co do tego, że Park & Cube to absolutny majstersztyk! Świetne teksty, niesamowite poczucie humoru, nieprzeestetyzowane zdjęcia pozbawione kiczowatego „artyzmu” (brr), wyrafinowana gra kolorów i fasonów. Och i ach! Polecam również: kingdomofstyle.typepad.co.uk/

    Odpowiedz
     
  10. frenja

    Ja też widziałam dziś Harel w Elle i padłam z wrażenia. Po pierwsze dlatego, że zdjęcia są prześliczne (to na parapecie z laptopem jest boskie!), a po drugie bo dowiedziałam się, że grasz na organach, a dla mnie skrzypaczki, to szczególnie cenna informacja.
    PS. Skąd masz te fenomenalne brązowe sandały ze zdjęć?

    Odpowiedz
     
  11. panimruk

    ze względu na artykuł o blogerkach kupiłam dzisiaj Elle. i muszę powiedzieć jedno – Harel, jesteś najlepsza, rządzisz!
    PS zdradź, skąd masz kapelusz ze zdjęć!

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *