7

paź

Simone Camille

Była sobie stylistka Simone Camille. Pomagała stworzyć styl m.in. Christiny Aguilery, Jennifer Lopez czy Nicole Richie. Podczas lat pracy uzbierała jej się pokaźna kolekcja materiałów i ubrań vintage. Pewnego dnia zapragnęła zrobić coś dla siebie i z fragmentów tkanin uszyła wesołą kolorową torebkę. Nie musiała długo czekać. Nicole Richie tak spodobało się jej dzieło, że poprosiła o wykonanie drugiego egzemplarza dla siebie. I wtedy zaczęło się na dobre… Skąd, gdzie, jak? Zdjęcie Nicole z kolorową torbą obiegło światek mody, a Simone Camille momentalnie odniosła sukces.
Jej torby kosztują prawie dwa tysiące euro, a mimo to są właściwie nie do kupienia. Bo znikają, gdy tylko pojawią się w sklepach. Muszę przyznać, że mnie urzekły. I chyba zaraz wyciągnę z szafy zapomniane na lata torby z różnych stron świata i zacznę kombinować. Przy okazji zaoszczędzę sporo kasy ;).



Simone Camille
Polyvore

16 myśli nt. „Simone Camille

Dodaj komentarz
  1. Gość: styledigger, dwz121.neoplus.adsl.tpnet.pl

    mam wrażenie że widuję takie albo bardzo podobne torebki w india shopach…ale może tylko mi się wydaje, coś kojarzę w każdym razie

    Odpowiedz
     
  2. Gość: Civetta www.civettainstyle.blogspot.com, dmb88.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Faktycznie, mnie się też kojarzą z Indie Shopami :) Ale jednak materiały trochę inne. Ja osobiście nie jestem fanką takich toreb na sobie, ale jak ma to ktoś inny, to bardzo mi się podoba :)

    Zapraszam do mnie: http://www.civettainstyle.blogspot.com

    Odpowiedz
     
  3. Gość: zydowka, 77-254-219-249.adsl.inetia.pl

    no bez przesady, że nie do kupienia, harel. na stronie internetowej simone nie jest to zbyt skomplikowana operacja do wykonania, gdy posiada się $2000 i paypal.

    Odpowiedz
     
  4. harel

    @styledigger: owszem, w India Shopach można podobne spotkać. Nie wiem, jak teraz, ale kiedyś bardzo często.

    @zydowka: hmmm… gdy jakiś czas temu tam trafiłam, prawie wszystko było „out of stock”. Podobnie na net-a-porter. Czyli teraz pozostaje tylko problem tych dwóch tysięcy dolarów :)))

    Odpowiedz
     
  5. Gość: elfik-pl, host81-138-10-62.in-addr.btopenworld.com

    Torby sa i owszem, bardzo atrakcyjne, ale ta pani sama na to nie wpadla, takich toreb jest mnostwo w Indiach (mieszkalam tam i wiem ile one tam kosztuja) i troszke innych w Maroku zaloze sie zreszta ze poza ta pierwsza juz nie robi ich wlasnorecznie, tylko wlasnie..w Indiach tudziez Chinach. Zadanie kilku tysiecy dolarow uwazam za haniebne.

    Odpowiedz
     
  6. harel

    @elfik: inspiracje widać gołym okiem, to prawda. Ale cena… jeśli rzeczywiście ona nie wykonuje ich sama (ani przynajmniej w małej pracowni w okolicy domu z pomocą dobrze opłacanych krawców), to wstyd i hańba. A jak jest, pewnie nigdy się nie dowiemy…

    Odpowiedz
     
  7. Gość: elfik-pl, host81-138-10-62.in-addr.btopenworld.com

    Droga Harel, przyjrzalam sie tym torbom troszke dokladniej w internecie (no, dobrze, nie na wlasne oczy) i jetsm PEWNA ze sa robione w Indiach a dokladniej w Radzastanie. To, ze niektorzy ‚dezajnerzy’ robia fortuny na wyzysku nie jest tajemnica, ale nie przestaje mnie to irytowac. Podobnie jest z kaszmirowymi szalami i czesto bizuteria, jest pewna brytyjska ‚projektantka’ ktora sprowadza srebran bizuterie z Indii, doda jakis JEDEN element i sprzedaje za grube pieniadze pod swoim nazwiskiem. Ech

    Odpowiedz
     
  8. e.milia

    Wzornictwo niemal dokładnie takie, jak w Indiach, zwłaszcza w Rajastanie. Tam nie tylko można dostać torby w tym stylu, ale też poszewki na poduszki, kapy na łóżka, narzuty, chusty itd. W dodatku wszystko to kosztuje tam niewielkie pieniądze, w porównaniu do tego, co widzimy w polskich sklepach, a nawet naszych india-shopach. Gdyby nie limity bagażu przywiozłabym sobie tego mnóstwo stamtąd ;)

    Nie wiem, czy ta pani wykonuje je sama – mam nadzieję, że tak, ale na pewno pomysł nie jest oryginalny i trudno nazwać go autorskim. Co nie znaczy, że nie zachwyca. Ale chcąc dostać taką torbę, bardziej się opłaca lecieć do Indii i znaleźć podobne. Nawet z biletem lotniczym i jeszcze pobytem, zwiedzaniem regionu (na własną rękę, nie biurem podróżyy) wyjdzie mniej niż te 2000 $ ;)

    Odpowiedz
     
  9. Gość: Etnikana, afgf130.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Z tym Radżasthanem to nie sądzę… Tam muszel kauri nie ma ;-). Inspiracje Orientem oczywiście widać gołym okiem, chociaż Indie to akurat tam najmniej występują :-). Ale torby, nie ukrywam, ciekawą mają formę i kolory. Pozdrawiam i zapraszam również do świata toreb, Etnikana.pl

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *