22

lis

H&M idzie jak burza…

Na szczęście taka, po której na 100% przychodzi słońce. Oto kolekcja na wiosnę i lato 2011. Niedawno miałam okazję ją obejrzeć. Odczucia mieszane. Od super pozytywnych do niezbyt przychylnych. Jak to zwykle bywa z sieciówkami, trafiają się i skarby, i pomyłki. Podobała mi się radosna gama kolorów, zwłaszcza przy kontrastującej z nimi pogodzie za oknem. Beże będą wciąż obecne, a obok nich, uwaga, zwierzęce motywy inspirowane tegoroczną letnią kolekcją Miu Miu (niestety nie mam ich zdjęć, ale zapewne wkrótce i te obiegną internet). Lata sześćdziesiąte (linia A, duże guziki, kieszenie, okrągłe dekolty bez kołnierzyka) przeplatają się z latami siedemdziesiątymi (które już chyba oficjalnie zostały uznane za motyw przewodni dalekiej jeszcze wiosny). Sporo będzie ciuchów z niespodzianką: dzianinowy kardigan z szyfonową wstawką na plecach, szorty ze sznurowanym rozporkiem, skromna sukienka z zaskakującym wycięciem… Dużo kwiatów (znów tego tu nie widać, ale niektóre wzory po prostu mistrzowskie), dużo kobiecości, dużo szaleństwa.



(Julia Kamińska? :))







No i fragment propozycji dla panów. Jak na ten moment właśnie te rzeczy podobają mi się najbardziej. Driesowo-van-notenowo-dresowo-wojskowo ;).



Zdjęcia: H&M

7 myśli nt. „H&M idzie jak burza…

Dodaj komentarz
  1. Gość: Agusia, 91-145-187-49.internetia.net.pl

    Harel, a widzialas na zywo te dluga sukienke koralowa? Tak mi sie marzy od jakiegos czasu, ale jesli material i wykonanie nie bardzo to zmienie obiekt westchnien;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *