23

lis

Męskie/żeńskie

Odzież męska w mojej szafie. Kiedyś to były gigantyczne t-shirty i flanelowe koszule taty (ale był szpan, miałam koszulkę „Hard Rock Cafe” na początku lat dziewięćdziesiątych!), teraz cudnie miękkie wełniane swetry, białe koszule i kapelusze. Działy męskie w sklepach zwykle nie są zbytnio oblegane. I właśnie dlatego tak je lubię. Nie jest więc dziwne, że gdy dotarła do mnie wiadomość, że Ania Kuczyńska na obecną jesień zaprojektowała także ubrania męskie, nastawiłam czujnie uszy i oczy. Do tej pory męska kolekcja Ani zawierała po prostu bawełniane t-shirty (które zresztą fantastycznie sprawdzały się jako mini sukienki, wypróbowałam :)). Teraz asortyment poszerzył się o bluzy, spodnie, swetry, a nawet płaszcze. Gdy zobaczyłam te zdjęcia, polubiłam jesienną kolekcję jeszcze bardziej. Męskie, żeńskie, co za różnica? Teraz nie tylko panie podbierają ciuchy panom, ale też na odwrót!

Zdjęcia: aniakuczynska.com

15 myśli nt. „Męskie/żeńskie

Dodaj komentarz
  1. batorysia

    zadziwia mnie pomysł Ani Kuczyńskiej na modę. Od kilku lat konsekwentnie sprzedaje nietanio prostokąty niezbyt jakościowych tkanin z gumką w pasie jako świetne sukienki. (ok, torebki ma ładne) Teraz ta sesja: byle jak oświetlona, zdjęcia wyżarte… Po ostetntacyjnym braku scenografii (co to jest, lastryko?) możemy sie domyślić, że Ania nam komunikuje: ja jestem off mainstream, moje ciuchy sa super nawet w białych kozaczkach, sfotografowane w baraku. A mnie boli ta brzydota. I do Ani do sklepu nie pójdę.

    Odpowiedz
     
  2. kiss-kiss

    Niestety muszę zgodzić się z poprzedniczką co do jakości zdjęć. Natomiast jakość ubrań Ani Kuczyńskiej jest bardzo wysoka. Konsekwencja stylu też mi odpowiada. Ale w Polsce jak zwykle to jest odbierane negatywnie.

    Odpowiedz
     
  3. Gość: ignoranTT, 89.100.141.15*

    No proszę was. Kto przy zdrowych zmysłach wyjdzie w tym na ulicę. A ten niby płaszczyk mnie rozwalił. Przecież co niedzielę w kościele takie same płaszczyki mają babcie w kościele pod swoimi futrami. Coś okropnego! Gdyby tą brzydotę jeszcze ładnie obfotografować, to może obroniłoby się, ale te zdjęcia były robione chyba komórką… no i ta czarna świecąca zasłona i te wypolerowane płytki…

    Odpowiedz
     
  4. Gość: zagle, 87.206.88.11*

    zabawne , nikt w tym nie wyjdzie z domu na ulicę ale znaleźli się tacy co chwalą ?! Płaszczyk???????????????

    Odpowiedz
     
  5. Gość: Ania, mf-212-182-73-2.umcs.lublin.pl

    Na prawdę zadziwia mnie ilość pozytywnych opinii pod tymi modowymi koszmarkami. Dlaczego pani która to tworzy nazywa siebie projektantką też nie rozumiem. Modele są oszpeceni starymi szmatami które wiszą na nich jak worki, poczynając od spodni dresowych nadających się chyba do malowania mieszkania aż po płaszczyk mający kształt spranego powyciąganego namiotu

    Odpowiedz
     
  6. hertabak

    Właśnie dlatego ubrania Ani Kuczyńskiej są bardziej cenione za granicą niż w Polsce. Jeszcze wiele lat musi upłynąć, zanim wystrojone polskie cizie zrozumieją, że można nosić luźne ubrania, a nie tylko wciskać się na siłę w rozmiar 34. Tkaniny, z których szyje Ania Kuczyńska ani trochę nie przypominają szmat, a ceny wcale nie są wysokie na polską kieszeń. Ale proszę bardzo, krytykujcie, bo to umiecie najlepiej.

    Internet to dno, weź się, Harel, przenieś w jakieś cywilizowane miejsce.

    Odpowiedz
     
  7. Gość: ollianna.blogspot.com, 82.160.51.*

    Najchętniej ubrałabym się, jak model na pierwszym zdjęciu – urzekł mnie zwłaszcza T-shirt.

    Odpowiedz
     
  8. Gość: , adsl-99-103-230-149.dsl.emhril.sbcglobal.net

    Ja tam nie widze powodu, zeby nosic worki. Nosze 34-36 (nie wciskiwane) w zaleznosci od marki, mam zgrabna, kobieca figure i nie chce jej ukrywac w luznych dresach a obcislych ubran tez nienawidze. Jest jeszcze cos jak normalne dopasowanie. Ale znajac zycie za 10 lat moze wszyscy w Polsce tez beda chodzic czesto w kolorowych spodniach od pizamy i kapciach do sklepu, czy w zwisajacych z tylka dresowych spodniach za dlugich, brudnych i obszarpanych u dolu. Aha no i japonki na gole stopy w zimie. Nie zawsze zagraniczny gust (w tym przypadku amerykanski) jest lepszy. Czemu nie moze byc po prostu posrodku, tez nie lubie zbyt obcislych rzeczy, bo to wyglada rownie paskudnie co worki. A tu na ulicy jak widze Polke to albo cala w dresach z topornymi adidasami i „markowa” torebka robiona przez jakas pania w domu (zarabiajaca na ich bezgusciu) i z tlustymi odrostami albo szpilki, obcisle dzinsy pokazujace pol tylka przy schyleniu, krotka obcisla bluzka, puszap z Victorii Secret coby sobie dopomoc przy wyeksponowaniu ponad polowy biustu na wierzchu (czasem puszap niepotrzebny, za to cos na boczki wylewajace sie z za malych ciuchow by sie przydalo), wlosy zafarbione na czarno-blond lub blond, oczywiscie utapirowane do gory. Nie macie pojecia jak smiesznie wygladaja cienkie wlosy (sama mam cienkie, ale nie udaje ze sa niewiadomo jak puszyste) zebrane w cienki kucyk z posklejanym lakierem kokonem u gory, czasem z cienkiej grzywki jest ulozony drugi kokon. Nie wiem co gorsze:) Chce cos gustownego, po prostu.

    Odpowiedz
     
  9. Gość: Karolina, 77-254-114-178.adsl.inetia.pl

    Wg socjologów to, która płeć aktualnie dominuje w społeczeństwie, łatwo sprawdzić: wystarczy spojrzeć kto kogo naśladuje w sposobie ubierania. Aktualnie dominują kobiety, mężczyźni „podbierają” ciuchy z damskiej szafy.
    Jestem kobietą i nie uważam, że mamy być na 2.planie, a męski ród ma nad nami dominować, ale proszę… gdzie ci mężczyźni?!? mam już dosyć tych zniewieścialych chłopaczków i dziewczyn obleczonych w jakieś szmaty. Jesteś kobietą- ubieraj się jak kobieta, czego tu się wstydzić i ukrywać? unisex jest u mnie na NIE.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *