1

lut

Koshka

Kto fascynuję się japońską estetyką przetransponowaną na modę i akurat będzie w Berlinie, powinien koniecznie odwiedzić sklep Koshka. Po to chociaż, by powrócić do domu z głową przepełnioną inspiracjami (bo ceny… hmmm… ;)). To znacznie wyższa półka niż Muji , ale niższa niż Comme des Garcons czy Yamamoto.
Sklep powstał właśnie z powodu wspomnianej powyżej fascynacji oraz ogromnej potrzeby wprowadzenia nieco dalekowschodniego ducha do betonowego miasta. Koshka skupia projektantów nie tylko japońskich, choć ich jest tu najwięcej.
Istnieje też, oczywiście, sklep internetowy i daje on całkiem niezłe pojęcie o charakterze miejsca. Przedziwne buty (tak dalekie od słowa „sexy” jak Tokyo od Berlina ;)), skórzane torebki jak z gniecionego papieru, kimona vintage (do ich poszukiwania mają wynajętego specjalnego człowieka :))), a przede wszystkim codzienne ubrania – nietypowe, zaskakujące formą, proporcjami, wzorem. I jeszcze jedno. Strona internetowa jest przepiękna, a to między innymi dzięki chińskiej artystce Leung Ka Yin, której Koshka zawdzięcza niesamowitą oprawę graficzną.



Zdjęcia: koshka.asia

5 myśli nt. „Koshka

Dodaj komentarz
  1. Gość: Iza, acot207.neoplus.adsl.tpnet.pl

    znowu będę miała o czym marzyć i śnić. powinnam mieć zakaz wchodzenia do Ciebie, bo tracę potem głowę. dobrze, że resztki rozsądku trzymają się mnie jeszcze i jak zobaczyłam ceny, to powiedziałam sobie, że nie tym razem. mój mężczyzna szczęśliwy, bo nie będzie musiał przeze mnie głodować;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *