27

Lut

Wszędzie dżins

Ostatnio spojrzałam prawdzie w oczy i przyznałam sama przed sobą: ja właściwie nie wychodzę z dżinsów :). I latem, gdy tylko zaczną się upały, zaczynam tęsknić za dżinsowymi rurkami. Tym razem jednak doznałam olśnienia. Ponieważ na wiosnę i lato 2011 dżinsowe jest dosłownie wszystko (podobno nawet można już nosić kompleciki – w zeszłym roku lansowane przez Chloe i Ralpha Laurena, w tym – Celine i Stellę McCartney między innymi – choć ja wciąż nie mogę się przełamać po pewnym zamierzchłym trendzie ;)), wpadłam na pomysł, żeby malować na ten kolor paznokcie. Eureka! Jeszcze tylko muszę obmyślić, w jaki sposób nadać im dżinsową fakturę :).


Zdjęcia: inglot.pl

10 myśli nt. „Wszędzie dżins

Dodaj komentarz
  1. Gość: ewakosz, nat-pra2-221.aster.pl

    mozna odbic juz na lekko wyschnietym poduszke :).
    ten jasny dzins kupuje jak najszybciej. zeby mi do torby dzinsowej pasowal :)

    Odpowiedz
     
  2. Gość: styledigger, 77-252-243-165.ip.netia.com.pl

    Moje świeżo pomalowane paznokcie zawsze zyskują dżinsową fakturę (trendsetterka!), choć niekoniecznie jest to moim celem. Przepis jest bardzo prosty- malujesz, przypominasz sobie że nie masz kluczy, grzebiesz w kieszeniach, torebach i innych, ewentualnie ostatni raz przed wyjściem chcesz włączyć jakąś piosenkę, zahaczając po drodze palcami o wszystko co się da. Easy!

    Odpowiedz
     
  3. jagnesjag

    A mi podoba się pierwszy odcień, może dlatego, że z jaśniejszych, pastelowych barw jestem wierna zieleni i różowi:) A co do mody na dżins to sprawiłam sobie w końcu wymarzoną, dżinsową spódnicę a la lata 70′ zakupioną jeszcze w czasie wyprzedaży i nie zawaham się jej…założyć:)

    Odpowiedz
     
  4. Gość: Klaudia, 188-220-42-142.dsl.cnl.uk.net

    Ilekroc probuje nieoczekiwanych paznokciowo kolorow (niebieski, zolty, zielony) – zawsze wracam do odcieni czerwonego! Wiem, brzmi to nudno… Ale przeciez jest tyyyyyle wariancji czerwonego [tlumacze sie tu troszke], ze co tam! (moj ulubiony w tym momencie nazywa sie „rouge noir”, wypuszczony przez Chanel).
    Czyli – niebieski przerabialo juz sie :o) i nie przekonalo sie do niego… Ale za to na innych dziewczynach kocham wszelkie dziwaczne, zaskakujace kolory lakierow.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *