29

mar

Kling!

Kobieta – dziecko. Słynna bohaterka Nabokova, Kubricka, a potem Adriana Lyne’a. Jodie Foster w „Taksówkarzu”. Ulubiony motyw Alexy Chung. Umiejętnie stosowany pozwoli osiągnąć styl jednocześnie niepokojący i zabawny, bez ryzyka wizerunku a’la Dzidzia Piernik :). Latem wręcz niezastąpiony. No dobrze, może przesadzam, że taki niezastąpiony, ale w okresie wakacyjnym od lat dla mnie inspirujący. Choć przyznam, ostatnio trochę o nim zapomniałam. Dżinsowy kapelusz z dużym rondem przepadł w czeluści wielkiej szuflady z dodatkami, szorty boję się przymierzyć (drogie Panie, na pewno mnie rozumiecie ;)), jedynie różnego rodzaju serduszka wciąż mi towarzyszą.
Wspomnienia obudziła wiosenna kolekcja hiszpańskiej marki Kling. Nawiązania do stylu vintage widać gołym okiem. Wszystko jest jednak unowocześnione. Kroje dopasowane do współczesnej sylwetki, detale momentami wręcz przesadzone – co zresztą daje fajny efekt. Tu falbanki, tam groszki, ozdobne guziczki, słodkie kołnierzyki… Przyszło jeszcze jedno skojarzenie: Luella Bartley. Szkoda, że już nie projektuje…

P.S. Sporą część kolekcji można kupić w Polsce. Bez pełnego niepokoju oczekiwania na przesyłkę zagraniczną, która niestety często znajduje po drodze nowego właściciela. Ale o tym może innym razem, a może nigdy :).

Zdjęcia: Modmod

18 myśli nt. „Kling!

Dodaj komentarz
  1. Gość: Nati, 195-116-179-13.citylan.com.pl

    Tak trochę nie na temat,ale w świetle tego co dziś w tv widziałam-jesteś strasznie skromna i chwała Ci za to :-)

    Odpowiedz
     
  2. jagnesjag

    Trzecie zdjęcie z brązową sukienką…zakochałam się! Te paski w innym odcieniu, ich umiejscowienie, fajny materiał – wszystko w niej jest boskie. Fajna marka, fajna kolekcja. No to sobie powzdychałam przed ekranem komputera:)

    Odpowiedz
     
  3. millesoffashion

    W sumie czemu nawet nie będąc nastolatkami, czy już nawet małymi dziewczynkami, nie możemy nimi trochę pozostać? Sukienki które pokazałaś z pewnością na to pozwalają:)
    Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
     
  4. Gość: Ula, 166.137.139.11*

    Obejrzalam przed chwila materiał z pytania na śniadanie i muszę powiedzieć, ze bardzo naturalnie zachowujesz się przed kamerami, dobrze się Ciebie ogląda:). A najbardziej ucieszyłam się, kiedy na końcu wspomnialas o Billu Cunninghamie!

    Odpowiedz
     
  5. Gość: alicja, aerl77.neoplus.adsl.tpnet.pl

    też widziałam fragment programu tv-moim zdaniem wypadłaś najbardziej naturalnie i sympatycznie z dziewcząt. i młodo! :) odniosłam jednak wrażenie, że prowadzący nie mieli pojęcia, o czym Ty i Charlize piszecie/prezentujecie na blogach (że niby robicie zdjęcia streetstylowe?).
    pozdrawiam

    Odpowiedz
     
  6. erill

    Z tych zdjęć tutaj w całości kupuje pierwsze zestawienie. Całość przyjmena dla oka ale nie na tyle bym chciała przytulić cokolwiek do siebie, na siebie czy tam do szafy. jakkolwiek. najwiekszy zachwyt wzbudzaja naturalnie kapelusze na ktore od jesieni zachorowalam i ciagle bym kupowala ;)

    Odpowiedz
     
  7. harel

    Dziś na szybko i zbiorczo :).
    Rzeczy Klinga, które miałam okazję widzieć i (ekhmmm…) macać wcale nie są złej jakości. Wiadomo, Luella czy tym bardziej Prada to nie jest, ale i nie ma być.

    A co do programu w TVP – dziękuję Wam za wszystkie budujące komentarze! Jak zobaczyłam swoją nieokiełznaną mimikę, byłam w lekkim szoku ;))).
    Tematem miała być moda uliczna, ale rzeczywiście rozmowa była tak prowadzona, jakbyśmy wszystkie prowadziły blogi street fashion.
    Myślę, że w natłoku tematów, jakie trzeba przygotować na każdy dzień (my wchodziłyśmy zaraz po materiale o sztucznych frytkach ;)), można czasem przeoczyć szczegóły. Dla nas, blogerek, istotne, a dla przeciętnego odbiorcy niemal bez znaczenia.

    @Ula: Twój tekst o Billu Cunninghamie dosłownie pożarłam. Uwielbiam go i mam cichą nadzieję, że kiedyś zostanie wydany album z jego zdjęciami (o ile jeszcze nie został, ale chyba bym czegoś takiego nie przeoczyła? :)).

    Odpowiedz
     
  8. Gość: Klaudia, 188-220-42-142.dsl.cnl.uk.net

    Dzieki, Harel, nabralam odwagi aby wyszarpac z szuflady moj ogromny pomaranczowy kapelusz. Te fotki dowodza, ze kapelusz ZAWSZE wyglada szalowo! Gorzej, jezeli trzeba go nagle zdjac i ukaza sie przygniecione, nieatrakcyjnie wygladajace wlosy. Ale przeciez prawdziwe damy kapelusza z glowy nie zdjemuja NIGDY :o). Mam teraz ochote na piknik – w zamaszystej sukience i pomaranczowym kapeluszu – naturalnie.

    Odpowiedz
     
  9. Gość: madzior, user-188-33-7-129.play-internet.pl

    Mam torebkę z Klinga i sukienkę i nie ma tutaj mowy o złej jakości! Kupiłam na modmod

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *