1

kwi

Polska ulica bez szans

Często pytacie mnie, czy można znaleźć swój styl, a jeśli tak, jak to zrobić. Odpowiedź jest prosta: nie można. Jeśli do tej pory nie znaleźliście swojego stylu, to znaczy, że już nigdy go nie znajdziecie. To nie tylko moja opinia. Według ostatnich badań amerykańskich naukowców dla polskiej ulicy nie ma ratunku. Jednogłośnie stwierdzili, że dopóki Polacy będą nosić spodnie, kurtki, spódnice, sukienki, a przede wszystkim buty, nie ma szans na zmiany.
Z pewnością też to zauważyliście, drodzy Czytelnicy. Wszyscy ubieramy się tak samo. Spodnie mają po dwie nogawki, bluzki – dwa rękawy. Co z tego, że czasem krótsze, czasem dłuższe? Rękaw to rękaw i niestety nic tego nie zmieni… Przedwczoraj postanowiłam być oryginalna i włożyć spodnie. Czy wiecie, ile osób w spodniach spotkałam na swojej drodze? Wczoraj wzięłam ze sobą torebkę. Załamałam się. Każda kobieta na ulicy, w kawiarni, a nawet w metrze też miała torebkę!!! Wyobrażacie sobie? Czy muszę pisać, jak było z sukienką? Postanowiłam od dziś nie wychodzić z domu.
Zupełnie inaczej jest w Paryżu, Londynie, nie wspominając o Nowym Jorku. Tam ludzie mają swój oryginalny, niepowtarzalny styl. Gdzie szukać winnych? To już pytanie do Was, drodzy Czytelnicy.



P.S. Wszyscy Polacy liczą się z moim zdaniem. Dlatego ostatnio wystąpiłam W TELEWIZJI. Obiecali mi cztery godziny najlepszego czasu antenowego codziennie. Szykujcie się na rewolucję! Będę Was przekonywać do porzucenia starych przyzwyczajeń na rzecz stylu Adama i Ewy (oczywiście sprzed spotkania z wężem).

37 myśli nt. „Polska ulica bez szans

Dodaj komentarz
  1. millesoffashion

    Właśnie siedzę w spodniach, sweterku a co gorsza w skarpetkach! Palę się ze wstydu, Harel… mam nadzieję, że jednak wybaczysz nam Polakom to bezguście i w kraju zostaniesz, bez ciebie niechybnie zginiemy:P

    Odpowiedz
     
  2. Gość: jakgdyby.nigdynic, fgm154.internetdsl.tpnet.pl

    a można chociaż doczekać do lata? wiem, że dla stylu kobieta powinna się trochę chociaż poświęcić ale jeszcze jest tak zimno…

    Odpowiedz
     
  3. harel

    @nszafa: nie tak szybko, mamy przecież misję! :)

    @ryfka81: tylko gdzie mnie przyjmą z takim stylem???

    @millesoffashion: zapomniałam o skarpetkach! To wręcz skandaliczna część garderoby.

    @pani_la_mome: miło :)

    @jagnesjag: też się zdziwiłam. Liczyłam kilka razy i zawsze wychodziły dwie.

    Odpowiedz
     
  4. harel

    @jakgdyby.nigdynic: niestety, dla mody trzeba się poświęcić. Inaczej będziemy wyglądać tak jak wszyscy, a właśnie tego próbujemy uniknąć.

    Odpowiedz
     
  5. Gość: elfik-pl, host81-138-10-62.in-addr.btopenworld.com

    Hej, niestety nie obejrzalam Twojego wystapienia, b nie mam jak ‚ wniesc oplaty’ za obejrzenie programu w TVP:(

    Odpowiedz
     
  6. harel

    @elfik-p: a tak, żaliło mi się kilku znajomych, że za granicą trzeba zapłacić :(.
    Ale wiesz, nic straconego. Mówiłam to, co dziś napisałam, ale niestety materiał został przemontowany, a mój głos wycięty i zastąpiony jakimś słodkim i pozytywnym :)))))

    @swetrydoroty: niezły pomysł na początek :)

    Odpowiedz
     
  7. Gość: , afaq22.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No tak, a wtedy będzie tak: „Wyszłam nago na ulicę. O nie, wszyscy są nadzy!” ; )

    Odpowiedz
     
  8. Gość: Kath, aebo219.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Harel, jaki Ty masz łagodny głos i pogodną buzię!
    Podobało mi się,że jednak pozytywnie patrzysz na „polską ulicę”.
    Owszem,bywa dziurawa i autostrad jak na lekarstwo,ale mimo wszystko gdzieś mamy wysokiej jakości asfalt – że się taką przyziemną metaforą posłużę.

    A teraz pędzę przybrać worek pokutny, z racji dwóch nogawek i dwóch rękawów.

    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  9. feco_d

    Co znaczy jednak potęga telewizji i jej wpływ na świadomość mas. W tym mnie. Czytam Twojego bloga prawie od początku jego istnienia, a dopiero z TV dowiaduję się, że jest on „streetfashionowy” ;) Gratuluję udanego występu. Miło było zobaczyć Cię in motion:)

    Odpowiedz
     
  10. Gość: Julia, aaup199.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ja tam wierzę w polską ulicę! kiedyś nam się uda! trochę optymizmu :) przecież zaledwie od 20 lat mamy dostęp do normalnych sklepów… za kolejne dziesięć będzie o nieeebooo lepiej!

    Odpowiedz
     
  11. harel

    @feco_d: a tak, już gdzieś na to odpisywałam. Gdzieś zgubił się podział na blogi uliczne, blogi o modzie i blogi szafiarskie i w rezultacie wylądowałyśmy w tym samym worku. Prawdą jest, że podziały oczywiste dla nas są zazwyczaj nieistotne dla statystycznego widza telewizji śniadaniowej ;).

    @Julia: porzucając żarty, już jest dobrze. Patrzę tak samo optymistycznie jak Ty!

    @gość: tego mi nikt nie mówił. Słyszałam za to sporo na temat kobiecych kształtów, z których jestem bardzo zadowolona. Ale wiadomo, co kto lubi. Ja siebie lubię :))).

    Odpowiedz
     
  12. bizuterka

    Harel po co ty w ogóle reagujesz na obraźliwe komentarze? Nie chodzi o to, że bycie grubym to coś złego. Spójrz, w jaki sposób ta osoba do ciebie napisała? Na Twoim miejscu nie traciłabym na to czasu.
    Przy okazji, wcale nie jesteś gruba :P

    Odpowiedz
     
  13. metka_by_traczka

    Harel jest śliczna i szczuplutka, a tylko ignoranci nie wiedzą, że kamera dodaje przynajmniej 5 kg. Wiem, bo znam Harel osobiście i, bo pracowałam przez kilka lat w tv.
    Bardzo fajny występ. I bezapelacyjnie moim zdaniem Harel była najlepiej ubrana ze wszystkich obecnych, łacznie z prowadzącymi i wydawcą programu.

    Odpowiedz
     
  14. Gość: M., 209-134-82-51-user.feather.net

    Pozdrawiam z emigracji, gdzie czytam tego bloga o „polskiej ulicy”, aby być z modą na czasie:-) Następnym razem bardzo proszę zachęcić wątpiących redaktorów z tv i innych miejsc do częstszych podróży:-)

    Odpowiedz
     
  15. Gość: zszokowana, bxd147.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pomimo iż dość regularnie śledzę wpisy an tej stronie, uważam że jest to dość krzywdzące stwierdzenie, że Polacy nie mają stylu, że dla polskiej ulicy nie ma już nadziei… Możliwe że źle zrozumiałam notkę, ale czy mamy zacząć nosić spodnie na głowie żeby zostać zauważonymi i docenionymi jako wielcy modni rewolucjoniści?

    Odpowiedz
     
  16. ebe4

    Fajna rozmowa! Ale my naprawdę zrobiliśmy krok milowy w modzie. Jeszcze kilka lat wstecz np w Krakowie od razu było widać kiedy idzie wycieczka dzieciaków z innego państwa. Dzieciaki były fajnie ubrane, bez „napięcia”, na luzie. Dziś nie widać już tak różnicy. Ulica zaczyna mieć fajny styl:) Forma, w którą się wbijano, idzie w zapomnienie!

    Odpowiedz
     
  17. Gość: gość, rtr-1-34.interkar.pl

    „Pani Ewuniu” jestem wielką fanką Pani bloga, który śledzę od dawna, a od momentu zobaczenia tego materiału również fanką Pani osoby. Fajny występ. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *