6

kwi

Trek

Teczka, tornister, chlebak. Rzeczy, jak to się mówi, dość oldskulowe. Forma tornistra wróciła do łask dzięki pewnej inspiracji. Najpierw Mulberry Alexa, potem Proenza Schouler PS1 (a może odwrotnie? Nieistotne, kto był pierwszy), jeszcze później sieciówki i podrabiacze. A mnie zaczęło w międzyczasie zastanawiać, co stało się ze starym poczciwym tornistrem? Swego czasu można było kupić porządne egzemplarze w każdym szanującym się sklepie z torebkami. Teraz tornistry po prostu wycięło. Zawzięłam się tym bardziej, gdy obejrzałam produkty Cambridge Satchel Company. W Wielkiej Brytanii szanują tradycyjne rzemiosło, a u nas? Okazuje się, że u nas też. Krakowska firma Trek zajmuje się wyrobem artykułów skórzanych od dwudziestu lat. Poczynając od wyboru skóry, na ostatnim szwie kończąc, zachowując klasyczne wzornictwo. Można odwiedzić sklep w Krakowie na Floriańskiej lub zajrzeć do butiku online. Jedyną wadą tego drugiego są niezbyt dobre zdjęcia. Byle jak wycięty przedmiot umieszczony na białym tle, często zbyt mały, by cokolwiek dostrzec. A jestem pewna, że znalazłoby się sporo osób, które zamiast kupować w Asosie, z przyjemnością wsparłyby rodzimą produkcję. Zwłaszcza że jest to produkcja ręczna, z zachowaniem najwyższej jakości. I, podobnie jak Cambridge Satchels, wytwarzana w cudnych kolorach. Przewrotnie umieszczam zdjęcia brytyjskich odpowiedników, mając nadzieję, że wkrótce w naszym sklepie jakość zdjęć dorówna jakości oferowanych towarów. Na koniec moi faworyci: numer jeden, numer dwa i numer trzy.



Zdjęcia: Asos

13 myśli nt. „Trek

Dodaj komentarz
  1. Gość: magaz, 89-72-181-245.dynamic.chello.pl

    dwie obserwacje: 1. w epoce hipisowskiej w liceum miała takie „jezuski” sandałki z tej firmy :) 2. brytyjski oryginał nie tylko ładniejszy, ale i tańszy!

    Odpowiedz
     
  2. metka_by_traczka

    a ja mam kłopot z tymi torbami. Owszem ładne, modne, z dobrej skóry, ale… same w sobie ciężkie jak piorun. I jak tylko biorę taką do ręki to mi się odechciewa.
    Miałam podobną od Witthena, sprzed kilku lat. Na pierwszy rzut oka niby taka konkretna, ale jak się ją dotknęło, to skóra boska, mięciutka – rewelacja. I wcale nie była droższa od tych krakowskich. Moim zdaniem cena w Treku zbyt wosoka.

    Odpowiedz
     
  3. Gość: diaspora13@gazeta.pl, 178.180.170.224.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    W Warszawie tornistry klasyczne, z naturalnej skóry, do noszenia również jako torby można kupić w takim małym sklepie na Krakowskim Przedmieściu, niedaleko Placu Zamkowego. Są też w internetowym sklepie Cepelii.

    Odpowiedz
     
  4. Gość: Ola, 90-156-5-209.internetia.net.pl

    Torby są prześliczne – jednocześnie klasyczne i niepowtarzalne. Ja już nie mogę patrzeć na tandente torebki z Asosa czy Zary, o kiepskiej jakości na jedno kopyto, które masowo obserwuję na ulicach. Nie rozumiem, jak można wydać tyle pieniędzy na wątpliwej „urody” badziewie, tylko po to,żeby być modnym. A wystarczyłoby odmówić sobie zakupu szmatławych torębiotek w sieciówkach i kupić sobie takie skórzane cudo:)
    Sama kupuję w butikach, można tam wypatrzyć naprawdę oryginalne, porządnie wykonane i praktyczne torebki, a ceny zazwyczaj niższe niż w sieciówkach,asosie czy etorebce.

    Odpowiedz
     
  5. zawszebis

    Hej,
    jesteśmy biurem prasowym CH Carolina Herrera. Bardzo nam się podoba Twój blog, tematyka i spsób pisania. Chciałybyśmy nawiązać z Tobą kontakt. Jeśli jesteś zainteresowana napisz proszę na nasz adres, który znajdziesz pod linkiem bispr.com/

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *