9

maj

Łódź 2

Zanim przejdę do samych pokazów, chciałabym podzielić się z Wami tym, co zachwyciło mnie poza nimi. Wczoraj przyjechałam obejrzeć kolekcje Off Out Of Schedule. Odbywały się (już nie pierwszy raz) w niezwykłych halach przy ul. Tymienieckiego 5/7. Nie wiem, czy da się tam wejść na co dzień, ale ten teren powinien być obowiązkowy dla każdego turysty odwiedzającego Łódź. Przyznam, że zagubiłam się tam w czasie.









Uwaga, hit: plisowane spódnice. Czyżby echa bijącej rekordy popularności na Wyspach Brytyjskich Carrie Skirt marki Whistles?





Ostatni rzut okiem na showroom… Biżuteria Monster Team:



Warkocze Confashion:



I koszulka łódzkiej marki Pan Tu Nie Stał, której nie kupiłam, a teraz żałuję ;)



Zdjęcia: Harel

Ech, z Łodzią się pożegnałam, ale w październiku tam wracam na dwieście, a nawet na trzysta procent!

P.S. Chciałabym serdecznie podziękować organizatorom za zaproszenie i profesjonalne przyjęcie. Dzięki takim ludziom upewniam się, że blogi zaczynają być postrzegane jako nowe medium, a nie tylko fanaberia. Aż się chce pisać!

17 myśli nt. „Łódź 2

Dodaj komentarz
  1. misshocked

    Nie żałuj, że nie kupiłaś. Jakość ciuchów z Pan tu nie stał ostatnio baaaaardzo spadła, koszulką cieszyłabyś się do drugiego prania. ;)
    Fajna ta nasza Łódź, prawda? :)
    - naturalizowana łodzianka

    Odpowiedz
     
  2. jagnesjag

    Miałam już napisać pod poprzednim postem, ale czekałam właśnie na te industrialne klimaty:) W ogóle uważam, że cały fashion week mógłby odbywać się właśnie tam. Zakochałam się w tych wnętrzach, zdecydowanie fajniej oglądało mi sie tam pokazy i…no nie wiem – jakoś przytulniej tam, mimo surowego wnętrza:)

    Odpowiedz
     
  3. Gość: kelly, jedenzero6-trzyjeden.echostar.pl

    Oj fakt, jako fanka industrialu z trudem skupiałam się tam na modzie ;) Pierwszego dnia, na pokazie Plastikowego wrażenie było jeszcze lepsze – na zewnątrz było szaro (pogoda zdecydowanie nie dopisała), więc klimat był hm.. mroczniejszy, cięższy, ciekawszy? Ciężko to w ogóle opisać. No i ludzi było malutko, więc można było się przyglądać.
    Dobrze, że chociaż kogoś z modowego „blogowego świata” potraktowano dobrze… Oby to zjawisko przybrało na sile ;)

    Odpowiedz
     
  4. z_lexi

    Interesujące miejsce na pokaz mody… Aż by się chciało zobaczyć go na żywo ;)! Same w sobie plisowane spódnice są ciekawym elementem stylizacji, ale przy takim stężeniu na m.kw., jak dla mnie tracą na atrakcyjności ;)

    Odpowiedz
     
  5. anio_i_takie_tam

    może brzydko tak odpowiadać na komentarze na nieswoim blogu, ale czytałam jakiś wywiad z organizatorami i większe pokazy nie mogą odbywać się na Tymienieckiego ze względów bezpieczeństwa/bhp czy coś takiego

    Odpowiedz
     
  6. millesoffashion

    Cieszę się, że chociaż ty dostałaś wejściówkę media, bo inne modowe blogerki musiały zadowolić się zwyczajną,,guest” , co na dłuższą metę mocno utrudniało życie na Fashion Weeku. Jeśli chodzi o ,,Pan tu nie stał” – to ja zakochałam się w zakupowej torbie ,,sprawunki”, kto wie, może ją sobie ,,sprawię”:)
    W ogóle miałyśmy przyjemność się spotkać, ale nie ,,poznać”, pochwaliłaś nawet moją fuksjową, długą spódnicę:)
    Milena

    Odpowiedz
     
  7. przed_sie_wziecie

    no właśnie żałuj, że nie kupiłaś sobie Pan Tu Nie Stał – ale można to odrobić na stronie :)
    ja mam od niedawna „cześć” i uwielbiam, i działa, i nie psuje się :)

    Odpowiedz
     
  8. Gość: Daria, kosciuszki.techmedia.com.pl

    też wracam za kilka miesięcy na Fashion Week, ale tym razem mam nadzieję z plakietką „foto” ;) a nie „stuff”
    właśnie ogarniam zdjęcia (jest ich ponad 700)
    pisałaś coś o pokazie Michała Szulca – jeśli chcesz to służę pomocą ;)

    Pozdrowienia od Darii – wolontariuszki :)

    Odpowiedz
     
  9. harel

    @misshocked: Łódź, chciałoby się rzecz (i nawet się rzecze) zajebista! ;)

    @jagnesjag: a ja tak trochę obok tematu. Kawa w Warszawie niebawem proponuję!

    @kelly: ja tak żałuję, że mogłam przyjechać dopiero w sobotę i tego Plastikowego przegapiłam…

    @z_lexi: a mnie to stężenie natchnęło do zrobienia zdjęcia. Zwłaszcza że każda z dziewczyn nosiła spódnicę na swój sposób. Ale wiadomo, jeszcze kilka egzemplarzy i już by nie było tak ciekawie zapewne.

    @anio_i_takie_tam: takie miałam wrażenie. Zresztą w pewnym momencie nawiedziły mnie wizje dość przerażające i zaczęłam kombinować drogę ucieczki w razie katastrofy… Na szczęście nie była potrzebna…

    @millesoffashion: trzeba było zagadać! Następnym razem koniecznie!

    @blacklogan: no tak… Na Tymienieckiego było zimno. W Expo momentami za gorąco. A modelki zbiorczo podziwiam za profesjonalizm w każdych warunkach :).

    @przed_sie_wziecie: no to chyba jednak zostanę tą Miss Turnusu 1987 ;)

    @Daria: hello, wolontariuszko! Prawdopodobnie będę miała niedługo dostęp do zdjęć prasowych, ale jakby bardzo to się opóźniało, dam znać :). I do zobaczenia w październiku!

    @jagoda_pl: genialna wiadomość.

    Odpowiedz
     
  10. Gość: M., user-46-113-226-21.play-internet.pl

    żałuję, że łódź nie promuje takie wydarzenia na fashion week, poza tym w mediach tez nie zauważyłam, żeby temat był podejmowany. ja trafiłam przypadkowo na jeden pokaz na tymienickiego w elektrowni i bardzo żałowałam, że nie wiedziałam wcześniej, że zwykły przechodzień może również oglądac pokazy mody

    Odpowiedz
     
  11. Gość: Iza, acpu32.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jak będzie coś z koszulką z Pan Tu Nie Stał nie tak, to oni bez problemu wymieniają, więc bez obaw! a noszą się świetnie. Ktoś wyżej napisał, że marzy mu się torba Sprawunki – warto, warto, warto! ja niedawno swoją dostałam i nie potrafię już bez niej żyć!;) Super pakowna, a szerokie ramię jest bardzo wygodne – nie czuć ciężarów i jeszcze można nosić na skos!

    Odpowiedz
     
  12. Gość: MK, c29-168.icpnet.pl

    A ja mam koszulkę Miss Turnusu – pięć założeń, pięć prań – na razie – bez zarzutu.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *