25

maj

Jesień pełną gębą ;)

Na szczęście póki co tylko dziś na blogu. Lookbook H&M na przyszły – baaardzo daleki sezon. Sieciówki budzą skrajne emocje. Sama się w to wciągam. Niekończąca się dyskusja o kiepskiej jakości, podrabianiu modeli prosto z wybiegów, budzonym przez nie rozleniwieniu w kwestii budowania własnego stylu itd. Zastanawiam się, czy warto temu poświęcać aż tyle uwagi i energii? Gdy ich nie było, zazdrościliśmy krajom „uprzywilejowanym”. Gdy już są, krytykujemy na potęgę. Zdecydowanie fajniejszą sprawą jest obejrzenie na przykład poniższych zdjęć, a potem albo swobodna inspiracja, albo zakup gotowca. Jeśli ktoś się uprze, i tak będzie nam uparcie przyprawiał gębę klona bez fantazji. W poniższym wypadku mogłabym spokojnie zostać klonem Karlie Kloss. Nie obraziłabym się :). A co Wy sądzicie o sieciówkach? Czy naprawdę są dziełem szatana? ;)



























Zdjęcia: H&M

9 myśli nt. „Jesień pełną gębą ;)

Dodaj komentarz
  1. Gość: marpl, aamv98.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pomijając wszystkie problemy z jakością ubrań z H&M – mam do tego sklepu duży sentyment i uważam, że ta jesienna zapowiedź wygląda naprawdę uroczo, zarówno pod względem kolorystyki jak i fasonów. No i Karlie Kloss, ach!
    Owszem, sieciówki nie są najchwalebniejsze, ale wina rozkłada się połowicznie – w końcu ktoś te „okropne jakościowo” ubrania kupuje. Według mnie to trochę jak z lumpeksami – trzeba wiedzieć czego oraz jak szukać i nie oczekiwać złotych jabłek na sośnie.

    Odpowiedz
     
  2. Gość: rebel rebel, acsh45.neoplus.adsl.tpnet.pl

    chyba kazdy sie nasluchal o sieciowkach milion zlego, jednak uwazam, ze pomimo tych wstretnych plagiatow, kradziezy przez np. taka zare (ktora jest jednym z moich ulubionych sklepow tak swoja droga) nadrukow na koszulki etc, to gdzie by sie taki srednio zarabiajacy czlowiek ubieral? taki zwykly kowalski nie kupi sobie kreacji od vivienne westwood, lanvina czy chanel, tylko pogrzeje do galerii handlowej upolowac cos rownie ladnego po cenie kilkukrotnie nizszej. wielkim domom mody to tak naprawde nie robi, ze sieciowki po nich zzynaja, skoro co roku kolejni projektanci podpisuja np kontrakt z h&m i projektuja dla nich nowe kolekcje.
    pozdrawiam!

    Odpowiedz
     
  3. Gość: , ikar.prz.edu.pl

    h&m niestety nie kojarzy mi się najlepiej, zresztą jak i inne sieciówi, a związane jest to właśnie z okropną jakością ubrań, i niech mi niekt nie wmówi, ze 140zł za koszuline z okropnego materiału to niewiele. przecietnego kowalskiego nie stać nawet na te 140zł za koszule, i to jeszcze takiej jakosci. może fasony, kolory ubrań i dodatków są fajne, ciekawqe i nęcące ale jakość mnie poprostu przeraża, więc musiałabym sie naprawdę na coś napalic żeby wydać te 140zł na coś np. z HMu.

    Odpowiedz
     
  4. blondynechka

    Trochę mnie przerażają te jesinne lookbooki, w końcu lato jeszcze nie przyszło a już nas atakują grubymi swetrami i płaszczami. Chociaż to [a=www.groszki.pl/groszki/1,111695,9672572,FF___kampania_jesien_zima_2011_,,ga,,2.html]zdjęcie[/a] mnie oczarowało . Co do jakości z H&M to nie jest ona kiepska ale trzeba patrzeć coś sie kupuje. Ja mam od ładnych paru lat swetry, spódnice, szorty i sukienki z H&M, które są niezniszczalnie, niespieralne i nie mechacące się.

    Odpowiedz
     
  5. Gość: Klaudia, 188-220-42-142.dsl.cnl.uk.net

    Na zdjeciach (i na Karlie!) to to wyglada slicznie. Choc moje przygody z H&M sa zawsze takie same – widze cos ladnego na zdjeciu, ide do sklepu, podotykam, popatrze i nawet tego nie przymierzam, bo wiem, ze lezec bedzie beznadziejnie i jednego prania nie przezyje. Choc ostatnio upolowalam tam zabojczo oryginalne i wielkie turkusowe kolczyki! Niestety na stronie maja tylko wersje biala: http://www.hm.com/gb/product/81760?article=81760-A
    Generalnie – jestem przeciwko sieciowkom. Kupowalabym chetniej od niezaleznych, mlodych projektantow, ktorzy niestety nie potrafia sie przebic przez tanioche i popularnosc H&M-ow i Zar. Szkoda.

    Odpowiedz
     
  6. Gość: futuristka, user-31-175-234-239.play-internet.pl

    cóż, zostaje mi jedynie podpisac się pod komentarzami. kto z nas nie chciałby miec pieknych kreacji, najlepiej niepowtarzalnych,a le kogo z nas na to stać? a swoją drogą to ostatnio wchodxąc do H&m wszystko co wpadło mi w ręce kosztowało 100 zł albo więcej. jesli już oferują słabej jakości i z kepskich materiałów (nie oszukujmy się) rzeczy, moim zdaniem tak czy siak nie są one tyle warte, dlatego kupuję głównie na wyprzedażach. ps. ciekawy bog, powodzenia:)

    Odpowiedz
     
  7. Gość: Iza, c-71-205-173-32.hsd1.mi.comcast.net

    To wszystko z H&M? Cudowne! Fajne sa dluzsze spodnice, duze, miekkie plaszcze botki….moze w tym roku nie bede plakala na nadejscie jesieni? :)
    A co do sieciowek..no coz, haute couture jest niestety b. drogie. Roznica materialowa czesto jest chyba najbardziej widoczna/wyczuwalna…ale wykonanie, nie wiem, wiekszasc jest szyta w Chinach itp. Tak czy inaczej, mysle, ze sieciowki pozwalaja przecietnie zarabiajacym czuc sie modnie ubranymi. Moze najlepiej po prostu mieszach high fashion z low fashion? :) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *