3

Lip

Agata Wojtkiewicz

Podczas tego pokazu miałam wielkie szczęście: było mi dane zasiąść w pierwszym rzędzie. I prawie (prawie!) zrozumiałam, o co kłótnie, podsiadanie innych osób, zdejmowanie kartek z nazwiskami i cały ten cyrk (przy okazji przypomniał mi się mój idol, über sztajlyst Bruno, który na podobną okoliczność podczas pokazu Jean-Charlesa de Castelbajaca dostawił swoje krzesło przed pierwszym rzędem, czyniąc z niego drugi, tym samym wzbudzając absurdalną wręcz złość publiczności – I love him!!!).
Wracając do mojego pierwszego rzędu (czy już wspominałam, że siedziałam w pierwszym rzędzie? ;)). No dobrze, już kończę wydurnianie się.
Chodzi o to, że z magicznego pierwszego rzędu widać wszystko, co najważniejsze. Fakturę tkanin, formę ubrań, szczegóły, każdą fałdkę, niemal każdy szew. I bardzo się cieszę, że akurat dzieła Agaty Wojtkiewicz mogłam obejrzeć z tak bliska.

















Zdjęcia: Łukasz Szeląg

7 myśli nt. „Agata Wojtkiewicz

Dodaj komentarz
  1. Gość: kelly, abse250.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W pierwszym rzędzie siedziałam tylko na Offach :) Niestety, z dalszymi na AP było gorzej i gorzej – w pewnym momencie z Mileną z Milles of Fashion myliłyśmy dżins z welurem (?!). Wtedy stwierdziłyśmy, że brak miejsc dla osób naprawdę zainteresowanych modą (bo dla celebrytów wolne miejsca były cały czas – minimum do 4 rzędu) to okropny minus polskiego FW. A wracając do powyższej kolekcji – moim jedynym zarzutem jest brak jakichkolwiek cech kolekcji jesienno-zimowej. Ale wszystkie pozostałe elementy doskonale mi to wynagradzają… :)

    Odpowiedz
     
  2. millesoffashion

    Kolekcja mi również przypadła do gustu, te kolory, tkaniny, skóra!, wszystko grało jak trzeba. Co do miejsc, tak jak Kelly napisała wcześniej, byłyśmy głęboko zdegustowane, że Pan z pieskiem(który notabene miał być osobą z branży modowej) w trakcie pokazu przeglądał coś na swoim laptopie. A my biedne na górze, myliłyśmy tkaniny, wstyd i hańba:P

    Odpowiedz
     
  3. jagnesjag

    Wstyd się przyznać, ale to dostawianie krzesła, to jakby o mnie było. Tylko, że ja osobiscie wykorzystałam podłogę:) Faktycznie z pierwszego rzędu wszystko widać lepiej i wyraźniej, nawet każde potknięcie modelki:P Kolekcja Agaty tez wpadła mi w oko, była po prostu świetna. Miks skór, jedwabiów i szyfonów powalił na kolana.

    Odpowiedz
     
  4. Gość: leder, aof156.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gratuluję wszystkich kreakcji. Dla mnie są „socjologiczne”. Można wykorzystać na wiele okazji, sytuacji, które ma współczesna kobieta.

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *