22

lip

Fascynacja

Alison Mosshart gdzieś tam mi przemykała, głównie w towarzystwie partnera z zespołu The Kills (który od niedawna jest mężem pewnej pani o nazwisku Moss bez końcówki hart ;)). Jednak nie zwracałam na nią szczególnej uwagi. Aż, jak to zwykle bywa, całkiem nagle coś zaskoczyło. Może znudzenie minimalizmem (wiem, wiem, miałam więcej nie używać słowa „minimalizm” w kontekście mody…), może tęsknota za totalną wolnością w ubiorze, może przesyt najnowszych trendów, za którymi trudno już nadążyć… Może też tak się zdarzyło, że prawie wszystkie charakterystyczne elementy potrzebne do odtworzenia jej stylu miałam w szafie? I w sumie zupełnie nieświadomie już sobie tę inspirację realizowałam? Odpływam w coraz bardziej swobodne rejony. Aż strach pomyśleć, co będzie za rok ;).


mosshart1
 

 

mosshart2







mosshart3
 

8 myśli nt. „Fascynacja

Dodaj komentarz
  1. jagnesjag

    Umieszczanie tych butów na blogach powinno być zabronione!:) Jak na razie to mój jedyny must have na tegoroczną jesień. Co do stylu „navaho”(jakos tak mi się zawsze kojarzą kratki, poncza i kaftany) to może nie jest to do końca moja bajka, ale niektóre elementy przygarniam bezwzględnie:)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *