2

sie

Sztyblety

Choć trudno to uwierzyć, właśnie tych butów będziemy wkrótce pragnąć tak gorąco, że cały zdrowy rozsądek odejdzie w siną dal. A rozsądek równie dobrze mógłby zostać, bo w końcu i wysokość obcasa, i gumowe mocowanie wokół kostki sprawiają, że jest to obuwie zdecydowanie przyjazne naszym masakrowanym przez koturny oraz inne antyczne wynalazki stopom ;).
Sztyblety. W dziewiętnastym wieku (gdy powstały) przeznaczone były do jazdy konnej, lecz ze względu na łatwość szybkiego wkładania i zdejmowania dzięki gumowej wstawce, dość szybko wkroczyły w życie codzienne. Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że były jednym z pierwszych uniseksowych elementów garderoby.
Szczyt ich popularności przypada na okres królowania modsów, czyli lata sześćdziesiąte. A ponieważ ta kultura/subkultura niektórych (nie wskazując palcami na Harel) fascynuje do dziś (przynajmniej w kwestii ubioru… No dobrze, jeszcze muzyki), sztyblety wracają do łask. Co ciekawe, jeśli chodzi o modę, zarówno wersje oryginalne dostępne w sklepach jeździeckich, jak i wariacje na temat wprost z sieciówek idą łeb w łeb. Jak nosić? Z nonszalancją, drodzy Państwo, z nonszalancją… ;).




Zdjęcie: Topshop

9 myśli nt. „Sztyblety

Dodaj komentarz
  1. jagnesjag

    Właśnie poszukuję pary idealnej, czyli jak dla mnie: matowa skóra, kolor czarny, ewentualnie brązowy/czekoladowy. Wiem, że są niesamowicie wygodne i będą pasowały do wszystkiego…a nawet jeśli nie to i tak już je kocham:)

    Odpowiedz
     
  2. Gość: kelly, abtk75.neoplus.adsl.tpnet.pl

    To jeden z butów, w którym moja stopa wygląda karykaturalnie – obawiam się, że „dzięki” dużym stopom nigdy nie zrezygnuje z obcasów… ale te z chęcią ubiorę, żeby pojeździć konno, jeśli kiedykolwiek do tego zainteresowania wrócę. ;) Swoją drogą, warto mieć na uwadze jeździecki sprzęt – kalosze/oficerki już były modne, tak jak bryczesy… ciekawe, co będzie następne!

    Odpowiedz
     
  3. Gość: oliwka, asa160.neoplus.adsl.tpnet.pl

    już w tamtym roku było o nich głośno. strasznie mi się spodobały i czekałam z kupnem do wyprzedaży, ale niestet nie było już mojego rozmiaru. MAm nadzieję, że w tym roku się uda :)

    Odpowiedz
     
  4. Gość: gosia.irl, 89.16.80.6*

    … czyli „chelsea boots” – moj ulubiony fason butow na zime / zimne dni. nosze juz od kilku lat (brazowe lub czarne) i wlasnie czas na nowa pare. przewaznie Clarkes ma bardzo wygodne boots, czasem fason nie taki, ale jak mowisz Harel – wiekszosc siecowek ma je w zimowej ofercie.

    pozdr
    m

    Odpowiedz
     
  5. Gość: metka_by_traczka, afcz60.neoplus.adsl.tpnet.pl

    uwielbiam sztylety, chodzę w nich od lat, od niepamiętnych czasów. Dla mnie para idealna to taka ciut wyżsża nad kostkę, pięknie wyprofilowana, na niezbyt grubej podeszwie

    Odpowiedz
     
  6. Gość: achajka, user-46-112-74-194.play-internet.pl

    Jeżdżę konno i powaznie się zastanawiam nad wychodzeniem w pełnym jeździeckim stroju na ulicę – bryczesy modne, sztyblety też – koniec świata XD

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *