Roczne archiwum: 2011

16

Gru

Mozcau online!

Już jest! Kilka dni temu ruszył internetowy sklep Mozcau. Z ogromną przyjemnością obserwuję, jak świetnie rozwija się rodzeństwo stworzone przez Katarzynę Wyrozębską. Do niedawna obecne w warszawskim Love & Trade, teraz także w innych sklepach rozsianych po Polsce, a także dwóch londyńskich! No i wreszcie w sieci. Świetne ciuchy wyprodukowane w krótkich seriach, pomysłowa forma z poczuciem humoru oraz chwilowo ciepła jesienna kolorystyka przemawiają tym bardziej, gdy sprawdzi się ich ceny. Rośnie nam nowa fantastyczna marka, w którą zdecydowanie warto inwestować.



Poniżej poncho, bluzka i spódnica Mozcau.





I tunika Justin Iloveu – jeden z moich ukochanych krojów. Działa ze wszystkim – przynajmniej w mojej szafie ;).


Zdjęcia: mozcau.com

15

Gru

Prezenty!

Choć do świąt pozostało jeszcze trochę czasu, jeśli ktoś planuje zakupy przez internet, to już ostatnia chwila, by uniknąć stresów w oczekiwaniu na przesyłkę :). Poniższe naszyjniki znalazłam w sklepie Ludowo Mi. Trochę przewrotnie postanowiłam poszukać tam czegoś, co stricte ludowe nie będzie. I udało się. Te dwa przypominające puchową pierzynę zostały stworzone przez Uniqo, natomiast ostatni jest dziełem tajemniczej projektantki skrywającej się pod nazwą Taki Kaprys.
A może ktoś by mi kupił któryś na gwiazdkę, co? :)








Zdjęcia: ludowomi.pl

14

Gru

Dragon Tatoo

Dosłownie w tym momencie otwierają się wrota warszawskiego H&M na Marszałkowskiej – jedynego sklepu w Polsce, w którym dostępna będzie kolekcja Dragon Tatoo stworzona przez projektantkę kostiumów do filmu „The Girl with the Dragon Tatoo” na podstawie powieści Stiega Larssona. Nie wiem, czy to wstyd, czy nie, ale moje oczy nie widziały ani jednej litery z trylogii Millennium, więc coś takiego jak „styl Lisbeth Salander” mówi mi mniej niż zero ;). Z pewnością jednak zadowoli i wyznawców „subkultury emotional”, i osoby, których nie stać na zakupy w butiku Roberta Kupisza (a tym bardziej wśród archiwalnych projektów Christophe’a Decarnina – nie ma co udawać, że nie zauważamy tych podobieństw ;)).
Ciekawa jestem, czy te rzeczy szybko znikną ze sklepowych półek. Bo szczerze mówiąc, choć całość ma w sobie coś przyciągającego, nie widzę większych problemów w znalezieniu podobnych rzeczy w innych sklepach (a nawet w samym H&M).





Poniżej rzeczy, które chętnie bym kupiła, gdyby chciało mi się wcześniej wstać. Lub… gdyby chciało mi się wyjść z domu o poranku dalej niż na spacer z psem ;)).
A jak jest z Wami? Pociągają Was takie limitowane kolekcje?




Zdjęcia: H&M

13

Gru

Lord & Spike

Co się dzieje, gdy nagle zostajemy wtłoczeni w zawodowy świat uniformów, ze ściśle wytyczonymi ścieżkami dress code’u? Można albo się poddać (nie jest to nic złego, od razu dodam), albo poszukać luki, przez którą da się przemycić nieco własnego stylu, bez naruszania regulaminu. Tak powstał Lord & Spike. Jej twórczyni, jak sama określa, w pewnym momencie życia znalazła się na modowej diecie. Po jakimś czasie postanowiła nieco przełamać reżim. Najpierw do prostych koszul i golfów zaczęła dodawać muchy i krawatki swojego autorstwa. Potem doczepiła kołnierzyki do sukienek. Nad każdym z elementów spędzała sporo czasu, by nadać mu idealny kształt i profil. Dlatego dodatki Lord & Spike świetnie leżą. Kołnierzyki i krawatki dopasowują się do kształtu szyi, a muszki wyposażone są w mocniejsze niż standardowe zapięcie. Oprócz samej kolekcji urzekł mnie sposób, w jaki została przedstawiona na zdjęciach. Choć na drzewach są liście, całość ma cudnie mroczny jesienny klimat.




Zdjęcia: Emilia Kargol

12

Gru

Pakamera – druga szansa!

Jeśli ktoś nie dał rady wpaść na mikołajkowy kiermasz Pakamery, nic straconego! To znaczy owszem, trochę straconego na pewno, lecz da się to nadrobić :). Już w najbliższy piątek rusza kiermasz świąteczny. Będzie trwać przez trzy dni – od dziesiątej do dwudziestej. Lokalizacja? Tradycyjnie 1500m2 na warszawskim Powiślu.



A tak było przed Mikołajkami:








Fot. Pakamera