27

sty

Mistrzynie świata

Czy macie w swoim otoczeniu takie osoby, które czegokolwiek na siebie nie założą, wyglądają świetnie? I automatycznie to, co mają na sobie, staje się Waszym największym obiektem pożądania? Nawet jeśli nie jest w Waszym stylu, ma kolor czy fason, którego do tej pory nie dopuszczałyście do siebie. Albo na półce sklepowej wyglądało tak sobie, a na nich po prostu krzyczy: „Dlaczego mnie wtedy nie kupiłaś???”.


Moją mistrzynią świata w powyższej kategorii jest Shini. Nie wspominam nawet zachwytów nad zestawami z jej bloga. Gdy spotykamy się co jakiś czas, niezmiennie pozostaję pod wrażeniem, jak ta kobieta potrafi łączyć ciuchy, style i kolory. I autentycznie przychodzi to jej bez wysiłku. Dowód? Gdy swego czasu powiedziałam, że podoba mi się jej styl, odparła: „Nie wiedziałam nawet, że jakiś mam”. I wierzcie mi, była to szczera odpowiedź.


Mistrzyń jest oczywiście więcej (na przykład ta młoda dama) czasem mają na koncie jeden triumf, czasem kilka. Ostatnio pewna z nich uparcie machała mi przed oczami świetną torebką. To znaczy, wiadomo, wcale nie machała, ale ja widziałam tylko torebkę, stąd skojarzenie :). I myślałam sobie: ale ma fajnie, pewnie gdzieś za granicą dorwała to cudo (magiczna zagranica, ciekawe, czemu w dwudziestym pierwszym wieku wciąż jej mit się tak mocno utrzymuje…?). Albo to Rick Owens, Garret Pugh lub inny zdolniacha, na którego dzieła nie mogę sobie pozwolić. Prosty fason, niesamowicie miękka skóra, w dodatku tak fantazyjnie pozszywana. Ech…


Zamiast jednak zielenieć z zazdrości gdzieś w kącie, postanowiłam zapytać, skąd to cudo. I co się okazało? Że to nasza rodzima produkcja, wykonana metodą twórczego recyklingu ze skórzanych kurtek vintage przez Magdę Reszkę. I teraz się przyznam. O torbach Recycled by Lenka wiedziałam od jakiegoś czasu, trafiałam na nie w różnych miejscach w internecie, a nawet ze dwa razy oglądałam na żywo podczas różnych zakupowych imprez. I, choć zwróciły moją uwagę, nigdy, przenigdy nie wydały mi się czymś, co mogłabym nosić. Do momentu, w którym zobaczyłam pewien egzemplarz w akcji lub, jak kto woli, w codziennym życiu. Wypełniony po brzegi niezbędnymi kobiecie przedmiotami, wiszący na ramieniu przepięknie ubranej mistrzyni świata. Teraz już wiem, co muszę, po prostu muszę mieć w swojej nigdy zbyt dużej kolekcji torebek ;).


Wniosek? Uwielbiajmy mistrzynie świata, nie zazdrośćmy, tylko czerpmy z ich wiedzy ile się da. A Magdzie Reszce nadaję dożywotni tytuł mistrzyni świata w twórczym recyklingu :).





Fot. Lenka

14 myśli nt. „Mistrzynie świata

Dodaj komentarz
  1. slodko-slona

    Torba nie zachwyca,ale wypowiem się w sprawie ,,mistrzyni stylu”-swoją drogą ciekawe kto zostałby wybrany na mistrza:). Parę lat temu obejrzałam ,,Między słowami”,wyszukałam kto jest reżyserem.Stwierdziłam: sympatycznie wyglądająca kobieta z tej Coppoli,do tego dobrze ubrana.Póżniej zaczęłam odkrywać blogi modowe,fashionspot,vogue.Miroslava Mikheeva-Duma,Alexa Chung,Nicole Richie są zwykle świetnie ubrane,ale jakoś brak mi w nich tego co ma Coppola-na zdjęciu widać,że to człowiek jest na pierwszym planie ,a nie ubranie.Nie wiem czy się dobrze wyraziłam,najpierw przyszła mi na myśl-nonszalancja-jednak to nie to.Do tego określenia pasuje mi inna pani-Charlotte Gainsbourg.

    Odpowiedz
     
  2. feco_d

    Ej, ale to przegenialne jest!!! Sam bym się skusił…Ciekawe, czy jest opcja „spresonalizowania” torby, bo chętnie dorzuciłbym jakiś dłuższy pasek na ramię do pewnego modelu.A autorce zazdroszczę kreatywności i pomysłów.

    Odpowiedz
     
  3. lilka_33

    Torby są niezłe, czytałam o tym i znam. Pomysł niestety nie autorki, bo to kopie idei z USA (niestety jednak ta zagranica) http://www.remadeusa.com ale całkiem zgrabnie kombinuje z nimi po swojemu teraz. Także mistrzynią twórczego recyklingu jest niewątpliwie Shannon, ale Lenka niech kombinuje dalej!

    Odpowiedz
     
  4. Gość: scalpel, aeky84.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Do mistrzyń świata dorzucam od siebie jeszcze Nicole z garypeppervintage.
    A na torbę by Lenka odkładam już do skarpety, początkowo na jakąś klasyczną wersję kolorystyczną, ale nowe modele z odcieniem pomarańczy śnią mi się po nocach!

    Odpowiedz
     
  5. blondynechka

    O torbach czytałam już parę razy. Podoba mi się pomysł z recyclingiem. Wiem, że można przerobić spódnicę, koszulę, t-shirt ale skórzaną torbę? I to w jeszcze taki super sposób.

    A jeśli chodzi o mistrzynie, to mam klika w swoim otoczeniu. Nie blogerki, nie fashionistki, nawet się specjalnie modą nie interesują a zawsze wyglądają fantastycznie. Myślę, że sekret tkwi w „nieprzejmowaniu się” tym co ma się na sobie i zakładaniu w tym w czym czujemy się dobrze. W końcu i mniej się człowiek stara i stresuje, tym lepszy jest efekt ;)

    Odpowiedz
     
  6. jagnesjag

    Też mam podobnie. Coś mi się podoba (na wystawie, albo na kimś), chodzę za tym, chodzę…już prawie się decyduję, ale potem stwierdzam, że skoro tyle się zastanawiałam, to po co mi to?:) Wtem – widzę to „cudo” na kimś innym (znowu, o zgrozo!) i zaczyna się plucie sobie w brodę, przeszukiwanie sklepów, allegro i ebay’a – a nóz widelec mój skarb komuś się nie spodobał. Lenkę chcę i pragnę, najlepiej w kształcie worka XXL: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150490062203962&set=a.385635198961.165044.328971283961&type=1&ref=nf

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *