7

lut

Co z tego będzie?

Nie mam pojęcia, ale powodowana owczym pędem (a może nawet własną potrzebą) stworzyłam po raz kolejny stronę Harel na Facebooku. Jeśli macie ochotę (i konto na Facebooku), możecie ją polubić, choć lubienie nie jest konieczne do jej oglądania. Nie chciałam się rozdrabniać, ale z drugiej strony mam ochotę dzielić się z Wami drobiazgami, które na ten blog są zbyt małe. No i nie da się temu zaprzeczyć, chyba tam będzie się najlepiej dialogować. Nie wierzę, że to napisałam :). Zapraszam!


 


8 myśli nt. „Co z tego będzie?

Dodaj komentarz
  1. blondynechka

    Tylko bardzo proszę o niezasypywanie tablicy milionem postów dziennie…jak zaczęły to czynić niektóre fanpage. Minimalizm w tej kwestii jest również pożądany.

    Odpowiedz
     
  2. well-dressed_mind

    Ja też poddałam się temu fejsbukowemu obłędowi i stworzyłam tam stronę swojego bloga. Ale jakoś do końca nie jestem przekonana…Na razie więcej z tym utrapienia niż radości. A może po prostu jestem już na takie społecznościowe harce za stara? ;)

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *