13

lut

Każda tęcza ma swój kształt :)

Dżinsowa dziewczyna wybrała się niedawno na otwarcie nowego wnętrza starego sklepu Levi’s w Warszawie. Goście mieli podziwiać nieoszlifowane deski na ścianach (jakimś cudem bez drzazg – sprawdziłam własnoręcznie ;)) oraz drzwi do kabin przymierzalni – każde z innego źródła, wszystkie vintage, oczywiście, ale moją uwagę w pełni pochłonęły trzy całkiem inne rzeczy.
Po pierwsze tęcza, czyli słynne Curve ID w nowych kolorach (promowane sloganem zawartym w dzisiejszym tytule). Błękitne, morelowe i liliowe, o nogawkach nieco krótszych niż zwykle (na oko 7/8), wykonane z miękkiej dość cienkiej bawełny z dodatkiem odrobiny streczu. Po drugie tzw. jegginsy, czyli hybryda dżinsów i legginsów, które leżą na kończynach dolnych niczym druga skóra i podobno nie wypychają na kolanach nawet po dłuższym czasie noszenia. A po trzecie spora część asortymentu kolekcji kobiecej – można by podejrzewać, że te ciuchy zabłądziły tam z wieszaków tych cudnie dyskretnych francuskich marek typu A.P.C. czy Sandro (a nawet dawnej Isabel Marant momentami). Top w paski z niespodzianką w postaci kwiatowego deseniu po lewej stronie, wiosenna parka z kapturem, do zakupu której zniechęca tylko i wyłącznie cena, skórzane buty, które z kolei cenę mają zaskakująco jak na Levisa niską, beżowy trencz o klasycznym kroju, czerwony melanżowy sweter o grubym splocie… Owszem, wciąż można tu zajrzeć w poszukiwaniu sportowych krojów czy rockowych nadruków, ale stało się coś pięknego, co będzie mnie niczym magnes do tego sklepu przyciągać.
Z kolei panowie odnajdą całkiem nową linię Monochrome – nieco tańszą od regularnej, zaprojektowaną tak, by poszczególne elementy można było dowolnie ze sobą komponować. Przewaga błękitów pod egidą tej marki chyba nikogo nie zdziwi.
Levi’s miewa swoje wzloty i upadki, ale mam wrażenie, że teraz z kolekcji na kolekcję szybuje coraz wyżej i wyżej. Lecz jeśli chodzi o kampanie reklamowe, raczej nie ma szans, żeby cokolwiek pobiło klipy promujące linię Sta Prest pod koniec poprzedniego stulecia :).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Harel

20 myśli nt. „Każda tęcza ma swój kształt :)

Dodaj komentarz
  1. harel

    Parka… 689 zł… Kolorowe spodnie 379 zł. A z nogawkami można kombinować, ponieważ występują tradycyjnie w długościach 30, 32 i 34 – więc jak nie jest się za wysokim, można dobrać sobie takie, które będą wyglądać na „normalne” ;).

    Odpowiedz
     
  2. Gość: styledigger, dxs111.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ale piękny morelowy kolor mają te spodnie! Jegginsy (?!?) Levisa miałam, obcięłam im dolne pętelki na stopę, bo były dużo za długie, nosiłam jako spodnie i były to zdecydowanie najlepsze czarne rurki jakie miałam- nosiłam je non stop przez prawie rok, aż w końcu rozpadły się na części:)

    Odpowiedz
     
  3. misshocked

    Jeśli chodzi o stosunek ceny ciucha do jego urody, w Levisie obowiązuje, zdaje się, niezmienny parytet :) parka jest piękna, ale rozsądek mówi: „jest tak droga, że do przecen na pewno zostaną jakieś sztuki”. Dzięki!

    Odpowiedz
     
  4. Gość: kelly, jedenzero6-czteryosiem.echostar.pl

    Takimi morelowymi to bym nie pogardziła, o nie. W ogóle wszystko wygląda smakowicie i muszę w końcu się do Levi’s wybrać na zwiady, bo zawsze omijałam szerokim łukiem, bo wszyscy znajomi (jak jeden mąż) mówili jedno: wysokie ceny, słaba jakość (czyli wytrzymują kilka miesięcy i rozpadają się całkowicie). Ale idealnych dżinsów szukam i szukam, więc może warto spróbować (chociaż przymierzyć).

    Odpowiedz
     
  5. Gość: elfik, 85-210-35-8.dynamic.dsl.as9105.com

    Tylko czemu te wszystkie napisy po angielsku…i zupelny brak konsekwencji-1873 r (czyli rok) a potem tekst nie po polsku. Przepraszam, ale bardzo mnie to irytytuje, takie silenie sie na ‚zagranice, nawet dobre czasopisma schodza na psy, jelsi chodzi o poziom polszczyzny (takie Glamour czy Elle na przyklad- juz nie ma polskich slow tylko outfit, set itp. ) No, musialam sie wygadac;) pozdrawiam i to oczywiscie nie byl atak na Twojego bloga tylko na pewne zjawisko:)

    Odpowiedz
     
  6. jagnesjag

    Również poczułam miętę do bluzki w paski (jak moja poprzedniczka),ale te morelowe spodnie też są niczego sobie:) Długość 7/8 jest dla mnie chyba nieszczęśliwa, bo za każdym razem czuję się w niej jakby ktoś obciął mi nogi…może te o długości 34 by się nadawały. Trzeba mierzyć!:)

    Odpowiedz
     
  7. Gość: kasia, bcu241.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Czy ja dobrze widzę? dicker boots?:> ładne one? jaka cena? bo w sklepie online levi’sa ich nie widzę :(

    Odpowiedz
     
  8. Gość: mejoa, 159-205-93-10.adsl.inetia.pl

    Kupowanie spodni to dla mnie prawdziwa męka, poprzedza to dwudniowe psychiczne nastawianie się na łowy. Albo nie pasuje długość, albo krój, jeśli pasuje długość- nie pasuje rozmiar. Któregoś razu, wykorzystując gazetowy rabat, ruszyłam do Levi’sa i… wyszłam rozanielona i przeszczęśliwa. Pani w sklepie wystarczył rzut oka na mnie i już mierzyłam spodnie idealne. Fakt, ceny są wyższe, ale moim zdaniem idzie za tym jakość. Obecnie kupuję spodnie tylko w Levi’s, wolę zainwestować w dwie pary, z których jestem w pełni zadowolona, niż kupić ich 10 a przy tym psuć sobie nastrój. Zresztą, w celu zaoszczędzenia warto udać się do outletów (w podpoznańskim Luboniu dostępne są wszystkie niemal modele za połowę ceny). Strasznie się rozpisałam :)

    Odpowiedz
     
  9. feco_d

    coś jest na rzeczy. Przechodząc ostatnio mimo, mój wzrok zahaczył o sukienkę dżinsową (sic!),właśnie taką APCowsko- Marantowską:) Patrzę na szyld, a tu Levi’s. Miłe zaskoczenie. Nie wiem jak tam z męską kolekcją, bo na witrynie nie było, a oczywiście ceny odstraszyły do wejścia. Fajne te monochromy? A kolejna bluzka w paski mi też by się przydała…:)

    Odpowiedz
     
  10. millesoffashion

    Ja w przeciwieństwie do Jag kocham długość 7/8 wszystkie spodnie ostatnio tak podwijam(chociaż i tak mój sprytny zabieg stylistyczny gdzie w czeluściach EMU:P) a kolor morelowy wielce pociągający:)

    Odpowiedz
     
  11. ladytobe

    przed parką padłam na kolana, ma cudowny kolor i krój, a „na żywo” wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach (nie, żebym czepiała się zdjęć :)) w oko wpadły mi też niebieściutkie 7/8 i już zdecydowanie mogłaby być wiosna!

    Odpowiedz
     
  12. harel

    @styledigger: ja się boję, że moje granatowe rurki Levisa też się niedługo na części rozpadną. I pozostanie mi tylko curve id ;)))

    @misshocked: też mam taką nadzieję…

    @kelly: idealne dżinsy mam właśnie z Levisa. Noszę i noszę – i tak jak przed chwilą pisałam – boję się, że się rozpadną, ale nie z powodu jakości, tylko eksploatacji ;). Więc polecam.

    @elfik: nie zauważyłam! Rzeczywiście, litera „r” po roku jest bez sensu. Na szczęście można zetrzeć – może już nawet ktoś to zrobił? Skupiłam się na samym pomyśle, bo te tabliczki strasznie mi się spodobały :)

    @pani_la_mome: poczekamy na przeceny!

    @Alicja: gdyby tak do każdej zakupionej pary dołączali Brada Pitta – choć na jeden dzień ;). Dziękuję za miłe słowa – to dużo dla mnie znaczy!

    @kasia: buty ładne, skóra dość twarda, ale jedna dziewczyna je ma i mówiła, że się wyrabiają. Cena między 300 a 400zł, więc w porównaniu z cenami butów z ich poprzednich kolekcji to 50% różnicy!

    @mejoa: muszę wypróbować outlet. Chociaż niestety mam najbardziej popularny rozmiar zarówno spodni, jak i butów. I w outletach rzadko kiedy coś znajduję…

    @blondynechka: weź parkę parek: jedną dla siebie, drugą dla mnie :)

    @feco_d: monochromy bardzo fajne. Świetne odcienie granatu, białe koszule – takie luzackie ;)).

    @diaspora13: ten w Złotych Tarasach. Tak się skupiłam na ciuchach, że zapomniałam napisać :)

    @millesoffashion: ja uwielbiam 3/4 lub 7/8 na kimś. Gdy próbuję, mam wrażenie, że dziwnie wyglądam. Może powinnam nosić model 9/10 ;)

    @ladytobe: tak, wiosnę poprosimy!

    @Lenka: kto wie, co się szykuje w przyszłości? ;)
    @

    Odpowiedz
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *